Odp: a co kogo to?
Ja powiem, że ostatni odcinek był najgorszy. Twórcy tego anime sprawili wrażenie jakby zagalopowali się z fabułą i nie wiedzieli jak skończyć historię więc postąpili wedle zasady: "Nie wiesz co zrobić? Zniszcz wszystko!". Anime jest bardzo fajne. Kreska z początku może nie któryś odrzucać (tak jak mnie), ale z czasem można się przyzwyczaić, a nawet stać się jeje entuzjastą (tak jak ja). Muzyka nie powala, ale tworzy przyjemny nastrój. Fabuła jest naprawdę wciągająca. Jednak ten koniec... Nie zgodzę się z opinią, że jest oryginalny. Mieliśmy już do czynienia z zagładą w kultowym "End of Evangelion" czy też w "Podziemiach Planety Małp" (to pojechałem xD). W Neonie koniec był zrobiony lepiej, sensownie. Stał się on interesującym zakończeniem. A tu? Tu psuje przyjemność z oglądania, nie sprawia wrażenia oryginalnego. Nie jest to też jakaś szczególnie "bajerancka" wariacja na ten temat.
SAP - 1.05.2007 14:47