Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

- Pierwszy (i jedyny) Hentaju Azunime, jest sprawa!
- Tak, kapitanie?
- Mamy tu beznadziejny przypadek – ni to ecchi, ni to hentai...
- Przyjąłem! Zajmę się tym. Bez odbioru.

Ecchi, jak każdy zapewne wie, to po japońsku ‘zboczeniec’, chociaż – jeśli chodzi o gatunek anime – słowo to przeważnie utożsamiane jest ze zboczoną komedią o idiocie-erotomanie (lub kilku takich delikwentach) i wianuszku dziewcząt wokół niego. „Futari ecchi”, mimo słowa na E w tytule, bardziej podpada jednak pod lekkiego hentaja. Niestety, anime to zawiodło moje oczekiwania – oczekiwałem komedii (na co zwodniczo wskazywało „ecchi” w tytule), a otrzymałem bezpłciowy twór. Może po prostu dałem się nabrać na drugie znaczenie słowa „ecchi”, czyli ‘uprawiać seks’.

W przeciwieństwie do komedii ecchi, których to bohaterami najczęściej są nastolatki, tutaj do czynienia mamy z ludźmi dorosłymi. Motoko i Yura, dwójka dwudziestopięciolatków, właśnie się pobrali. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że oboje są jeszcze dziewicami – w dzisiejszych czasach jest to nie do pomyślenia, nieprawdaż? Dotychczas żyli wedle elpeerowskiego modelu miłości: długi okres narzeczeństwa, trzymanie się za rączki, spacery, pocałunki, ale nic poza tym. Tak więc gdy przychodzi co do czego, okazuje się, że mają problemy w łóżku. Oboje są przede wszystkim bardzo nieśmiali. Gdy już udaje im się pokonać nieśmiałość, pojawiają się kolejne problemy, tym razem związane ze sprawami czysto fizycznymi. Widz będzie obserwował seksualną karierę dwójki bohaterów – od samego jej początku, kiedy to wszystko wychodzi nie po ich myśli, aż do poprawy ich stosunków, do czego przyczyniło się kilku serdecznych ludzi...

Fabuła nie jest ciekawa. Co prawda sam pomysł można uznać za nawet niezły, ale siadło wykonanie. Jest to coś z kategorii proza życia, wszystko to mogło wydarzyć się naprawdę, nic nie zostało tutaj w żaden sposób przerysowane. Dla mnie to jeden z największych plusów strony fabularnej „Futari ecchi”. Niestety, dla mnie anime to było najzwyczajniej w świecie nudne – spędziłem nad nim prawie dwie godziny, ale oglądając je myślami wybiegałem już do tego, co będę robił gdy skończę po zakończeniu seansu. W każdym odcinku przedstawiona zostanie jakaś historia z życia nowożeńców – w pierwszym będzie to ich ślub i nieudany dziewiczy seks, później polecą oni ze znajomymi w góry, zabiorą się za przebieranki, będą także poznawali tajniki seksu od znajomych osób, nie zabraknie więc chociażby scen z bananem.

Bohaterowie to również postaci jakby z życia wzięte, ale nie postarano się, aby oddać ich emocje. Zachowywali się dość sztucznie, a poza tym bardzo przewidywalnie (chociaż nie ma się czemu dziwić, toż to samo życie). Matoko i Yury w ogóle nie polubiłem, a bohaterowie poboczni, jak np. Rika – siostra panny młodej – również była mi zupełnie obojętna. Ogólnie każda postać, jak przystało na ecchi, myślała tutaj prawie wyłącznie o seksie, nawet nieśmiali na początku w tych sprawach nowożeńcy. Tak swoją drogą, zastanawia mnie, gdzie uchowały się takie eksponaty – dwadzieścia pięć lat i żadnego doświadczenia w sprawach związanych z seksem? Chyba nawet część zakonnic i kandydatów na księży ma o tym większe pojęcie niż dwójka głównych bohaterów tego anime!

Grafika jest przyzwoita – ładna, ale trochę uproszczona i skromna, bez żadnych dodatkowych upiększaczy. Animacjom nie można nic zarzucić, podobnie jak nawet przyjemnym projektom postaci. Ostatnio sporo widziałem anime z postaciami o nietypowych kolorach włosów czy dziwnych proporcjach ciał, więc miłą odmianą było zobaczyć naprawdę ludzko wyglądających bohaterów. Gorzej jest z muzyką, której tutaj poza endingiem praktycznie nie zauważałem. Na szybko przeglądnąłem to anime jeszcze raz, aby wyłapać sceny, w których pojawia się podkład muzyczny – nie jest on niczym szczególnym, pogrywa sobie w tle po to tylko, żeby „Futari ecchi” miało w ogóle jakieś tło dźwiękowe.

Co mogę powiedzieć o tym anime? Na ecchi za mało śmieszne, na hentaja zaś za mało ostre („momenty” są, i to dość liczne, ale przedstawione bardzo delikatnie), przynajmniej jak na moje poczucie tych gatunków. Aż ciśnie mi się na usta stwierdzenie, że „Futari ecchi” jest po prostu bezpłciowe, co powiedziałem już we wstępie. Nie wiem, dla kogo powstało to anime i komu mógłbym je polecić. Jeśli masz ochotę je obejrzeć, proszę bardzo – może akurat Ty dostrzeżesz w nim coś więcej niż ja...

Kapitanie, niestety... poległem...

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Czy jesteś człowiekiem?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
 •
Forum
 •
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn