Odp: jedna uwaga
Możliwe, że w mojej wypowiedzi jest sporo prowokacji. Głównie dlatego, że nie uważam Innocence a dzieło które w odpowiedni sposób podejmuje przedstawiona w nim tematykę. Przecież chociażby samo konstruowanie dialogów w oparciu o cytaty - ja rozumiem, że są ludzie dla których będzie to bardzo mądre i przemyślane nawiązanie do tego czy innego dzieła. Ba, sam w paru przypadkach przy oglądaniu filmu tak uważałem. Z drugiej strony jest tego za dużo. Wyraźnie dzieje się tak, że w pewnym momencie nie bardzo wiadomo w którą stronę film chce zmierzać, ja przynajmniej nie widzę w nim celu, puenty nazwij to jak chcesz, na tyle wyraźnego by można było powiedzieć o co u diabła czasem w nim chodzi.
Stwierdziłem, "parodia" cóż może to za mocne słowo, ale w nawiązaniu do tego co napisał argentum_astrum - osobowości Oshiiego przyznam się nie znałem, co rzuca nieco cień na moją teorię

W sensie tego co powiedziałeś o słuszności interpretacji, masz rację, ale chodzi tu bardziej o to , że jak dla mnie w filmie pozostawiona jest masa "pułapek", ślepych uliczek nie prowadzących donikąd i wstawionych tam tylko po to by były i ładnie świeciły tym jakże mądrymi są nawiązaniami do filozofii. Nie wiem, może film jest dla mnie po prostu za ambitny? Nie twierdzę, ze nie lubię czy nie widzę tej inności filmu, czyniącej go całkowicie inną pozycją niż dowolne anime. Zastanawiałem się nad filmem długo. Widziałem kilka razy, przeczytałem różne recenzje i artykuły, wyjaśniając mi te aspekty, których nie rozumiałem ze względu na brak aż takiej wiedzy o filozofii, uzupełniłem swoje informacje. Tyle, że nadal nie jestem przekonany do filmu w płaszczyźnie w jakiej próbujesz go, Daldow, przedstawić. To mnie chyba przerasta. Nie pozostaje mi mieć nadziei że kiedyś, po dziesiątkach lat i doświadczeń przyjdzie mi jednak przejrzeć na oczy

Póki co jednak, GitS 2 jest dla mnie jak barokowe wnętrze kościoła - wygląda imponująco, ale jest robione z premedytacją, by wywrzeć określone wrażenie na widzu i krytyku (niekoniecznie takie z którego podłoża on sam będzie sobie zdawał sprawę), zaś sama treść mniej się liczy niż forma.
Tassadar - 16.06.2008 9:03