Odp: Inny punkt widzenia
Zdecydowanie zgadzam się z Phantomem. Z tego anime można wynieść konkretniejsze wnioski. Wydaje mi się, że wszechobecna brutalność była tylko środkiem by pokazać widzowi, że w każdym z nas jest coś z mordercy i każdy nim może być (podobnie jak to było pokazane w filmie "Battle royal"). Muszę przyznać, że film w niektórych momentach mnie szokował (np upokorzeniem ojca przed jego synem przez chuliganów). Takie sceny zostają w pamięci na długo, co chyba jest plusem tej produkcji. Podobało mi się równierz, że nic nie było wiadomo o ganzt-cie, co autor recenzji krytykował. Ta enigmatyczność fabuły nadawała smaczku. Jednak zdecydowanym minusem jest to, że nic nie zostało wyjaśnione na koniec (podobno historia przedstawiona w mandze jest dluższa, i wyjaśnia wszystko, więc może studio miało zamiar wydać kolejne sezony). Ten "pseudofilozoficzny bełkot" do mnie przemawaił, a denerwowało tylko ciągłe go wałkowanie, aby każdy mógł go 5 do 10 razy usłyszeć i tyleż razy przeanalizować.
Czarny - 22.10.2006 16:33