BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Wyszukiwanie

Strefa poszukiwań
Poszukiwana fraza

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Perfect Anime
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Banzai!

Elfen Lied

Nagłówki komentarzy

Skomentuj recenzję autorów:  Steelie  Pottero
Napisz komentarz do anime
Dageki

Komentarze

A mnie sie nie podobalo
Paradoksalnie, Elfen Lied polecilbym osobom do 15-tego roku zycia. Krew lejaca sie strumieniami, raczki, nozki oraz glowki latajace w powietrzu moga jedynie smieszyc starszego odbiorce. Kouta i Yuka bawia sie w sierociniec, przygarniajac kolejne dziewczynki po przejsciach. Moze kogos wzruszy historia bezdomnej dziewczynki, ktora byla wykorzystywana seksualnie albo dicloniusa, ktory byl cale zycie wieziony bez matki i ojca. Nie mnie, bo to jest strasznie naciagane, groteskowe i sztuczne. Smierc nie wzbudza w tej serii uczuc ludzkich jak wspolczucie, smutek, przygniebienie, bo jest na porzadku dziennym. Poza tym, niektore sceny sa niesmaczne.

Im wiecej dziewczynek w domku Kouty i Yuki, tym czesciej bedziemy je obserwowac bez ubranek. Kiedy pluskaja sie razem w wanience, widz nie musi uzywac wyobrazni, bo wszystko widac jak na dloni. Naturalnie upadajaca dziewczynka na ziemie zrobi to w taki sposob, aby bylo widac majteczki. Ba, w labaratorium tez sa trzymane z stroju Ewy, aby malolaty mogly sie podniecic podczas ogladania.

Patrzac na ostatnie odcinki, chyba mial z tego wyjsc wyciskacz lez. Coz, nie do konca sie udalo. Za to sceny smierci wyszly bardzo efektownie.

Niemniej jednak niektorym osobom Elfen Lied przypadnie do gustu. Gole panienki i hektolitry krwi zawsze dobrze sprzedawaly sie.
rekin - 31.03.2006 17:52
Odp: A mnie sie nie podobalo
nieznasz się ...

Bardzo dobra seria ... :smile:
lol - 11.04.2006 23:55
Odp: A mnie sie nie podobalo
Jak się niepodobało??!! Lol jesteś, ale niekażdemu sie musi podobać... JA UWAŻAM- BYŁO ŚWIETNE I NADAL JEST ŚWIETNE. Można oglądać 100 razy i odkryć za każdym razem coś zastanawiającego :smile:
Karol32 - 22.07.2006 23:05
Odp: A mnie sie nie podobalo
'Nie znasz sie' - najbardziej uniwersalny a zarazem najgłupszy argument świata.

Jednemu się spodoba - innemu nie. Simple logic.
Manni - 27.09.2006 21:39
Odp: A mnie sie nie podobalo
Nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać pod tym komentarzem wszystkimi kończynami :smile: Naciągane, przedramatyzowane i niesmaczne - prawdopodobnie anime to stworzono z myślą o osobach, którym podoba się wszystko, co krwawe, "bo to na pewno dla dorosłych". Poza tym słowo daję, w życiu nie zrozumiem, co podniecającego może być w gołej, różowowłosej panience o mentalności dwulatki...
Pała za zmarnowanie pomysłu, z tej samej koncepcji można byłoby wyciągnać naprawdę przyzwoity thiller. Niestety, wyszła kiepska haremówka.
Serika - 12.04.2006 10:17
Odp: A mnie sie nie podobalo
Niby z poczatku wydaje sie ciekawe(sam poczatek a tu juz wszyscy w kawalkach:bgrin: ), ale potem to juz kompletnie takie pomieszane. Niezbyt im wyszlo polaczenie horroru z tandetna chistoryjka milosna, no i ten fanservice:cross: . Czyli tak na podsumowanie, strasznie naciagane!!!Chyba jedyne co mozna tam ogladac to te wyrywanie raczek:polzart:
krecik_26 - 25.06.2006 10:35
Odp: A mnie sie nie podobalo
krecik_26 To nie jest naciągane!! Jesheli się niewsłuchałeś to moshe dla ciebie takie się wydaje. Ale jak chcesz to ja ci sysko wytułamcze. O to chodzi że Nyuu uciekła z jak to powiedzieć... Takiego jakby laboratorium-więzienia. Znajduje Koute swoją miłość z dzieciństwa, i jesgo kuzynkę. Tam se mieszka przez parę dni. Kiedyś Kouta wydarł się na nią i ona uciekła. Poniewasz po całej japoni szukająją ludzie to było niebezpieczne. Na poszukiwania wyruszają Kouta wraz z kuzynką. Znajdują ją leżącą na ziemi. Niebędę ci całego opowiadała. Wystarczy się wsłuchać w tekst... Elfen Lied jest boskie.
Manga girl - 28.08.2006 13:58
Odp: A mnie sie nie podobalo
pfff.... jak ty zwracasz uwage tylko na nagie dziewczynki to juz twoja i tylko twoja sprawa
nie znasz sie i tyle! :cross:
Elfen Lied jest cudowne!
czarna_maciejka - 16.08.2006 17:27
Odp: A mnie sie nie podobalo
Drugi akapit to święta racja... twórcy zrobili tym zamach na swoje anime X_X
Cerber - 20.08.2006 9:57
Odp: A mnie sie nie podobalo
Jersheli dla ciebie Elfen Lied to tylko głe panny to ty poprostu o niczym innym nie myślisz. Wystarczy się wpatrzeć i wsłuchać. MNi tesh była by obojętna śmierć gdyby zbrało mi ojaca i matki. to chyba normalne co nie?? A jesheli ty byś nie przygarną dziewczynki noc w noc wykorzystywaną seksualnie.. To chyba naprawdę nie jest dla ciebie. A jesheli to ci się trak nie podobało to po co oglądałeś?? Ja się wzrushyłam bo jak niekturzy mam uczucia. Pozdrawiam
Manga girl - 28.08.2006 14:04
Odp: A mnie sie nie podobalo
Zgadzam sję z maNga girl. Tylko ludzie któshy mayš serce z kamiennnnja mogom nIe kochaać tego aniMe. To nNnnajpięknJejsze dzJeuo japońsqeeej anjmmmmmacji i bardzo głębokjey wymowje emocjonalnnnnej. SugesTywNy obraz molEstowanej sEksualnie dziewczynKy która znayduje ukojenje w rameeonAch (i nje tylko) swojff pshyyacióu..... Elffen Lied njesieee ze sooooobš weeelkie pshesłania a przEmoc poQAzana na ekraniE neyyy jest bezcelllllowa. Ukasanie brutalizacjI śwJata i znieczuleecy było na pewNo iNtencjom twórców. Naleshy tes przyjrzEć sję saMmmemu sposobowi wyrywanIa kończyn. ZaaaaoowEażmy she najczęścieeeey som one wyrywane na wysokośc uokcia i ramienia. Suowo „łokieć” zaś poprzez aklamacje fjLozofjtshnOM możemY innnterpretowac na Różne sposoby. W kuLTurz południowo-wschodnjo afrykańskeeej uokieEeeććććć byu uznawany za siedlisk dusZy a wjęc Looc to swoisthy Soul Reaver tej opoweeeści. Zresztš wymAir fjlozofjczny tej opowieścY ejst znacznie szerSzy np. sam sposoob ukazania peeersi Nyu jesT swoistš MetafOrš Gddyż widać iż Nie układa się ff idealny sylonogram wiEc wEdle wieshen mniChow z nadmorskeIj czescy Tybetoo miala ona ff sobie dwje dusze cO naYmniej. Tak wjenc drodz recenzenci którzy zarzoocacIe dZiełu zbyt nachalNy Fanserwjs czy bbbrutalNość nie majš bladego pojencia o feEnezyjnoścy i deleekatnym zarysowaniu treEści w tym anime. NaoglšdalI się komercyjnego chhhłamu pokroyu Angel’s Egg czy Kino No Tabi. Ładuneq emocjonlany jest im obcy , niE potraFjš dostrzec jeGo piękna bo stalI sjem zbytnimi cyniqami.

Pottero, Darq Rael i większa tsheść azunime powInnnna się zasTanofeeć nAd kontynuaowaNiem „qarjery” recenzenta gdyż njE sa theg thotalnie przygotowani meryTorycznie i mentalnie.

Pozdrawiam
Astropingwin - 28.08.2006 16:21
Odp: A mnie sie nie podobalo
Matko... co to było?

Moje poczucie esetetyki przeżyło przed chwilą mały szok. Proszę cię, nigdy - NIGDY - nie pisz w ten sposób. Polski język nie zasługuje na takie traktowanie.
Joel - 27.09.2006 21:44
Odp: A mnie sie nie podobalo
Boże~LITOŚCI!!! Nie wiem po co pisać coś czego i tak prawie nie da się odczytać(czyt. rozszyfrować). Wygląda to mniej więcej jakby ktoś pisał na zepsutej klawiaturze bez monitora... . Trochę mi się nudziło więc postarałem się to przetłumaczyć na polski. Niestety język w jakim to napisano nie jest łatwy do odczytania więc mogły wkraść sie drobne błędy^^ >>>

"Zgadzam się z Manga girl. Tylko ludzie którzy mają serce z kamienia mogą nie kochać tego anime. To najpiękniejsze dzieło japońskiej animacji i bardzo głębokiej wymowie emocjonalnej. Sugestywny obraz molestowanej seksualnie dziewczynki która znajduje ukojenie w ramionach (i nie tylko) swoich przyjaciół..... Elfen Lied niesie ze sobą wielkie przesłania a przemoc pokazana na ekranie nie jest bezcelowa. Ukazanie brutalizacji świata i znieczulicy było na pewno intencjom twórców. Należy też przyjrzeć się samemu sposobowi wyrywania kończyn. Zauważmy że najczęściej są one wyrywane na wysokości łokcia i ramienia. Słowo „łokieć” zaś poprzez aklamacje filozoficzną możemy interpretować na różne sposoby. W kulturze południowo-wschodnio afrykańskiej łokieć był uznawany za siedlisko duszy a więc "Looc" to swoisty Soul Reaver tej opowieści. Zresztą wymiar filozoficzny tej opowieści jest znacznie szerszy np. sam sposób ukazania piersi Nyu jest swoistą metaforą gdyż widać iż nie układa się w idealny sylonogram więc wedle wierzeń mnichów z nadmorskiej części Tybetu miała ona w sobie co najmniej dwie dusze. Tak więc drodzy recenzenci którzy zarzucanie dziełu zbyt nachalny fanserwis czy brutalność nie mają bladego pojęcia o finezyjności i delikatnym zarysowaniu treści w tym anime. Naoglądali się komercyjnego chłamu pokroju Angel’s Egg czy Kino No Tabi. Ładunek emocjonalny jest im obcy , nie potrafią dostrzec jego piękna bo stali się zbytnimi cynikami.



Pottero, Darq Rael i większa część azunime powinna się zastanowić nad kontynuowaniem „kariery” recenzenta gdyż nie są "theg"(do tego?) totalnie przygotowani merytorycznie i mentalnie.



Pozdrawiam" translated by BladE&contrAnalFabetics^^
BladE - 5.05.2007 1:32
Odp: A mnie sie nie podobalo
rekin napisał(a): Gole panienki i hektolitry krwi zawsze dobrze sprzedawaly sie.
Przyjcielu, zła składnia! SIĘ SPRZEDAWAŁY!
Z jednym się zgodzę: jednemu się podoba, a innemu nie.
Twoją kolejną pomyłką jest opinia na temat nagości. I owszem, pełno jej jest w tym anime, ale nie służy ona temu, ażebyś ty lub kotś inny się podniecił.
Według mnie, Elfen Lied jest bardzo dobrym anime na poziomie. Obejrzałam je i jakiś czas byłam pod wrażeniem fabuły i oczywiście Lucy-san. Polecam Elfen Lied, bo warto ^^
grundziol - 29.03.2007 11:17
Odp: A mnie sie nie podobalo
grundziol napisał(a): olecam Elfen Lied, bo warto ^^
nie, nie warto - to najmocniej przereklamowane anime jakie istnieje!
trepman - 29.03.2007 16:05
Odp: A mnie sie nie podobalo
grundziol napisał(a): Z jednym się zgodzę: jednemu się podoba, a innemu nie.
Coz za blyskotliwa - jakze ponadczasowa - mysl. Naprawde warto tu zagladac. :smile:
rekin - 30.03.2007 1:06
Odp: A mnie sie nie podobalo
Widzę ze kolega nie przepada za anime nad którym wypadało by chwile pomyśleć.....
Tak to już jest z ludzką ignorancją.....
Gdy czegoś nie rozumiemy tłumaczymy sobie ze to jest złe.....
No ale każdy ma prawo do własnej opinij....
Dragon - 9.04.2007 1:44
Odp.: A mnie sie nie podobalo
O, znów mój ulubiony argument! Nie ma to jak od czasu do czasu poczytać o sobie, że jest się idiotą, debilem i półgłówkiem, bo nie zrozumiało się czegoś, nad czym codziennie głowią się rzesze dwunastolatków... Zaiste, „Elfen Lied” jest anime głębszym niż Rów Mariański, a po obejrzeniu go trzeba głowić się godzinami, aby wyłapać wszystkie niuanse, zawiłości fabularne, odpowiedzieć sobie na ultraważne pytania, które stawiają w nim twórcy... „EL” może się podobać lub nie, kwestia gustu, ale przestańcie podbudowywać swoje ego przez nazywanie innych idiotami tylko dlatego, że nie zauważyli „głębi”, której nie ma, a którą jakoś udało się zauważyć wam. Skoro takową znaleźliście, to – za przeproszeniem – albo coś jest nie tak z waszym poziomem intelektu, albo za mało czytacie książek/oglądacie filmów i seriali, skoro w „Elfen Lied” doszukaliście się czegoś odkrywczego. Co takiego znaleźliście w tej schematycznej, nieoryginalnej, przewidywalnej, nudnej historii? Proszę o konkrety, a nie bzdety o potędze miłości, przygarnianiu sierot czy inne debilizmy. Nie doszukuję się niczego odkrywczego w krwawej historii o dziewczynie z inteligencją ameby, która okazuje się być śmiercionośnym narzędziem i w której zakochuje się chłopak, [ukryj] [/ukryj] i chce być z nią z jakichś błahych pobudek. Jeśli będę chciał tani romans, przeczytam jakiegoś harlequina (którym de facto „EL” jest...), a jeśli będę chciał coś krwawego, to obejrzę jakiś fajny gore’owy horror, ot chociażby japoński „Za ginipiggu”.

先生 ごめんなさい, ale nie mogłem się powstrzymać.
Pottero - 11.04.2007 20:55
Odp: A mnie sie nie podobalo
A mi się cholernie podobało. Uważam je za moje ulubione Anime. Normalnie dramaty Szekspira się przed tym chowają. Końcówka mnie zatkała, bo ono poprostu praktycznie nie istnieje. Zakończyli jedym wielkim znakiem zapytania. Szkoda, że ma tylko trzynaście odcinków, ale trudno.
robhns - 11.01.2008 19:12
Odp.: A mnie sie nie podobalo
Nie obrażaj Shakespeare’a, porównując taką chałę do jego dramatów... Koleś by się w grobie przewrócił, gdyby coś takiego usłyszał. Zakończenie jest typowe, nie wiem, skąd ten zachwyt. Zresztą, dobrze, że serial ma tylko trzynaście odcinków, bo inaczej bym nie dożył do końca.
Pottero - 12.01.2008 1:24
Odp: A mnie sie nie podobalo
Pottero napisał(a): Nie obrażaj Shakespeare’a, porównując taką chałę do jego dramatów... Koleś by się w grobie przewrócił, gdyby coś takiego usłyszał. Zakończenie jest typowe, nie wiem, skąd ten zachwyt. Zresztą, dobrze, że serial ma tylko trzynaście odcinków, bo inaczej bym nie dożył do końca.
No wiesz, nie wkurze się i nie zaczne wojować o to, że masz całkiem odmienne zdanie. Dla ciebie może inne Anime są o wiele lepsze. Ja natomiast uważam Elfena za Arcydzieło. Poprostu kocham takie klimaty. Nie chodzi tu a krew i brutalność ani o nagość , nie wiem co tak niektórych w niej bulwersuje , ja nie zwracałem na nią uwagi, o jest poprostu naturalne. Podziwiam tą serie za jej ogólny mrok, tajemniczość, dramat oraz o to, że takie zachowanie Diclonisów w tym przypadku jest zrozumiałe. Payrzenie na wspomnienia Lucy, jak miała spaprane życie bardzo mnie zabolało. Chyba każdy co byłby na jej miejscu, miał taką moc oraz ciągłe myśli o pozbyciu się bólu przez zabicie osoby co go sprawia, zaczął by w podobny sposób postępywać. Widziałem jeszcze jedno podobne dzieło, ale nie Anime, jeden z popularniejszych seriali w ameryce. Jest podobny klimat. Po obejrzeniu tego Anime poprostu przestałem kłamać. Można się przekonać, że nawet małe kłamstewko, może zmarnować życie wielu ludzi. Wiem, ze wielu się ze mną pewnie nie zgodzi, ale też wiele osób powinno przyznać mi rację. Tak jak pisałem, każdemu podoba się co innego, nikt nie narzuca woli oglądania czegoś co mu się nie podoba. Co do drugiej serii Anime jest szansa, mała, ale zawsze jest, że ona będzie.
robhans - 13.01.2008 1:28
Odp: A mnie sie nie podobalo
Ehh co tu dużo mówic.. Skoro widzisz w tej serii tylko krew i gołe panienki to już Twoja sprawa/strata.
Top10 najlepszych anime jakie oglądałem. Polecam ludziom, którzy chcą zobaczyc cos bardziej ambitnego niż Dragon Ball, Naruto czy Bleach.
asdf - 26.04.2008 21:59
Odp: A mnie sie nie podobalo
Haha! Kolejny nabrał sie na "ambitne" przesłanie Elfen Lied.
Skoro "kreff" i "pAnIeNkI" nie są najważniejsze w tej serii, to po co je wogóle tam wsadzili? A po to, że wielu osobom sie to spodoba. Taki tani, komercyjny chwyt. Moim zdaniem przesłanie Elfen Lied-"Nie rób krzywdy innym(konkretnie-nieludzkim kawaii panienkom" oraz "zUo rodzi zUo" jest niewystarczające, żeby ta seria jakkolwiek zapunktowała u mnie. No sorry, to są wręcz banały, a EL nie pokazuje tego w jakiś oryginalny sposób, tylko najbardziej komercyjny! Czemu Lucy to śliczna kosmitka, która raz jest badasss Asuką L z innego słynnego dzieła, a drugim razem Chii-siusiumajtką?Nawet mają one różny design, żeby widz sie nie pogubił! Czemu nie jest choćby bliżej nieokreślonym stworem, paskudą wręcz czy nawet chłopakiem?
Bo to by sie tak dobrze nie sprzedało! Cały EL jest ustawiony tak,żeby ludzie załapali, że to "wielkie dzieło jest", mimo, że niekoniecznie tak jest. Po prostu wielu osobom sie ta seria podoba, bo są tam elementy, które lubią-"lubimy tylko te piosenki, które znamy" i które wiele razy już sie świetnie sprzedały.
Więc co ja widzę w EL? Oczywiste i banalne przesłanie, sieczkę, haremówke i zwykłą komercję, która właśnie z powodu swojej komercyjności sie spodobała.
I z góry przepraszam fan(atyk)ów EL i szykuje sie na atak. Piszcie co chcecie, ja mam tarczę o odporności zawsze taką, jak ty broń +10000, więc nie sposób mnie trafić :bgrin:
D_A - 27.04.2008 8:38
Odp: A mnie sie nie podobalo
No, ewentualnie ze strony fanatyków mógłbyś się spodziewać ataku. Ja jestem fanem, więc powiem tylko Tobie, że masz prawo do własnego zdania i nie musiało Ci się podobać. Pozdrawiam!:smile:
Elof - 27.04.2008 11:15
Odp: A mnie sie nie podobalo
No i to jest porządny fan, który akceptuje zdanie innych :smile:
Życze EL i wszystkim innym anime właśnie takich fanów!
Natomiast jeszcze co do EL...napewno ciekawy był pomysł z obrazami Klimta i Lilium. zawsze na plus taka oryginalność :smile:
D_A - 27.04.2008 11:27
Git
Swietna anime troche hentai dużo krwi się leje pomysł dobry mi sie podobało.
Szczurek - 3.04.2006 14:29
Odp: Git
:bgrin: szkoda słow na to co się tutaj czyta
MaRgOL - 9.04.2006 15:48
Odp:A ja mam zupełnie odmienne zdanie
Coż, zainteresowałam się Elfen, bo polecali na forum na epulsie. Szukam czegoś...czegoś, co ma swój klimat i czego za szybko nie wyczaje o co chodzi, zwykle przewidywalność niektórych zachowań mnie dobija. Mało tego jestem jeszcze na tyle wymagająca, że chcę oglądać coś co ma swój własny styl. A teraz to tak myślę czy warto ugryźdź to co mi tak gorąco polecali...:azu:
Aya - 9.05.2006 13:08
Odp: A ja mam zupełnie odmienne zdanie
Ja uwazam, ze to anime nie bardzo zadowoli plec piekna, poniewaz jest nastowione na brzydkiego odbiorce. Fanserwis, tzw przypadkowe scenki rodzajowe, typowe dla haremowek, obnizaja znacznie wartosc tego anime. Mozna sie kilka razy usmiechnac przy czarnym humorze, ale to wszystko. Fabula zostala zmarnowana, choc miala spory potencjal. Jesli oczekujesz po nim anime ambitnego, to srodze sie zawiedziesz, aczkolwiek istnieje rzesza fanow tego anime, ktorzy wielkie rzeczy o nim wypisywali, niektore serwisy przyznawaly mu nawet wyroznienia w wielu kategoriach. A jednak wielki dramatyzm tej serii na mnie osobiscie nie zrobil zadnego wrazenia. Domyslam sie ze to wina polaczenia krwawego dramatu z dziecinna komedia romantyczna, ale moge sie mylic...
Dark Rael - 9.05.2006 14:50
Odp: A ja mam zupełnie odmienne zdanie
Co do płci pięknej to chyba popadasz w steerotypy, zresztą jak moja ex wreszcie obejrzy EL to mogę ją zacytować. Może być ciekawie, bo nie lubi SF i krwi :P...
Dark Rael napisał(a): przypadkowe scenki rodzajowe, typowe dla haremowek
Dziwne rzeczy oglądasz, ja nie widziałem w życiu żadnej haremówki i nie zamierzam tego stanu zmieniać ;).
Dark Rael napisał(a): Fabula zostala zmarnowana, choc miala spory potencjal
Potencjał? Do czego? Z dowolnej fabuły można zrobić obraz o dowolnej wymowie, a zresztą fabuła w EL jest mało ważna, rzekłbym: w EL fabuła po prostu jest. A fabułę twórcy filmu obłożyli treścią którą akceptujesz albo nie akceptujesz. Ja akceptuję - uwielbiam psychodramy
Dark Rael napisał(a): Jesli oczekujesz po nim anime ambitnego, to srodze sie zawiedziesz
Bo to nie jest ambitny obraz, nigdy nie miał być ambitny, co nie zmniejsza siły jego oddziaływania i misternego wykonania.
Dark Rael napisał(a): Domyslam sie ze to wina polaczenia krwawego dramatu z dziecinna komedia romantyczna
Dokładnie, to jest właśnie siła i słabość tej serii - rozrzut emocji jest ekstremalny i jeśli się tego nie zaakceptuje, to jest po filmie, kapota dla wczucia się w opowieść...
Nie muszę chyba mówić, że mi EL się bardzo podobał? :>
I właśnie przy takich pozycjach wychodzi bezsens podziału ocen na grafikę, fabułę, bohaterów... No bo na filmwebie, czy imdb po prostu daję 10/10 dla jednego z najlepszych filmów jakie w życiu widziałem, a tutaj? Grafika była ok, ale widziałem lepsze, to co mam dać, "8"? Muzyka - Lilium mnie wkurza, ze dwa razy dałem go radę posłuchać, za to podoba mi się pomysł wesołej piosenki w endzie wybijającej widza z klimatu serii. Zresztą chodziłem do szkoły muzycznej i miałem flirt z pólprofesjonalnym graniem - mam zupełnie inny punkt widzenia na muzykę. To co, "6"? Bohaterowie - tu już nawet nie wiem czego tyczy kategoria. Czy byli fajni? Byli. Czy się rozwijali? Nie rozwijali się, rozwijała się nasza znajomość ich psyche. Czy byli "prawdziwi" i "ludzcy"? Nie byli, byli opisani kilkoma cechami osobowości ważnymi dla rozwoju fabuły i interakcji z innymi postaciami, wszystkie inne cechy zostały starannie usunięte przez twórców jako zbędne i szkodliwe dla przyjętego przez nich sposobu opowiadania historii. To co, mam dać "3"? A za nieoryginalną i prostą fabułę ile? "5"? No to się strasznie niska ocena zrobi w porównaniu do subiektywnych odczuć, a nie na tym polega chyba ocena filmu...
filippiarz - 6.09.2006 7:47
Odp: A ja mam zupełnie odmienne zdanie
Dark Rael napisał(a): Domyslam sie ze to wina polaczenia krwawego dramatu z dziecinna komedia romantyczna, ale moge sie mylic...
Oj, mylisz się. To akurat ciekawy eksperyment, który działa np. przy "Higurashi no naku...". Lubię takie połączenie konwencji, ale odpowiednio poprowadzone :smile:.
Joel - 27.09.2006 21:47
Odp.: A ja mam zupełnie odmienne zdanie
Otóż właśnie – odpowiednio poprowadzone. W „Elfen Lied” było to zrobione kiepsko, ale w „Higurashi no naku koro ni” wypada całkiem przyzwoicie. Zabawa z konwencją to nie jest zły pomysł, ale pokazanie kilku scen z dziewczynkami urywającymi sobie i innym rączki plus dodanie do tego żałosnego romansu (albo na odwrót) i trochę golizny raczej się do tego nie zalicza... „Higurashi...” już zdecydowanie bliżej jest, moim zdaniem, do tytułu anime bawiącego się konwencją.
Pottero - 27.09.2006 22:38
Odp: Git
Szczurek napisał(a): Swietna anime troche hentai dużo krwi się leje pomysł dobry mi sie podobało.
:smile: :kawaii: :bgrin: LOOOOOOL!^^Widac na co najczesciej ludzie sie lapia w tym anime....na "troche hentai" i krew.....:azu:
Deedlit_Anthy - 30.06.2006 11:38
A propos krwi i nagości...
Wątpię żeby komukolwiek z twórców chodziło o seksualny czy też erotyczny aspekt nagości w tym filmie, to troche metaforyczne podejście, trzeba tylko dostrzec wątek poza fasadą fabuły, prawdziwe anime to głębia podtekstów, tylko trochę dojrzałości i polotu w myśleniu !!! Ten film ma trafiac do świadomości a jeśli w niej jest oczekiwanie pokemon'ów czy chęc zobaczenia tu silent hill to chyba drobna pomyłka, to jak oczekiwac od ghost in the shell skrzyżowania blade'a i batmana...patrzcie na film, nie na ekran i luminujące piksele!
RIH - 7.06.2006 23:57
Odp: A propos krwi i nagości...
Dzieki, poloze sie spac w dobrym humorze. Wiecej takich komentarzy prosze. :bgrin:
rekin - 8.06.2006 1:29
Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Większość osób, którym podobało się anime "Elfen Lied" dla uzasadnienia swojego stanowiska dokonuje nadinterpretacji doszukując się ponadczasowych przesłań, czy moralitetów w anime gdzie fabuła jest skomplikowana jak obsługa Windowsa. To tylko moje przypuszczenie, ale możliwe że chcą w ten sposób wmówić sobie, iż nie jest to bezmyślna siekanka pokroju "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną" , a oglądnie takich anime może uwrażliwiać. Gdyby przeprowadzić badania dotyczące wieku osób, którym podobało się to anime, okazało by się pewnie, że znaczna część to osoby od 12-15 roku życia (czyt. szczyle), choć zdarzą sie i starsi. Co ciekawe zwolenników jest znacznie więcej niż przeciwników, ale wynika to przede wszystkim z faktu, iż osoby dojrzałe nie zabierają się za oglądanie chłamu , więc nie wypowiadają się na nieznany im temat.
Imię i nazwisko - 14.06.2006 18:48
Odp.: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Chyba zgadzam się z przedmówcą: dla dorosłego odbiorcy „Elfen Lied” to często po prostu kupa śmiechu z tego, czym próbuje się go nastraszyć i wzruszyć, połączona z – wielu osobom pewnie trudno w to uwierzyć – nudą. Od bodajże 2. do 8. czy 9. odcinka niewiele ciekawego się dzieje, do Kōty i Yuki trafiają kolejne małe dziewczynki tragicznie doświadczone przez los, Lucy od czasu do czasu urwie komuś to i owo albo zrobi z niego kardminadel... Dopiero później znów zaczyna robić się ciekawie, ale ten żałosny wątek miłosny ciągnie się aż do końca, znacznie obniżając poziom tego serialu... Niektórzy doszukują się tutaj iście szekspirowego wątku miłosnego (gdzieś to w Internecie przeczytałem), dla mnie to po prostu próba grania na wrażliwości i uczuciach widza za pomocą niby to dramatycznej historyjki... Słabe i „waflowate” postaci (z Kōtą i Yuką na czele) dodatkowo dobijają ten serial. Za cholerę nie mogę ich zrozumieć, np. Pierwszego Wafla „Elfen Lied”, Kōty: [ukryj] [/ukryj]. Poza tym Mayu... [ukryj] [/ukryj] – niebiosa, litości! Gdybyśmy robili Survivora z „Elfen Lied”, do Mayu strzeliłbym jeszcze przed Waflem...
Ja reprezentuję wiek „pomiędzy” tym, o czym mówił przedmówca – dziewiętnaście lat, czyli pomiędzy szczylem a dorosłym człowiekiem. Mnie się to średnio podobało, więcej niż 5/10 albo 6/10 bym nie dał, chociaż do dziś trudno jest mi to anime ocenić. Pokuszę się o stwierdzenie, że „Elfen Lied” to pewien paradoks – po obejrzeniu tego i ocenienie ze względu na fabułę, poleciłbym dziewczynom, ale patrząc na wykonanie, bardziej pasuje to do chłopaków; ze względu na swoją przemoc i „hardcore’owość” serial oglądać mogą osoby od 16. czy 18. roku życia, ale z drugiej strony – patrząc na jakość tej przemocy, jej wykonanie, sztuczność, nieporadność – to coś dla osób do 16 czy 18 lat... Człowieku, bądź tu mądry!
Pottero - 23.06.2006 1:50
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Imię i nazwisko napisał(a): Większość osób, którym podobało się anime "Elfen Lied" dla uzasadnienia swojego stanowiska dokonuje nadinterpretacji doszukując się ponadczasowych przesłań, czy moralitetów w anime gdzie fabuła jest skomplikowana jak obsługa Windowsa.
Bo tak po prostu jest i nie jest to żadna nadinterpretacja - to anime dotyka tematów ponadczasowych i ważnych w każdej kulturze i w dowolnym okresie...
A porównanie do Windowsów jest jak najbardziej odpowiednie - za zwykłym dwuklikiem kryją się tysiące instrukcji procecesora i setki możliwych wyników rozwiązań wielu algorytmów... Nic nie jest takie proste i fajne jak się to wydaje na pierwszy rzut oka.
Imię i nazwisko napisał(a): To tylko moje przypuszczenie, ale możliwe że chcą w ten sposób wmówić sobie, iż nie jest to bezmyślna siekanka pokroju "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną" , a oglądnie takich anime może uwrażliwiać.
Przypuszczenia są błędne, to nie jest bezmyślna sieka, a oglądanie TEGO anime nie może uwrażliwić kogokolwiek - jedynie może PRZYPOMNIEĆ o naszej wrażliwości, ODWOŁAĆ się do niej, o ile oczywiście się ją posiada...
Imię i nazwisko napisał(a): Co ciekawe zwolenników jest znacznie więcej niż przeciwników, ale wynika to przede wszystkim z faktu, iż osoby dojrzałe nie zabierają się za oglądanie chłamu , więc nie wypowiadają się na nieznany im temat.
No to może ja się jednak wypowiem, bo mam 30 lat i EL jest jednym z najlepszych filmów jakie w życiu widziałem.

Odbiór tej serii jest ściśle uzależniony od bagażu emocjonalnego odbiorcy: obrazy indukują uczucia których już kiedyś doświadczyliśmy - film jest tu katalizatorem wydobywającym je na wierzch, zestawiającym w przeróżnych konfiguracjach, przypominający te, o których byśmy chcieli wstydliwie zapomnieć i te, których nigdy nie powinniśmy zapomnieć...

Tak naprawdę bohaterowie i fabuła są tu sprawą drugorzędną, symboliczną. Każdy z bohaterów EL jest postacią papierową, symboliczą - został opisany za pomocą kilku zaledwie cech, symbolicznych cech, tych NAJWAŻNIEJSZYCH cech, tych które są związane z fabułą i wydarzeniami które sprawiły, że to właśnie te cechy są wyznacznikiem jego/jej człowieczeństwa. Jaki jest ulubiony kolor Kuoty? To nie ma znaczenia w tej opowieści... Jaki jest jego ulubiony sport? To nie ma znaczenia w tej opowieści... Czy jeśli musiałby wybierać pomiędzy Nyuu a Yuką, to kogo by wybrał? To nie ma znaczenia w tej opowieści... I dlatego jeśli kiedykolwiek w scenariuszu były takie rzeczy, to zostały WYCIĘTE aby nie ROZMYWAĆ tego co w EL jest ISTOTNE.

Twórcy EL słusznie postanowili się pozbyć wszystkiego co odwracałoby uwagę od psyche bohaterów i emocjonalnego wydźwięku ich losów, dołożyli również rzeczy teoretycznie zbędne dla FABUŁY - np. taka Mayu jest dla fabuły absolutnie nieistotna. Można ją spokojnie wyrzucić ze scenariusza bez jego uszczerbku... ALE! Jednak jej obecność i historia znacznie poszerzają i pogłębiają paletę uczuć zawartych na ekranie i właśnie DLATEGO jest ona obecna, co więcej jest bardzo ważna w EL...

EL bez odbiorcy, który potrafi ufnie otworzyć się na konwencję serwowaną przez jej twórców jest niczym - dlatego nie jest to film dla każdego. Proponuję wrócić do tej pozycji jak będziesz miał mocnego doła bo np. zostaniesz zdradzony przez najbliższą Ci osobę, sam kogoś skrzywdzisz, lub gdy dopadną Cię rozterki nad sensem życia Twojego i innych. Dopiero WTEDY będziesz w stanie dostrzec siłę tego filmu. Osoba syta nie jest w stanie zrozumieć łaknącej, osoba szczęśliwa nie jest w stanie zrozumieć głodnego, bogaty od urodzenia nie zrozumie wychowanego w biedzie...

Wypada pogratulować beztroskiego życia wszyskim tym, którzy tak mocno krytykują EL :smile: Obyście nigdy nie poznali klimatów o których mówi to dzieło...
filippiarz - 31.08.2006 1:40
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
filippiarz napisał(a): obrazy indukują uczucia których już kiedyś doświadczyliśmy
Cóż, idąc tą linią rozumowania dojdziemy do wniosku że jeżeli nie straciliśmy jako dzieci bliskich nam osób, to nie zrozumiemy Kouty; jeśli wiedliśmy w miarę normalne życie w zwykłym otoczeniu i nie byliśmy trzymani w zamknięciu, katowani przez rodziców, czy nie znęcali się nad nami rówieśnicy to nie będziemy w stanie wczuć się w sytuację Lucy czy Mayu; itp. itd. To co za chwilę powiem jest oczywiście nieco sarkastyczne, ale wniosek końcowy może też być taki że osoba normalna nie jest po prostu w stanie zrozumieć przesłania jakie niesie Elfen Lied.

filippiarz napisał(a): Tak naprawdę bohaterowie i fabuła są tu sprawą drugorzędną, symboliczną
Nawet jeśli zgodzimy się z tym argumentem, to jednak nawet tak drugorzędną rzecz jaką jest w serialu telewizyjnym fabuła można poprowadzić lepiej lub gorzej. Moim zadaniem jednak epatowanie hektolitrami krwi ściekającymi z ekranu, odrywanymi głowami i innymi życiowo ważnymi częściami ciała, na przemian z nagimi słodkimi dziewczynkami w kąpieli znaczy jednak "gorzej".
No ale nie to jest jednak najważniejsze, bo tak naprawdę stwierdzenie zacytowane powyżej nie jest żadnym argumentem. W powyższy sposób, powołując się na jakąś symbolikę, można bowiem "wytłumaczyć" wszystko i zawsze - nie tłumacząc w gruncie rzeczy nic.

filippiarz napisał(a): EL bez odbiorcy, który potrafi ufnie otworzyć się na konwencję serwowaną przez jej twórców jest niczym - dlatego nie jest to film dla każdego.
Jak wyżej. Każdą, nawet najbardziej bezsensowną papkę można w ten sposób nobilitować - po prostu zarzucając krytykom że nie potrafią "ufnie otworzyć się" na treści jakoby w tej papce zawarte.

filippiarz napisał(a): Obyście nigdy nie poznali klimatów o których mówi to dzieło...
Oj co prawda to prawda, nikomu bym tego nie życzył (no może najgorszym wrogom, aż tak wielkoduszny nie jestem). To już wolę dalej wieść swój beztroski żywot, nie będąc zdradzanym przez bliskich, nie krzywdząc innych ludzi, a z dołów wychodzić o własnych siłach lub przy pomocy najbliższych. Choć czy to jest aż tak beztroskie życie ? Myślę że raczej normalne...

Cóż, chyba wystarczy. Pozdrawiam zarówno fanów jak i przeciwników Elfen Lieda, życząc dalszych owocnych dyskusji i apelując jedynie żeby trzymali wektory przy sobie , bo przecież nie chcemy ofiar śmiertelnych których i tak sporo padło w tym kontrowersyjnym anime :smile: .
XRay - 31.08.2006 3:11
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
XRay napisał(a): wniosek końcowy może też być taki że osoba normalna nie jest po prostu w stanie zrozumieć przesłania jakie niesie Elfen Lied.
Błąd, po pierwsze nie istnieje coś takiego jak jednoznacznie definiowalna "normalność", po drugie, to właśnie osoby psychotyczne nie mają zdolności empatcznych - nie są wstanie "się wczuć" w krzywdę ludzką...

Reszty nie skomentuję, bo takiej mieszanki cynizmu i sofistyki nie da się łatwo odeprzeć ;)

Proponuję takżę zapoznać się ze znaczeniem słów "fabuła" i "symbol", gdyż krew i odrywane głowy nie mają nic wspólnego z fabułą a symboli nie da się dowolnie interpretować:
Wikipedia: fabuła
Wikipedia: symbol
filippiarz - 6.09.2006 2:48
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
filippiarz napisał(a): po drugie, to właśnie osoby psychotyczne nie mają zdolności empatcznych - nie są wstanie "się wczuć" w krzywdę ludzką...
A ja się lubię czepiać:jezor: , więc poprawię, że nie chodzi o osoby psychotyczne (to słowo pochodzi od psychozy, która jest chorobą psychiczną) tylko psychopatyczne (od psychopatii, a więc zaburzenia, którego jedną z odmian jest właśnie brak empatii.
Orr Ion - 22.02.2007 20:27
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Dzięki za uściślenie :smile:
filippiarz - 23.02.2007 7:20
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
1. (dotyczy pierwszej części komenatarza XRaya)
Wcale nie treba przeżyć wszystkiego tego, co w anime przeżyli bohaterowie, żeby być w stanie zrozumieć ich i przeżywać uczucia tak, jakby były Twoimi własnymi. Może wyda Ci się to zbyt naukowa wypowiedź, ale za takie rzeczy odpowiadają nerwy lustrzane. Jak nie wiesz co to jest, a zainteresuje Cię, to możesz poczytać.
2.
XRay napisał(a): W powyższy sposób, powołując się na jakąś symbolikę, można bowiem "wytłumaczyć" wszystko i zawsze - nie tłumacząc w gruncie rzeczy nic.
Używając Twojego sposobu można zawsze wytłumaczyć, że osoba która starała się nam coś wcześniej wytłumaczyć się myli. Dlatego zamiast krytykować tłumaczenie innych, postaraj się sam to wytłumaczyć (i mam nadzieję, że na Twoje tłumaczenie nikt nie odpisze w ten sam sposób, bo komuś mogłoby również się wydawać, że osoby tłumaczące jakiś temat nie tłumaczą na prawdę nic). Poza tym, takich tłumaczeń może być tyle, ile jest ludzi, bo każdy może interpretować to inaczej. Co do tego, że w anime ginie za dużo ludzi - jak ustalić ile śmierci powinno w anime się znaleźć? Anime, w którym nikt nie umiera mimo ran też byłoby nieodpowiednie (np. Bleach - zdaje się, że przez 73 odcinki dosłownie nikt nie umiera). Niestety krew jest również nieodłączną częścią ran. A nie sądze, żeby twórcy tego anime (a raczej mangi, na której anime bazuje) uznali, że Dicloniusy nie będą raczej zabijać w sposób humanitarny, np. poprzez zatrzymanie wektorem akcji serca. Natomiast co do krwi i rezultatów jakie wywołuje u bohaterów, to faktycznie autorzy przesadzili. Szczególnie dziwi fakt, że podczas całego anime zemdlała jedna (?) osoba, a nikt chyba nie zwymiotował. Dziewczynki w kąpieli służą rozluźnieniu akcji, a nie temu, żeby kogoś podniecić (chociaż jak widzę, autorzy powinni rozwiązać to w inny sposób, aby nie powodować zgorszenia u pewnej części widowni).
3. A krytycy nie powinni wtedy skarżyć się, że są zarzucani tekstami w stylu "nie potraficie ufnie otworzyć się" na treści, ale z jakichś powodów (tu podać konkretne powody) te treści ich nie przekonują.
4.
XRay napisał(a): o już wolę dalej wieść swój beztroski żywot, nie będąc zdradzanym przez bliskich, nie krzywdząc innych ludzi, a z dołów wychodzić o własnych siłach lub przy pomocy najbliższych.
Hmm... no cóż, wątpie żeby osoby, którym przydarzyła się w życiu szczególna krzywda, same wybierały swój los. Oczywiście, chyba każdy wolałby beztroski żywot, ale nie wszystkim jest to pisane.

Dla mnie to anime było bardzo interesujące, mimo paru niedociągnięć, co jest główną zasługą fabuły, która mi akurat przypadła do gustu.
Drax - 6.09.2006 22:36
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Coz za brednia... Kolejne fajne argumenty "kto jest dorosly, temu sie nie spodoba" i inne bezwartosciowe rzeczy, niewarte nawet wyciskania na klawiaturze
Elfen Lied porusza kilka tematow, a ze ktos widzi TYLKO (nie twierdze ze nie ma, jest, ale nie jest to jadrem tego anime) ecchi i krew to... ech- przykro mi, jest ograniczony, nie potrafie takiemu pomoc...
Okrutnosc ludzi- byla w EL prawda? Byla... Dla diclouniosow zabicie czlowieka to nic takiego, z drugiej strony moga myslec o ludziach jako czyms gorszym, jak my o robakach- gdy ogladacie jak czlowiekowi sa wyrywane rece, wydlubywane oczy to sie bulwersujecie, lecz JEDNAK do ciezkiej cholery nawet 5-cio letnie szczyle robia podobne rzeczy z insektami- urwij komarowi skrzydelka, odetnij musze glowe linijka- ludzie... Do diabla z insektami- kto jest najwiekszym wrogiem czlowieka jak nie drugi czlowiek?

Zemsta- dobra/zla ? Glowny bohater tak naprawde przebaczyl a moze tak naprawde nie przebaczyl Lucy/Nyu?
I jak jednoznacznie ocenic bohaterow? Lucy jest potworem, jednak to ludzie z niej potwora zrobili, jednak zabijala wszystko w zasiegu wzroku itd itd... Mozna jej nakleic na czolo nalepke dobra/zla?

Wniosek jest prosty- motywy poruszane w Elfen Lied sa dla tych, ktorzy jednak mimo wszytko czegos szukaja, nie maja zamknietej glowki... Dla innych to bedzie rzeznia + hentai...
Black - 17.01.2007 0:10
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Racja! Poproszę więcej takich postów, bo inaczej zacznę wierzyć, że w naszym pięknym kraju mieszkają jednak tylko skończeni degeneraci! Pomimo wielu wad, Elfen Lied to *arcydzieło*.
traian - 18.01.2007 14:58
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
Traian- widzialem juz komentarze naszych (snif) 'kochanych' rodakow, ze Neon Genesis to nic tylko kolejny Gundam... Bo sie roboty nawalaj- wiec malo co mnie juz dziwi... Tutaj mamy podobnie ^^
Black - 19.01.2007 10:16
Odp: Elfen Lied ~~ Akira+Chobits
nie zgadzam sie...ja mam 18 lat i uwazam ze te anime jest warte obejrzenia... cudowny opening i w ogole swietne...
Lucy...doskonale ukazane 2 osobowosci.... polecam serdecznie kazdemu!...moim skromnym zdaniem -- jest naprawde swietne;P hehe ...osobiscie jest to me ulubione anime:> ...pozdrowka dla fanow Elfen'a:smile:: :smile:
lotusik - 20.05.2007 18:24
GIT
To jest super manga tylko tym co nie mają uczuć i mózgu nie bedzie się podobała proste XD
Vierimax - 4.07.2006 12:26
Odp: GIT
Mialem odpowiedziec na ten komentarz, ale przypomnialem sobie, ze przeciez nie mam mozgu, wiec raczej technicznie nie jest to mozliwe, abym odpowiedzial. :bgrin:
Dark Rael - 4.07.2006 15:00
Odp: GIT
A chyba mało obyta kulturowo jest osoba która uznaje coś za bezkrytycznie dobre :sceptyk: , tym bardziej zmuszając do tego innych. Jeśli zaś kometarz był ironiczny to mógł zostać troche lepiej skonstruowany :jezor:

Rael, to ty nie wiedziałeś że naczelny nie potrzebuje mózgu? Ma instynkt :bgrin:
Daldow - 4.07.2006 15:26
Odp: GIT
Tutaj zaś widzimy, jak osoba uznająca się za wysoko obytą poniża innych przez ichnie upodobania. Elfen Lied na pewno nie jest produkcją z dolnej półki, jej fabuła porusza, zastanawia i nakłania do przemyśleń. Fakt faktem, że jest skonstruowana w stylu ecchi, ale Japończykom można wybaczyć...
Vamp - 18.07.2006 19:41
Odp.: GIT
Hm, masz na myśli, że to Daldow jest osobą wysoko obytą, która poniża innych przez ich upodobania? Jeśli tak, to powiedz mi, w którym miejscu, bo tego, o czym mówisz, nie zauważyłem w jego wypowiedzi... To, co powiedział, jest szczerą prawdą.

Co zaś tyczy się samego „Elfen Lied”, wypowiedziałem się już wcześniej: przeciętne, nie ma się zbytnio nad czym zachwycać. Jedno z bardziej przecenionych anime, jakie powstało... Nudnawe, naiwne i przekomiczne (wtedy, kiedy ma być strasznie lub wzruszająco), krótko mówiąc – zmarnowany potencjał.
Pottero - 19.07.2006 23:52
Bez tematu
Jako osobnik płci żeńskiej powiem, że "Elfen Lied" mi się podobało. Nie z powodu nagości, fabuły, hektolitrów krwi(chociaż lubię drastyczne sceny:jezor: ).
Uważam, że ta seria ma w sobie to "coś", czego szukam we wszystkim co oglądam/czytam. Nadawanie jej etykietek ckliwa historyjka, ecchi (bo tych scen nie nazwałabym hentai), brutalność, jest nie na mniejscu. To całość kształtuje każdy film, książkę, anime.
Myślę, że "Elfen Lied" to historia o tym co się stanie z człowiekiem, kiedy w jego życiu zabraknie miłości, przyjaźni czy jakichkolwiek uczuć, pozytywnych uczuć. Odrzucenie. Myślę, że to najbardziej ukształtowało psychikę Lucy.
Wyznaję zasadę pozytywizmu - wszystko powstaje, by uczyć. Sądzę, że twórcy "Elfen Lied" mieli taki właśnie zamiar.
Black Faith - 16.07.2006 20:44
Bez tematu
Porównywanie EL do haremówek jest imho dużą przesadą, choć nie powiem pare momentów momentów w serii pasuje do tego gatunku. Elfen Lied jest w dużej mierze opowieścią o alienacji jednostki, okrucieństwie i znieczulicy ludzi co budzi całkiem nienawiść i ogólnie rozumiane zuo;). Może rzeczywiście jestem jeszcze infantylnym człowiekiem bo to anime mi sie spodobało i wzruszyło ale argumenty niektórych interlokutorów ze nie za bardzo może ono słuzyć do uwrażliwiania ludzi jest pozbawione sensu. Sfera emocjonalna każdego człowieka jest zindywidualizowana i bardzo skomplikowana wiec niektórzy doznają wręcz schizofrenicznego olsnienia o miłości i zrozumieniu w stosunku do całego uniwersum oglądając Furi Kuri a niektórych Air wogóle nie poruszy. Ok ja EL oceniam na 8/10 i będe nadal twierdził ze to anime ma przekaz i to całkiem głęboki.
adressor - 6.08.2006 14:41
Bez tematu
Moje uwagi: Po cholerę te sceny Ecchi. Po co ta cała erotyka. Przez nią całe anime mozna bez żalu zlekceważyć. Jakby ktoś chciał zrobić magnes przyciągający widza.

No i oryginalność w Elfen Lied to zapomniane słowo. Czemu? Już wyjaśniam:

- Design postaci to dla mnie czysta zżynka (Mayu widziałem już jako Chise w SaiKano, Kote w... Love Hina, "złą" Nyu jako Asukę w Evangelionie)

- Motyw dziewczynki wypowiadającej jedno słowo (Chobbits)

- Masakra na ekranie jako główny wabik anime (Hellsing)

- Muzyka (jeden motyw w pięciu wersjach -> a to pozytywka, chór męski, solo żeńskie, itp) plus ending, którego słuchac się nie da, taki jest sztampowy. Mam wrażenie, że Britney Spears pisała tekst tej piosenki.

Poraża mnie też parę innych rzeczy:

- Sztuczność dyrektora Kuramy. Być może taki miał być - oschły, ale nie wydaje mi się, skoro przeżywa tyle rozterek oraz posiadając tyle wspomnień. W ostatnim odcinku jest odrobinę lepiej.

- Zakończenie. Kpina. Rozwalili Lucy drugi róg, przy czym jak się dowiedzieliśmy, tak naprawdę nic nie zostało rozwiązane. Tajemniczy instytut ma nadal dicloniusy, z dyrektorem naczelnym na czele. Najwyraźniej twórcy byli pewni, że sporo zarobią na swoim anime, i utorowali sobie drogę do tzw. "c.d.n."

- Dziwne jest to, że Instytut, mając takie zaplecze, nie potrafił odnaleźć dwóch dicloniusów pod swoim nosem.

- i to ecchi...tylko klnąć.

- No i dziwne jest też to, jak historia zatacza czasem koło.

I żeby nie było, że tylko narzekam. Anime ma jeden plus, a są nim emocje bohaterów. Wychodzi to bardzo naturalnie, czasami aż nazbyt (ale całe anime jest z założenia przejaskrawione, ale ludzie, kogo rusza krew z painta).

Podam parę przykładów:

- Scena, gdzie gdzieś w tle za Mayą przechodzi grupa przedszkolaków.

- Motyw pieska Wanty. I ogólnie, sama historia Mayi.

- Motyw z muszlą w pierwszym odcinku.

- Scena w Jecie, gdzie Bando przystawia pistolet do gardła swojemu koledze. "Jak myślisz, po co trenujemy dzień w dzień"

- Motyw (nie-)przebaczenia w ostatnim odcinku. (Jakiś plus w tej całej miłosnej układance, która pod koniec zaczynała być nużąca i męcząca)

I takich scen wymieniłbym jeszcze trochę. I jeszcze jedno: dobrze się stało, że od czasu do czasu pojawia się anime, które "nie ściemnia", i pokazuje wprost, na czym świat stoi.

P.S. Inspiracje Elfen Lied - NGE, SaiKano, Hellsing, Chobbits, Love Hina (jest nawet pensjonat i motyw faceta wśród paru dziewczyn), Ghost In The Shell oraz... Matrix.
I to wszystko wyjaśnia.
Cerber - 20.08.2006 10:23
Bez tematu
Cerber napisał(a): Po cholerę te sceny Ecchi. Po co ta cała erotyka. Przez nią całe anime mozna bez żalu zlekceważyć. Jakby ktoś chciał zrobić magnes przyciągający widza.
Ecchi - dla śmiechu. Erotyka? Jaka erotyka? Proponuję zapoznać się ze znaczeniem tego słowa: Wiki - erotyka. A film jest przeznaczony dla widza dorosłego który spokojnie może sobie obejrzeć pornoska zamiast jakiś animków.
Cerber napisał(a): No i oryginalność w Elfen Lied to zapomniane słowo
A taki Szekspir to był taaaki oryginalny - wszystkie jego sztuki da się streścić w kilku zdaniach. A taka Biblia - same zapożyczenia, nawet Jezus nie był "oryginalny" w swoich poglądach, a to przecież napisano niemal 2000 lat temu... Po prostu prawie wszystko już kiedyś zostało opowiedziane i brak oryginalności nie jest żadną wadą tylko typowym stanem rzeczywistości.
Cerber napisał(a): Sztuczność dyrektora Kuramy
Hmm, oczekujesz wylewości i życia od dzieciobójcy dodatkowo zniszczonego tragedią rodzinną i "wesołymi" wyborami życiowymi?
Cerber napisał(a): Zakończenie. Kpina
Zakończenie jak zakończenie - o gustach się nie dyskutuje.
Cerber napisał(a): Dziwne jest to, że Instytut, mając takie zaplecze, nie potrafił odnaleźć dwóch dicloniusów pod swoim nosem.
I się zdekonspirować?
Cerber napisał(a): i to ecchi...tylko klnąć
Musiałem poszukać co to słowo znaczy... No i okazało się, że nigdy w życiu nie widziałem żadnego ecchi - może dlatego mi to nie przeszkadza? Chociaż nie, widziałem kilka odcinków "Colorful" i świetnie się bawiłem :smile:
Przyzanam, że dalszej części Twojej krytyki nie zrozumiałem - ganisz? chwalisz? i co właściwie chwalisz/ganisz?
Wygląda na to, że bycie fanem anime raczej przeszkadza niż pomaga w odbiorze EL.
filippiarz - 6.09.2006 6:56
Bez tematu
W tej chwili nabrałem mocne skojarzenie ze swoją przyjaciółką... fakt, próba pozbycia się uczuć prowadzi do ostrej paranoi... coś o tym wiem. Elfen Lied jest jak poemat o może nie do końca dobranej składni, pełen rymów kryjących niedoskonałości, ale mający pewną wartość...
Vamp - 8.09.2006 21:42
Bez tematu
Wiele w życiu widziałem serii anime (rzekłbym bardzo wiele!) i muszę stwierdzić, iż po raz pierwszy muszę się nie zgodzić z oceną anime na azunime.net.

Pozdrawiam =)

Moderacja: wycięte: nie oceniamy autora tylko recenzję.
totek - 23.08.2006 18:09
Odp.: Bez tematu
Jak to się mówi: ilu ludzi, tyle opinii. Moja opinia jest akurat taka i nie trzeba się z nią zgadzać. Prezentuję odmienny punkt widzenia, co moim zdaniem jest dobre zarówno dla tej serii, jak i dla Azunime. Korzystając z wolności słowa napisałem negatywną recenzję, ale jeśli masz ochotę, to możemy porozmawiać o tym, z czym się w niej nie zgadzasz. Pod warunkiem, że moderator nie będzie musiał znów wycinać jakichś fragmentów Twojej wypowiedzi.
Pottero - 25.08.2006 2:45
moja opinia
obejzałem Elfen Lied stosunkowo niedawno bo 1 tydzień temu i musze stwierdzić że to anime wchodzi na psychike. EL znakomicie przedstwia emocje i relacje postaci, ktore posiadają skomplikowaną osobowość i tak do końca niejesteśmy pewnie co dana osoba w danym momęcie myśli. Oglądam to anime wkołko i ciągle czegos się o nim dowiaduje (i to jest świetne bo zwykle po obejrzeniu seri się do niej nie wraca). Jeśli chodzi o watki erotyczne to sa one zabawne i mają one za zadanie rozśmieszyć widza, a nie tylko pogrążać (rownowaga musi być inaczej było by ponuro). Moim zdaniem Nyu jest świetną altenatywą dla Lucy poza tym dzięki podwojonej osobowości fabuła zaskakuje, a postać zyskuje na tajemniczości bowiem kim jest Nyu?
sami25 - 27.08.2006 15:25
i jeszcze jedno
natomiast nie zgadzam się z aturorem tej i jeszcze kilku recenzji elfen lied w której autor mówi że Lucy w wyniku postrzału zmienia się w Nyu. Tych co oglądali to anime zachęcam do objzenia ponownie sceny w którey nie nyu wychodzi z wody tylko Lucy
wychoidząc ma twrz skierowaną w bok i nie widać jej twarzy zaraz potem obraca głowe w drugi bok i podczas tego właśnie momętnu widać jak zmienia się w Nyu (moment jest bardzo krótki i radziłbym obewjrzeć go z 5 razy klatka po klatce)
PS
polecam po obejżeniu wyżej wymienonego anime obejżeć go ponownie wiele żeczy na które podczas pierwszego oglądania zostały niezauważone wychodzi na jaw
sami25 - 28.08.2006 11:07
Odp: i jeszcze jedno
Dokładnie, warto się też wsłuchać, bo westchnienie jakie zostaje wtedy wydane, zostaje wydane głosem Lucy...
Tak BTW, czy tylko ja mam wrażenie, że gdy Mayu wchodzi do oceanu, to czyni to z zamiarem samobójstwa, a rezygnuje ze względu na pieska?

A tak ogólnie, to świetnie rozegrano tu stronę psychologiczną, inaczej niż w Evangelionie, ale równie prawdziwie. Bardzo cenię sobie filmy w których dobrze pokazano psychologię postaci i ich zachowań - kilka lat temu chorowałem na depresję a potem byłem wolontariuszem w grupach wsparcia dla depresantów - mogę więc powiedzieć, że mam trochę większe pojęcie o tych tematach niż przeciętny człowiek, wymagania co do filmowej psychologii też mam odpowiednio większe, a tu jestem w pełni usatysfakcjonowany :smile:
filippiarz - 6.09.2006 3:20
Odp: i jeszcze jedno
wlasnie... nalezy dobrze sie przypatrywac...o to chodzi...niektorzy ogladaja tylko tak...a pozniej albo narzekaja albo tak cos... tak, masz racje:> ...ciesze sie ze sa "widzowie" ktorszy doceniaja prace nad tym wyjatkowym anime i dostrzegaja / obserwuja cale anime uwaznie:bgrin: .... kocham EL :> ....pozdrowienia:>
lotusik - 20.05.2007 18:31
Kontrast
A mnie w elfen lied urzekła jedna rzecz- kontrast. Ładna dziewczynka, kolorowe anime, śmieszne scenki, niewinność i......... i nagle bu. Krew, przemoc, smutek w oczach Lucy. Myślę, żę watro obejrzeć to anime. Nie umiem ocenić czy jest świetne czy nie. Poprostu jest to świat, świat w którym tak jak w życiu nie wszystko jest tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie chodzi o jakieś wyższe cele, to anime nie ma jakiejś filozofi, według mnie nie niesie żadnego przesłania. Ale jest. To je wyróżnia wśród innych. Ogólnie lubię podobne gatunki, ale zupełnie inaczej ogląda się mocne sceny w mrocznym klimacie, w cieniu, a inaczej w świetle, twarzą w twarz. Mimo wielu niepochlebnych recenzji o tym, że w elfen lied występuje tylko jeden motyw muzyczny, myslę, że ścieżka dźwiękowa jest na wspaniałym poziomie, brak różnorodności potęguje efekt.
Co tu dużo mówić- ja polecam każdemu.
Niech obejrzy całość- opinię wyda sam.
Miyu_nyu - 8.09.2006 17:31
Genialne Anime
Jak dla mnie, jedno z najlepszych Anime jakie widziałem. A widzialem naprawde sporo. Klimat naprawdę przytłacza i sprawia że kolejne odcinki po prostu sie pochłania. Zarówno kreska jak i muzyka (szczególnie opening-główny motyw) trzymają poziom, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu że Anime to zasługuje na conajmiej 9/10:smile: Nyuuu...
Zigu - 17.09.2006 15:02
Anime
Niektorym ten tytul wyda sie slaby a nawet demny fakt to oddzielna opinia kazdego z nas. Są ludzie ktorzy patrzac przez sobie stworzony pryzmat inaczej spogladaja na dane rzeczy nie chodzi im tu o przelane hektolitry krwi jak pare osob tutaj wspomnialo czy nagie panienki latajace po ekranie co pare osob moze odnalezc w tym tytule co wiecej. Zostane zapewnie troche zjechany za to niektorzy pomysla zapewnie co mozna zobaczyc w tym demnym dla nich tytule jednakze mi anime sie podobalo. Sciezka dzwiekowa jest ciekawa szczegolnie opening spiewany po lacinie wprowadza ciekawy klimat polecam sciagnac sobie cala piosenke onishi Kayo & Kondoo Yukio Feat. Kumiko Noma - Lilium. Co prawda niektore sceny i mi nie przypadly do gustu jakos po prostu nie pasowaly mi ale to ma cos w sobie czy zawsze anime musi isc po naszej mysli. Ciekawy tytul zapewne znajdzie sie sporo osob ktorym przypadnie on do gustu.
Znetxwork, Bebop - 10.10.2006 11:29
Bez tematu
Cóż... na anmie trafiłam oglądając filmiki na You tube. Włączyłam filmik i... trach! Po ekranie zaczeły mi latac pourywane głowy i ludzkie kończyny... odrazu wyłączyłam jakże "ciekawy" filmik z podenerwowaniem... wokół mojej głowy zaczeły się snuć myśli: "Jak można zrobić z bajki coś tak okrutnego...? A gdyby to obejrzało jakieś dziecko?!" I postanowiłam wiecej do tego nie wracac.... jak jednak wiadomo wszystko co zakazane bardzo przyciąga i po pewnym czasie(czytająć recenzję i komantarze) zdecydowałam się obejrzeć to anime. Wiec załadowałam sobie pierwszy odcinek a tu już na powitanie sceny brutalne... moze niektórym się podobało, ja uznałam że to nie niesie ze sobą za dużo treści wiec przesunełam sobie takowe sceny spcejanym przyciskiem:jezor: po jakiś 20 minutach zaczeło się robić normalnie. Nyu poznaje chłopca i dziewczynkę i zostaje przygranięta. Pierwszy odcinek dał się jednak obejrzec więc postanowiłam przebrnąć przez wszystkie 13. Udało się, ale tylko dzięki dwóm bohaterkom. Mianowicie Nanie i Myi(nie jestem pewna czy tak to się pisze, ale mniejsza z tym). Chociaz z całego towarzystwa były najmłodsze zachowywały się najbardziej dojrzale. Nana nie urwała zadnej główki, a Myi było mi poprostu zal(znam ludzi o podobnym jak ona problemie i wiem jaki to potrafi być straszne). Na początku było mi tez żal Lucy.. ale żal szybko przerodził się w złość. Wiem miała okropne życie, ale podobny los spotyka większość ludzi...samotność, odrzucenie itp. a przecież nikt nie urywa nikomu za to głów. Serial wywołuje w nas obrzydzające uczucie. Tak! Np: w scenie kiedy "koledzy" Lucy zabiją jej pieska... czy więkość z was nie uznała wtedy że Lucy dobrze zrobiła rozrywając ich na strzępy?! Za pewnie tak. Wiec pomyście sobie co by zrobiło dziecko gdyby zobaczyło taką scenę! Poźniej w szkole gdyby kolega zabrał mu ołówek, byłby zdolny zrobić mu nie małą krzywde, tłumacząc się głupio że wymierzył sprawiedliwość jak Lucy!:angry:
Poza tym w anime peło scen wręcz groteskowych. Na przykład kiedy Marie rozrywa swoją "przybraną " mamę, tak, że widzimy jej wnętrzności oglądające świattło dzienne i latajace we wszystkie strony, ale rzekoma "mama" jest jeszcze zdolna poczołgac się z jakieś 8 metrów do dzwigni i za nią pociągnąć! Brawo dla "mamuśki"! Sprytna z niej baba. Poźniej zapewne przyczepili jej plastkiową połowe ciała (jak plastikowe kończyny Nanie) i chodzi dzisiaj wśród żywych:sceptyk: Takich scen w anime jest pełno... chociaz na jedno to dobrze, bo dzieki tej grotesce przeżyła Nana, a gdyby jej nie było, to serialu bym do końca nie obejrzała na pewno.
Coż wiec się podobało tak strasznie? Otóż nie tylko "wątek miłosny i wzruszajace sceny" o których wielu z was pisze. Podobały się przedwszystkim sceny kiedy Lucy lub ktoś inny z jej podobym używa swoich mocy. Z tekstem typu: "Fajna była scene kiedy Lucy walczyła z Naną" spotkałam się nie wiem ile razy. Tak więc serial miał szansę na coś naprawdę wartego obejrzenia, ale skonczył fatalnie...
Nie powiem że nie było rzeczy które nie zasługiwały by na pochwalenie, ale w porównaniu do całej reszty było ich zdecydowanie za mło. A jeśli ktos pisze: "W porównaiu do niekótrych jestem wrazliwy i anime mi się podobało" śmieję się. Bo jeśli jestes taki wrażliwy, to jak wytrzymałes oglądając takie ilości krwi? Zaprzeczenie samemu sobie, ale cóż, zapewne jak mi napisze wielu z was "nie znam się"...
Hoshi - 21.10.2006 11:52
Bez tematu
Kiedy obejrzałem Chobits nie sądziłem ze jakieś anime spodoba mi się równie bardzo jak to kumpel powiedział mi ze to anime jest fajne a ponieważ miał wszystkie odcinki postanowiłem że pożycze i obejrze sobie nic w końcu nie traciłem.Wróciłem do domu i od razu włączyłem elfen-lied na początku 1 epizod wydał mi się dziwny(szczegolnie ze słyszałem że to ma sceny także romantyczne) ale już po połowie 1 epizodu zaczeło mnei to coraz bardziej wkręcać kiedy oglądałem koło 11 odcinka zrobiło mi się strasznie smutno..że to już prawie koniec serii...ostatni odcinek obejrzałem przed szkołą specjalnie włącyzłem komputer o 6 rano żeby obejrzeć go w nocy bo wtedy najlepiej się ogląda kiedy go oglądałem aż łzy cisły się do oczu-->podsumowując to anime jest poprosotu ZARTBISTE polecam wszystkim fanom anime aha tak przy okazji moze zrobią za jakiś czas ciąg dalszy anime?a może juź powstaje bo ni wsyztsko zostało do końa wytłumaczone np: co ze łym szefem organizacji?? jeśli ktoś by się chchiał z emną skonsultować żeby pogadać o tym lub innym aniem lub polecić mi anime w stylu chobits czy elfen-lied piszcie prosze na miala BLADE59@WP.PL
KOUTA - 26.10.2006 17:30
Bez tematu
Anime całkiem niezłe, przez cała serie ani chwile sie nie nudziłem, ale to nie zmienia faktu że mogło by być znacznie leprze:P
Bodzio - 27.12.2006 17:17
Podsumowanie
Obejrzałem Elfen Lied-a mniej więcej tydzień temu i nadal nie wiem co mam o nim sądzić. Z jednej strony fabuła i wykonanie mogłyby być lepsze ale z drugiej strony wrażenie jakie wywołuje jest potężne. Jednej rzeczy jestem pewien, nie można przejść obok tego tytułu obojętnie. Możecie mu zarzucić bezsens przemocy, fanservice, bycie ecchi lub nawet hentai, ale na pewno emocje towarzyszące jej oglądaniu są prawdziwe. Ja naprawdę współczułem Mayi, płakałem, gdy w 4-tym odcinku zmaltretowana Nana mówiła "żegnaj" dyrektorowi Kuramie, nienawidziłem tych gości, którzy zabili szczeniaka Lucy i były to jedne z najsilniejszych emocji jakich kiedykolwiek doświadczyłem oglądając film. Na pewno długo jeszcze będę o nich pamiętał.
I ktokolwiek uważa, że to anime to tylko jatka i zboczenie niech otworzy oczy i serce.
traian - 10.01.2007 5:22
Odp: Podsumowanie
A teraz dla odmiany chciałbym odeprzeć kilka ataków na Elfen Lied-a.
Po pierwsze: To nie jest hentai, myślenie tak to zupełna przesada!
Po drugie: Scenki ecchi są (przynajmniej według mnie) raczej śmieszne i miały takie być; ten serial jest dość dołujący, ale ma tylko poruszyć widzów a nie doprowadzić ich do depresji, więc pełnią one rolę przeciwwagi.
Po trzecie: Ktoś napisał, że nie rusza go krew z Painta. No cóż, w takiej "Pile" krew z ketchupu nie różni się wiele, a poza tym nie liczy się technika tylko sposób pokazania krwi i ogólnie przemocy a ten jest w niektórych fragmentach mistrzowski.
Po czwarte: Ktoś inny napisał, że Elfen Lied-a oglądają głownie 12-15 latki.Może to prawda, ale nie znaczy to, że serial jest bezwartosciowy, dwunastolatek nie zrozumie tego anime on będzie widział tylko przemoc i goliznę. Zresztą nie tylko dzieci go nie rozumieją, sądząc po wypowiedziach niektórych osób.Rada dla tych, którzy tak myślą: po prostu nie oglądajcie go. Tylko ktoś, kto poznał ból może zrozumieć ból drugiej osoby, a przy okazji także bohaterów tego anime. Nikt tego bólu nie wymyśla on tam naprawdę jest i to jest dowód na wartość Elfen Lied-a.
Po piąte: Po co ta krew i oderwane kończyny, pytają niektórzy; otóż wyobrażcie sobie Elfen Lied-a bez przemocy. Według mnie byłby za mięki, zbyt mało ekstremalny, za nudny, wtedy rzeczywiście przypominałby harem. Poza tym wiąże się z tym jeden wątek tego anime: Jak ludzki może być potwór i jak nieludzcy mogą być ludzie(ograne, ale fascynujące).
traian - 10.01.2007 5:50
Odp: Podsumowanie
Zgadzam się z przedmówcą, tylko dodam, że taka szczegółowa argumentacja obronna nie ma jednak sensu - po prostu jak ktoś nie załapie klimatu to nic nie sprawi aby "łyknął" danego animka z wypiekami na twarzy...

Np. Ja się potwornie wynudziłem na "Cowboy Bebop", aktualnie nie mogę się zmusić po 13 odcinakach do kontynuowania "Wolf's Rain", nie mówiąc już o (IMHO) nieśmieszno-nudno-głupawym "Full Metal Panic"...
...i żaden argument tego nie zmieni. Takie jest po prostu moje subiektywne odczucie, pomimo że dostrzegam racjonalne przesłanki in plus dla tych serii.

Tylko, że ja nie widzę powodu żeby mieszać te serie z błotem, bo mi się one nie podobały.
filippiarz - 10.01.2007 13:20
Moja opinia
Na mnie ta seria wywarła naprawdę duże wrażenie. Uwielbiam serie, które łączą w sobie akcje z ciekawą, wzruszającą fabułą dlatego EL bardziej mi sie podobało od np. AIR które może nie było słabe, tylko oprócz paru momentów poprostu nudne. Co do brutalności... no cuż sądze, że bez niej EL bardzo dużo by staraciło ze swojego klimatu. To nie jest anime dla dzieci, które po obejżeniu wyniosą z niego tylko flaczki i goliznę nieprawdaż? Podsumowując EL wart jest obejżenia i jak narazie jest moim ulubionym anime.
Rovdan - 15.01.2007 20:32
Moja opinia :
Elfen Lied jest super :bgrin: Zajefajna jest Lucy :jezor: Jak jej nie można lubić :jezor:
Bulba^^ - 22.01.2007 14:20
Odp: Moja opinia :
Moim zdaniem to anime jest świetne! Koniec to faktycznie był smutny :sad:
Tylko, że jakoś tego EL chyba nie zrozumiałam... Znaczy nie tekstu tylko... No nie wiem... Ten koniec (13 odc) był taki dziwny, że nie wiem o co chodzi!
A tak naprawdę to te latające kończyny mogą być śmieszne jak się po prostu ogląda (jak moja koleżanka - za moją namową obejrzała kilka odcinków i mówiła, że jej zdaniem to jest komedia nie horror), ale jak się nad tym zastanawia, to się widzi co w tym jest naprawdę strasznego...
Jednym słowem: Elfen Lied również jest moim ulubionym anime ^ ^
P.S.: Ja bardziej lubię Nyuu (znaczy tą Nyuuową część Lucy xD) - jest taka głupkowata!
Nyuu - chan - 25.01.2007 15:06
Odp: Moja opinia :
sorry, ale to dowodzi że nie wisz o czym piszesz, że lubisz to anime ze względu na to, że go ni rozumiesz to trochę dziwne nie uważasz? "Flaczki" w tym tutule nie są tak naprawdę istotne, zresztą chyba sami autoży chcieli to podkrślić bo rysowali scenę w której lucy wychodzi (pierwszy ep) w sposób niedbały. Cukierkowe kolory mają dodać nie tyle kontrastu, co pokazać jakie te istotki śa nie winne i do czego są tak naprawdę zmuszane.
Naprawdę EL jest baardzo kontrowersyjnym anime i dyskusje na jego temat wydają się nie mieć końca. Prawda jak najczęściej leży po środku. Sam lubie ten tytuł, ale... no właśnie i tu by się zaczynało :jezor: HEHE.
Moje zdanie jest takie, że ten tytuł jest OK, ale twórcy zostawili w fabule masę nie rozwiązany