Boszszsz...
Gratuluję tupetu. Oceniać dzieło artystyczne kategoriami dobrymi dla Dragon Balla???
Po "Kumo no Mukou, Yakusoku no Basho" postanowiłem sobie przypomnieć ten film i obejrzałem go po raz drugi po bodajże 3 latach. Szczerze mówiąc miałem obawy, że po tej wielkiej produkcji ta samoróbka będzie jak jej uboga i brzydka córka... A doznałem niezłego wstrząsu - film broni się znakomicie, nawet w konfrontacji z czymś teoretycznie "śliczniejszym" i dojrzalszym... Makoto Shinkai jest niezwykle utalentowanym grafikiem, reżyserem i scenarzystą. Ale przede wszystkim jest dojrzałym artystycznie wizjonerem, nadzieją na wyrwanie anime z "pokemonowego getta". Osobiście uważam, że jesteśmy świadkami narodzin artysty klasy Akiro Kurosawy, a kolega będzie się kiedyś BARDZO wstydził tej recenzji...
filippiarz - 2.09.2006 15:19