gantz
Ci co piszą że Gantz ma przesłanie mają racje. Tylko to przesłanie ginie pod natłokiem "przemocy, okrucieństwa, sadyzmu i erotyki". Dla niektórych Gantz zostanie w pamięci jako pełne seksu i przemocy anime, dla innych będzie to anime z przesłaniem przy udziale niekonwencjonalnych sposobu przekazu tego przesłania.
Przenosząc mangę na ekran jest że trudno wszystko zmieścić bez skracania fabuły, ale anime zawiera elementy tego co w mandze jest pokazane w kolejnych tomach bez zbędnych szczegółów.
Co do samego anime to fabuła moim zdaniem jest niezła tzn. o wielu rzeczach dowiadujemy się w pierwszych odcinkach i to nie na zasadzie wykładania "wszystkich kart na stół", tylko stopniowo utrzymując widza w niepewności. Lepsze to niż przegadanie całego odcinka o tym kim/czym jest Gantz, co się stało z głównymi bohaterami, po co i z kim mają walczyć itp.
Niepewność trwa do ostatnich sekund i jest to (imo) świetny sposób na zakończenie serii. Jedyny minus to przegadanie podczas walki w świątyni i ostatni walka z "niebiesko włosym" (zapomniałem jak miał na imię).
Opinia moja o grafice i muzyce jest podobna do autora recenzji.
Moim zdaniem recenzja jest dobra (tak na 4+)
jaozi - 11.06.2008 13:38