Bez tematu
Drogi recenzencie, chciałem sprostować kilka spraw związanych z informacjami zawartymi w wyżej wymienionej recenzji.
Pottero napisał(a): Produkcja ta ma już swoje lata, a technologie bez przerwy się rozwijają. Przypuszczam jednak, że nawet w 1998 roku, kiedy to „Initial D” debiutowało, nie stało pod tym względem na wysokim poziomie.
Trójwymiarowe animacje pierwszy raz zostały zastosowane na tak szeroką skalę właśnie w Initial D. Renderowane modele samochodów i tras wyścigów powalały widza, jak na ówczesne lata. Na tamte czasy było to nie lada osiągnięcie, mimo małego budżetu (anime było kierowane do odpowiedniej grupy odbiorców, ale i tak zyskało bardzo dużą popularność). Nie można tego porównywać z takim na przykład Toy Story z 1995 roku, gdzie budżet filmu przekraczał 30 milionów dolarów, czy Final Fantasy: The Spirits Within z 2001 (budżet 130 milionów).
Pottero napisał(a): Dziwna jest tutaj muzyka, przez niektórych nazywana „japońskim disco polo”. Nie wiem, czy jest to do końca trafne porównanie, ale miejscami można się z tą opinią zgodzić. Opening i ending to coś w rodzaju połączenia rocku i popu z lat 80., ale trudno jest to podpiąć pod jakiś konkretny gatunek.
Istnieje od dawna taki gatunek zwie się eurobeat. Nadal jest bardzo popularny w Japonii, wszystko co jest związane z Para Para dance, to właśnie eurobeat. Ten rodzaj muzyki jest popularny również w Europie, na przykład we Włoszech. W Polsce ten gatunek jest mało znany, dlatego rozumiem twój brak wiedzy.
Ogólnie po za tymi kilkoma rzeczmi, recenzja jest napisana bardzo dobrze, przyczepiłbym się tylko jeszcze do, że "Wyścigi w tym anime są bez polotu, ogląda się je bez większych emocji". Bo moim zdaniem są one bardzo emocjonujące, ale że jestem fanem Initiala, to moja opinia jest bardzo subiektywna.
Pozawiam
mruq - 20.09.2006 14:24