Odp.: zarebiscie sie mylisz
A moim zdaniem fabuła nie została zakończona. Niby wszystko kończy się happy endem, ale koniec ostatniego odcinka pozostawia po prostu spory niedosyt: wszystkie te relacje z telewizyjnych wiadomości itd. dają jasno do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec historii, przynajmniej nie wątku Dokuro i jej przeciwniczki (już nie pamiętam, jak się nazywała). Stosując coś takiego twórcy, moim zdaniem, stworzyli sobie furtkę do ewentualnej kontynuacji, o której – jak na razie – nic nie słychać. Dokuro niby udało się zmienić przyszłość, Sakura nie został pedofilem, ale historia głównej (i tytułowej) bohaterki po prostu w pewnym momencie się urywa i to uważam za brak odpowiedniego zakończenia. Może ma to coś związanego z mangą, nie mam pojęcia, bo nie było mi dane jej przeczytać.
Reszta to już sprawa osobista każdego oglądającego. Powstało wiele śmieszniejszych anime, chociaż nie ukrywam, że i mnie czasem śmieszył ten infantylny klozetowy humor – po prostu lubię ten typ humoru, chociaż wolę jakiś bardziej „wyszukany”. Co do muzyki: moim zdaniem obraziłeś Kenjiego Kawariego czy Yōko Kanno, którzy tworzą naprawdę dobrą i porządną muzykę nie tylko do anime, ale i filmów oraz seriali.
Pottero - 13.06.2006 14:29