Hmmm...
Mam wrażenie, jakby autor połowy serialu nie oglądał. W sumie faktycznie, druga połowa jest jakby zupełnie inną historią, choć w tym samym świecie. I znacznie, znacznie bardziej upiorną. Z powodu elementów wychodzących... troszkę... poza kanony szkolnego dokuczania, była, z tego co wiem, raczej mocno cenzurowana w niektórych krajach.
Mi się osobiście podobało, choć są koszmarniejsze - i lepiej zrobione - historie. Cicada cry, anyone?