„Comedy” Studia 4°C to krótkie, bo raptem 10-minutowe, anime. Zadziwiające jest, że w takim czasie udało się opowiedzieć całkiem zgrabną historyjkę. Wieść gminna niesie, że za Czarnym Lasem w zamku żyje tajemniczy szermierz o niebywałych umiejętnościach. Podobno można go wynająć, lecz nie pieniądze są zapłatą, a rzadkie książki nieznanego gatunku. Kiedy Anglicy zaatakowali irlandzką wioskę, pięcioletnia dziewczynka nie zastanawiając się długo, chwyciła za upatrzoną wcześniej lekturę, poczym wybiegła z domu w poszukiwaniu Czarnego Szermierza.
Studio 4°C maczało palce m.in. w „Memories”, „Steamboyu” i „Animatriksie”. „Comedy” zostało dolączone do magazynu DVD „Grasshoppa!” vol. 3. Tytuł w pierwszej chwili jest mylący, bo wcale nie odnosi się do gatunku filmu. Humorystycznych scen właściwie tu nie ma. Wręcz przeciwnie, wszystko utrzymane jest w poważnym nastroju, co podkreśla przepiękna muzyka Franza Petera Schuberta – „Ave Maria”, która przewija się przez prawie calą historię.
Kreska z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Jest specyficzna, trochę niedbała i uproszczona, jeśli chodzi o postacie, co absolutnie nie przeszkadza w odbiorze. Obraz utrzymany jest w ciemnej tonacji, dominuje czerń, odcienie szarości i niebieskiego. Odnosi się wrażenie, jakby całość została namalowana akwarelami, gdzeniegdzie są rzucone jasne plamy, nie tylko na twarze i kończyny wyłaniące się spod czarnego odzienia, ale także elementy, które mają przykuć uwagę widza, co tworzy kontrast. Zabieg ten jest również widoczny przy zestawieniu dwóch postaci – malej, energicznej dziewczynki i cichego, oszczędnego w ruchach szermierza.
Narratorką opowieści jest mała dziewczyna, opowiadająca wydarzenia ze swojego dzieciństwa. „Comedy” nie można odbierać dosłownie, bo może coś nam uciec, a przez to nie zrozumiemy nawet pytania, które postawiła sobie dziewczynka piętnaście lat wcześniej. Wbrew rozmiarom anime, znajdzie się tu miejsce na interpretacje. Wszystkie elementy ze sobą współgrają. Naturalnie w tak krótkim czasie nie mamy szansy zżyć się z postaciami i bliżej je poznać, jednakże osoba samotnego szermierza jest intrygująca i kryje w sobie wiele tajemnic. Nie wszystko zostało tu podane na tacy, anime opowiada również obrazem, nie samymi słowami i to właśnie obraz jest niezbędny do zrozumiena wszystkich niuansów fabuły.
Szybko zanurzycie się w świat wykreowany przez Studio 4°C i równie szybko go opuścicie. W epoce tasiemców obejrzeć z pewnością nie zaszkodzi. Szczerze mówiąc nie znam lepszego sposobu na spędzenie dziesięciu minut przed telewizorem, dlatego gorąco zachęcam do obejrzenia „Comedy”.