Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Dwa lata po wydaniu „Voices of a Distant Star” Makoto Shinkai zaprezentował swe kolejne dzieło. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali, czym reżyser zaskoczy tym razem i nie zawiedli się. Nie był to już projekt jednego człowieka – pracowała przy nim setka ludzi i, jak można się było spodziewać, wykonano duży krok naprzód w stosunku do poprzedniego filmu. Reżyser dopracował technikę i wykreował wspaniały nastrój, ale czy jego film jest dziełem wybitnym? Odpowiedź nie jest taka prosta.

Zanim spróbuję jej udzielić, wprowadzę najpierw w świat niepewnego jutra, w jakim reżyser umieścił swych bohaterów. W owym świecie historia po II wojnie światowej potoczyła się trochę inaczej niż w naszej rzeczywistości. Po przegranej wojnie Japonię spotkał te sam los, co Niemcy: została podzielona na dwie strefy okupacyjne. Wyspa Hokkaidō przypadła Unii (najpewniej chodzi tu o Rosjan), a pozostałe wyspy znajdujące się poniżej Cieśniny Tsugaru zajęli Amerykanie. W 1974 roku Unia rozpoczęła prace nad bardzo wysoką wieżą, umieszczoną w centralnym punkcie Hokkaidō, której zastosowanie nie było do końca jasne. Amerykanie zakończyli okupację w latach dziewięćdziesiątych i stali się sprzymierzeńcami Japończyków. Unia natomiast nie opuściła zajmowanej wyspy i nie zrezygnowała z użytkowania wieży. Kontakt między mieszkańcami obu części Japonii nadal był zerwany, a napięcie między dwoma mocarstwami niezmiennie rosło. Dzień konfliktu zbrojnego zbliżał się powoli, ale nieuchronnie...

Jednak w miasteczku Aomori, znajdującym się na północy amerykańskiej strefy wpływów, życie toczyło się jeszcze normalnie. Takuya i Hiroki – dwójka gimnazjalistów z tej samej klasy – mieli marzenie. Chcieli zbudować mały, niewykrywalny dla radarów samolot, którym mogliby dolecieć do wieży i przyjrzeć się jej z bliska. Zaczęli konstrukcję samolotu w opuszczonym hangarze, gdzie spotykali się po szkole. Pewnego razu podzielili się swą tajemnicą z koleżanką z klasy, Sayuri, która zaczęła dzielić to marzenie z nimi. Spędzali razem mnóstwo czasu i pewnego dnia złożyli sobie obietnicę, że kiedyś marzenie to wprowadzą w życie. Nie każda obietnica musi jednak zostać spełniona. O jednych zapominamy wchodząc w dorosłe życie, innym nieprzychylny los nie pozwala się urzeczywistnić. Pewnego dnia Sayuri nie pojawiła się w starym hangarze. Znikła bez słowa...

Kiedy oglądałem film po raz pierwszy, moje oczekiwania były ogromne. Byłem co prawda rozczarowany poprzednim filmem reżysera, ale traktowałem go jako przymiarkę do czegoś większego, czym w moim przekonaniu miał być opisywany film. Shinkai dysponował przy nim sporym sztabem ludzi, miał znacznie lepszy sprzęt. Nie było to już tylko skromne OAV, ale regularny film kinowy. Niestety, również byłem nieco rozczarowany – obraz ten był co prawda znacznie lepszy od „Voices”, ale nie była to już produkcja na wpół amatorska. Rozbudowano główny motyw przyjaźni między młodymi ludźmi, pokazano ważny dylemat, ale żeby go uwypuklić obudowano to wątkiem wojennym i elementem science-fiction, który, moim zdaniem, połączono z owym dylematem w niedorzeczny sposób. Wzruszająca końcówka została przysłonięta wrażeniem, że czegoś tu brakuje, a czegoś innego jest zbędny nadmiar. Tej historii motyw science-fiction tak naprawdę wcale nie był potrzebny, tym bardziej, że ani nie pokazywał ciekawej wizji, ani nie bardzo trzymał się kupy. Wykorzystano tu temat wszechświatów równoległych, ale sens jego wykorzystania budził spore wątpliwości i wydawał się niedopracowany.

Drugi seans rozpocząłem z nastawieniem obejrzenia tej historii wyłącznie pod kątem wątku głównego i wtedy magia tego filmu zadziałała. Twórca pokazał piękną, delikatną przyjaźń, obietnicę – element bardzo ważny dla Japończyków – i zderzenie młodzieńczych marzeń z dorosłą rzeczywistością. Na przykładzie Takuyi i Hirokiego pokazane są dwa różne podejścia do tego tematu. Takuya odnajduje siebie w pracy naukowej, przestaje go obchodzić dawna obietnica, dawna przyjaźń staje się dla niego rzeczą drugorzędną. Hiroki natomiast nie może się pogodzić ze zniknięciem Sayuri, porzuceniem marzenia i niespełnieniem obietnicy. Ułatwia to twórcy postawienie ważnego pytania, każe bohaterom wybierać między światem i przyjaźnią. Symbolizuje to wagę szczerej, młodzieńczej przyjaźni, marzeń i obietnic, którą często lekceważymy, wchodząc w dorosłe życie. Patrząc na ten film pod kątem samego przesłania, okazuje się on być pięknym obrazem z autentycznie wzruszającym zakończeniem, które potrafi wycisnąć łzy z oglądającego. Nie można jednak spodziewać się po tym anime dobrego science-fiction, ani filmu z dobrą intrygą i trzymającą w napięciu wojenną akcją, gdyż te elementy fabuły nie są do końca dopracowane i stanowią tylko tło pięknego, ale bardzo prostego wątku głównego.

Pod względem wykonania nie można się w filmie do niczego przyczepić. Tła Shinkaia są jeszcze piękniejsze, niż w „Voices”, a kolorystyka jest jeszcze lepiej dobrana. Scenografie są dopracowane, wyglądają bardzo realistycznie. Jest to po części zasługa digitalizacji i bardzo starannej obróbki naturalnych zdjęć, ale, choć jest to poniekąd pójście na łatwiznę, wygląda to naprawdę ładnie. Dobrym posunięciem reżysera było pozostawienie projektu postaci innemu artyście (w „Voices” Shinkai miał z tym problemy). Tutaj twarze są bardzo ładne, również animacja postaci jest lepsza, choć dużą płynnością nie zaskakuje. Muzycznie film prezentuje się bardzo pozytywnie. Reżyser ponownie skorzystał z usług Tenmona, który po pojawiających się tu utworach dowodzi, iż jest niezwykle wrażliwym artystą, mającym dobre wyczucie. Doskonale sobie radzi ze scenami delikatnymi, ale potrafi także dobrze oddać fragmenty dramatyczne. Udała mu się także piosenka końcowa, wzmacniająca emocjonalny finał. Efekty dźwiękowe także dobrano z dużą uwagą, jak również seiyū, z których najbardziej zapada w pamięć niezwykle subtelny głos Yūki Nanri, doskonale pasujący do osobowości Sayuri. Zadbano nawet o to, by kwestie w językach obcych wypowiadały osoby kompetentne, co było również zauważalne w „Voices”. Jest to element często lekceważony w anime, gdzie na co dzień języki obce są okropnie kaleczone.

„The Place Promised in Our Early Days” jest filmem pięknym, opowiadającym o prostych, ale ważnych rzeczach. Wielu widzów już wzruszył i na pewno wielu poruszy w przyszłości. Jest także ładnie wykonany i okraszony piękną, nastrojową muzyką. Czegoś tu jednak jeszcze brakuje, anime to nie porywa tak całkowicie i na koniec seansu ma się uczucie lekkiego niedosytu. Film otrzymał jednak wiele nagród, między innymi prestiżową nagrodę Mainichi w kategorii najlepszy film, w której pokonał „Ruchomy zamek Hauru”. Niektórzy krytycy okrzyknęli reżysera drugim Hayao Miyazakim. Myślę, że w chwili obecnej to jeszcze przesada, co sam skromnie potwierdza Makoto Shinkai, ale na jego kolejne filmy na pewno warto czekać.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Bez pracy nie ma .......


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn