Gorąco polecam!
Od razu odrzucę wszelką składnie logiczną jaką powinno się stosować w komentarzach. Tak więc:
- Pierwsze 13 odcinków jest naprawde dobre. Wydaje mi się, że po pierwszej połowie akcja troche spowalnia, dzieje się więcej nie zrozumiałych rzeczy, ale mniej więcej do 8 odcinka wszystko jest bardzo fajne, mnie osobiście wkręciła historia i postacię.
- Projekty postaci faktycznie się chwieją, czasem wyglądają normalnie a czasem... dość abstrakcyjnie. Nie mniej jednak Key jest zrobiona świetnie, reszta postaci jest wporządku, a na minusie ląduje tylko Sergei. Co do osobiwości to większość jest wporządku, osobiście najbardziej intrygowała mnie Sakura, fajna postać.
- Muzyka jest różna. Mamy dużo brzmień które zupełnie przepadają po 30 sekundach od ich usłyszenia. Dla odmiany mamy także niesamowite piosenki - prześwietny opening i ending, Memories of Sand, I am Beside You i oczywiście przewijającą się przez całe anime melodie - Lullaby. Warto też dodać, że Nicole Oliver która dubingowała Key w angielskiej wersji językowej TOTALNIE zawłaszczyła i postać, i piosenki. Mistrzowsto na całej linii.
- Ostatnie 2 odcinki są właśnie tymi które wprowadzają zamieszanie. Być może dało się to rozegrać lepiej (jak np. w Serial Experiments Lain) niż wpychać 30 minutowy dialog między postaciami który wyjaśnia od razu wszystko. Ogólnie to w pewnym momencie zupełnie gubi się 'dynamizm' tej historii.
Podsumowując, anime to jest przesycone tym 'czymś' czego nie ma w nowych produkcjach, ba, nawet w wielu tych starszych. Historia jest wciągająca, choć mamy tu dziwne połączenie motywów cyberpunkowych i... gwiazdek pop? Polecam ludziom cierpliwym i otwartym ;)
reg - 22.12.2007 3:50