Absolutny "must see"
Bardzo polecam - świetny, duszny klimat szaleństwa i wspaniała, oryginalna w formie fabuła. O ile każdy "rozdział" jest dobry sam w sobie to ich połączenie - po prostu orgazm i nirwana
Sposób prowadzenia fabuły - "rozdziały" przypominają mi mandale, które tworzą z piasku tybetańscy mnisi. Każda mandala jest inna ale każda symbolizuje i przedstawia to samo - tak samo jest w przypadku "rozdziałów".
Tak samo również jak mnisi, którzy zaraz po stworzeniu mandali niszczą ją - każdy nowy "rozdział" niszczy nasze rozumienie poprzednich wydarzeń, wywraca świat tej serii do góry nogami i każe uczyć się go na nowo. Niemniej z każdą mandalą jesteśmy coraz bliżej prawdy - złowrogiej tajemnicy, której fragmenty poznajemy w każdym rozdziale.
Pozycja absolutnie obowiązkowa dla miłośników historii "z dreszczykiem".
Ocena: 9/10
filippiarz - 12.02.2007 21:24