Odp: Jestem za a nawet przeciw.
Hmmm... dobrze, że "intertekstualny" dałeś w cudzysłów, bo u podstawy kristevie nie o notatniki i kalendarze chodziło. Patrzenie na ten problem nawet przez pryzmat nie czysto literacki, ale obejmujący sobą zjawisko korespondencji sztuk (o rozumieniu intertekstualności piszę się do dzisiaj), to dość grube i niewprawne szwy

. Ale masz rację: bez zagłębiania się w problematykę, można by to jakoś topornie przyłatać ;-)
Również pozdrawiam i gratuluję administracji sumienności w prowadzeniu i trzymaniu pieczy nad serwisem - to coraz rzadsze zjawisko moim zdaniem, by po dość długim czasie od opublikowania recenzji, wciąż brać udział w dyskursie, który został nią spowodowany, wciąż reagując refleksją na komentarze czytelników.
Bulator von Kislev - 10.10.2007 23:48