Odp: Jestem za a nawet przeciw.
Po pierwsze: "Odpowiedz na pytanie lub uzupełnij zdanie, aby udowodnić, że nie jesteś spambotem..."
Według niektórych Ziemia ma dwa księżyce, ale zgaduję, że chodzi wam o jeden. Napisałem słownie "jeden" i jest to zła odpowiedź, wciąż nie sądzę, że chodzi o dwa, to spróbujmy teraz napisać cyferką :P
Ergo Proxy oglądałem już kawał czasu temu, podobnie widzę, że ta recenzja i te komentarze miały miejsce dość dawno, to jednak chętnie wyrażę tutaj swoje zdanie.
Co do recenzji to jestem pod wielkim wrażeniem. Oglądając anime czy film nie potrafię nawet w niewielkim stopniu tak jak Ty być skupiony na wszystkich aspektach. EP. dostarczyło mi sporo rozrywki i oglądając to byłem prawie bezkrytyczny. Cieszę się, że mogę poznać naprawdę konstruktywną krytykę.
Piszesz o zapychaczach. "Zapychacz" brzmi jak coś od niechcenia, czy coś "na siłę". Nawet jeżeli jakieś odcinki nie wnoszą nic do fabuły, to są potrzebne żeby zbliżyć widzów do bohaterów, wytworzyć jakąś więź pomiędzy nimi. Niektóre serie realizują to prosty sposób, a EP. robi to zdecydowanie ciekawiej.
Odnośnie soundtracku to zgadzam się z Tobą w pełni od czasu do czasu z przyjemnością oglądam opening, gdyż jest rzeczywiście świetny. Ponadto lubię posłuchać czasami "wasteland nostalgia". Gdy to słyszę przewijają mi się przed oczami postnuklearne obrazy. Może dlatego, że jestem wielkim fanem fallouta i wciąż czekam na godną kontynuację (tactics - a fe)?
To tyle, pozdrawiam, może kiedyś to przeczytasz :P
Kajetan - 30.07.2007 23:46