Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Na pierwszy rzut oka anime wydaje się opowiadać kolejną historyjkę o młodej dziewczynie, pragnącej zostać idolem muzyki popularnej. Kiedy dodamy do tego, iż jest ona robotem, potwierdzi to tylko nasze uprzedzenia do tego serialu, w którym będziemy się spodziewać słodkiej opowieści o trudach zostania gwiazdą i dążeniu do celu wbrew przeciwnościom, a więc czegoś w stylu „Full Moon Wo Sagashite”. Będzie to jednak niezwykle mylne wrażenie, bowiem „Key the Metal Idol” to historia, w której pragnienie zostania idolem wynika z zupełnie innych powodów. Jest to właściwie tylko część dramatycznej i przejmującej opowieści, poruszającej tematy człowieczeństwa, granic, jakich nauka nie powinna przekraczać w drodze do nowych odkryć, oraz naukowców i szaleńców, nie znających umiaru w dążeniu do celu.

Key – tak nazywają koledzy i koleżanki siedemnastoletnią Tokiko Mimę od momentu, w którym dowiedzieli się, że jest ona robotem. Key jest „wnuczką” naukowca, zajmującego się konstrukcją robotów, wyglądających i zachowujących się jak ludzie. Na każde urodziny Key otrzymuje nowe ciało i w ten sposób „dorasta” jak jej rówieśnicy. Nie zachowuje się jednak jak człowiek. Nigdy się nie uśmiecha, a jej oczy wydają się martwe. Porusza się w sposób mechaniczny, nie okazuje żadnych emocji i mówi jak nakręcana lalka. Chodzi do szkoły tak jak inne dzieci w jej wieku, ale rówieśnicy nie wierzą w to, że jest robotem i robią sobie z niej żarty. Nie ma koleżanek, poza jedną, która jakiś czas temu wyjechała do Tokio w poszukiwaniu pracy.

Wydarza się jednak tragedia. Dziadek Tokiko umiera, pozostawiając ją samą. W ostatnich słowach przeprasza, że nie zdążył zamienić jej w prawdziwą wnuczkę, ale podpowiada Key, jak sama może tego dokonać. Aby stać się człowiekiem, musi zebrać w jednym miejscu trzydzieści tysięcy związanych z nią emocjonalnie ludzi. Key wie, że w wiosce, w której mieszka, nie znajdzie tylu przyjaciół, więc postanawia wyjechać do Tokio, żeby tam spróbować.

W mieście spotyka swoją przyjaciółkę sprzed lat – Sakurę Kuriyagawę, która ratuje ją przed angażem do studia kręcącego filmy porno. Sakura jest przedsiębiorczą, energiczną dziewczyną o jasnym usposobieniu, która, aby zarobić na utrzymanie, pracuje dorywczo w kilku miejscach. Pozwala zamieszkać Key w swoim ciasnym mieszkanku i postanawia pomóc dawnej przyjaciółce w realizacji jej celu, choć nie wierzy w całą tę historyjkę, uważając, że dziadek zapewne majaczył na łożu śmierci.

Tokio staje się miejscem tajemniczych wydarzeń, związanych z korporacją Ayo Heavy Industries, która prowadzi badania nad „ludzkimi” robotami. Oficjalnie nikt nie wie, co dzieje się w piwnicach wieżowca firmy. Jej prezydentem jest Jinsaku Ayo – potworny, choleryczny szaleniec, który skonstruował humanoidalne maszyny, zawierające tajemnicze urządzenie, pozwalające na tchnięcie w nie prymitywnego odpowiednika ludzkiej duszy. Ayo jest człowiekiem bez skrupułów, dla którego nic nie stanowi przeszkody. Unicestwi każdego, kto stanie mu na drodze, do czego chętnie wykorzystuje swoje roboty. Boją się go śmiertelnie nawet najbliżsi współpracownicy.

Do Ayo Heavy Industries należy Minos – agencja muzyczna, która zajmuje się karierą popularnej gwiazdy pop Miho Utsuse. Artystkę otacza aura tajemniczości, nie udziela ona wywiadów, poza scenami koncertowymi nie pokazuje się publicznie, ale wydaje coraz bardziej popularne przeboje. Key zauważa ją w teledysku, postanawia stać się taka jak ona i w ten sposób zrealizować to, o czym wspominał stary naukowiec. Pomagać jej będzie w tym Sakura, prezydent fanklubu Miho – Shuichi Tataki, oraz Tomoyo Wakagi, dawny współpracownik dziadka Tokiko, który o Key wie więcej, niż ktokolwiek inny.

Trudno jest oceniać ten serial, nie zdradzając kluczowych informacji o fabule, będę się więc niestety ograniczał do ogólników. Cały pomysł jest zdumiewająco dobry, niestety wielce nieprzemyślany scenariusz znacznie zmniejsza jego wartość. Przez 13 odcinków wydaje się, że ten serial nie trzyma się kupy i kompletnie nie rozumiemy, o co w nim chodzi. Kolejne fragmenty układanki wydają się do siebie nie pasować, lub nawet nie mieć żadnego związku z fabułą. Pojawiają się postacie, których cele są zupełnie niezrozumiałe. W tej konfuzji przestajemy zwracać uwagę na ważne wypowiedzi bohaterów, a całość wydaje się nam bełkotem.

Jednak w dwóch ostatnich odcinkach czeka nas kompletne zaskoczenie. Nagle wszystko zaczyna mieć sens i wtedy dopiero rozumiemy, jak bardzo się myliliśmy w ocenie. Jeśli nawet poprzednie odcinki oglądaliśmy z małym zainteresowaniem, to dwa ostatnie pochłaniamy w napięciu i z zapartym tchem. Wyjaśnienia w nich zawarte, choć niepozbawione kilku poważnych dziur, dowodzą, że jest to historia oryginalna, która zaskoczy niejednego wytrawnego fana anime. Zawiódł jedynie sposób opowiedzenia tej historii, w pierwszych trzynastu odcinkach. Twórcom nie udało się wciągnąć w fabułę widza, który nic nie rozumiejąc, nie był w stanie wczuć się w sytuację i wziąć serialu na poważnie. Z drugiej strony opowieść, którą twórcy przedstawiają, być może trudno byłoby opowiedzieć inaczej, całkiem możliwe, że przedstawianie rozwiązania po kawałku zrujnowałoby cały pomysł. Po obejrzeniu całości, widz chce zrobić to jeszcze raz, ponieważ dopiero znając jego zakończenie, można w pełni serial ten docenić.

Jeśli chodzi o osobowości postaci, to są one raczej dobrze skonstruowane i konsekwentnie prowadzone. Ich realistyczność nie budzi zastrzeżeń, a trzeba powiedzieć, że mamy tu do czynienia z istnym kalejdoskopem osobowości. Znajdziemy chorych na władzę szaleńców, fanatyków religijnych, obsesyjnych naukowców. Każda z postaci opisana jest dokładniej niż zwykle bywa dziś w anime, nie ma tu osobowości wprost ze schematu, każda ma dobrze opisane i realistyczne motywy działania.

Produkcję rozpoczęto pod koniec roku 1994. Wydano siedem kaset VHS, ale spore zapotrzebowanie na kontynuację zaowocowało kolejnymi sześcioma odcinkami. W 1997 ukazały się dwa odcinki, trwające po 90 minut, które nieodwołalnie zakończyły cykl. Jako że jest to seria OAV, możemy spodziewać się dobrego wykonania. Oczywiście anime ma już dziesięć lat, więc nie każdemu przypadnie do gustu projekt postaci. Scenografia jest w kilku momentach szczegółowa, ale najczęściej nie prezentuje się wybitnie. Z animacją jest podobnie. Natomiast muzyka wypada bardzo pozytywnie. Piosenki śpiewane przez Sario Kijimę wbijają w ziemię profesjonalizmem wykonania i ekspresyjnością, niedostępną dla śpiewających seiyū pokroju Junko Iwao, która jedną z piosenek tych zaśpiewała później w, bez porównania, mniej przekonujący sposób. Pozostałe zaśpiewała udzielająca głosu Miho – Chiyako Shibahara, która dodała jej piosenkom odpowiednią dozę agresywności.

Oglądając ten serial, ponownie miałem wrażenie, że anime powstające dziś są, poza dosłownie kilkoma wyjątkami, znacznie płytsze niż dziesięć lat temu, kiedy fabuła była jednak czymś solidniejszym. Nie było wtedy potrzeby dodawania do serialu głupawego humoru, ani przesadnych ilości fanserwisu. Wystarczały dobrze skonstruowane postacie i ciekawa fabuła. Gdyby „Key the Metal Idol” był serialem bardziej przemyślanym, miałby szansę uzyskania bardzo wysokiej oceny. Stało się inaczej, co nie znaczy, że nie warto go oglądać. Moim zdaniem jest to dobre anime, uważam także, że na tle dzisiejszych produkcji wypada całkiem dobrze.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Król zwierząt?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn