Bez tematu
Ja sięgnęłam po ten tytuł bo zobaczyłam gdzieś krótki opis i pomyślałam że może być ciekawie. Chciałam po prostu zobaczyć coś z gatunku ecchi, bo nigdy takich komedyjek nie oglądam, nie rozumiem japońskiego humoru i nie podobają mi się podrzucane przez znajomych propozycje. A żeby wyrobić sobie zdanie, trzeba coś zobaczyć, prawda?
Dokuro chan obejrzałam i rzadko się śmiałam. Gagi typu "on zobaczył jej piersi i ona mu rozwaliła łeb" mnie bardziej żenują niż śmieszą. Ale ogółem nie stwierdzam że było całkowicie beznadziejne. Nie lubię japońskich komedyjek, wolę inne gatunki. Anime miało osiem krótkich odcinków, więc przetrwałam - gorzej gdyby to się wlokło. Ale za to opening, choć głupi maksymalnie, to mnie rozczulał niesamowicie i z tego chyba najgłośniej się śmiałam

I mimo że oprócz "pipiru piru" nie mam nic na obronę tego anime, to nie powiem że to dno ;)
Shinyu - 19.04.2007 22:52