Sorki ale mylisz sie co do oceny końcowej
tak sie składa że oglądałem i Air i Cannon i Air (mimo że tutaj zachwalacie go pod niebiosa) jest płytkie. historia wydaje sie nie dokończona a postacie do bólu schematyczne, dramat i płacz wciśnięty na siłe, wymuszony unhappy end i sprzeczność osobowościowa bohaterów. Clannad z drugiej strony choć wiele razy naiwny i cukierkowy jest "poczciwy" i dosłownie oblewa serce miodem. prostota zdarzeń, ciepło i tony zwykłej ludzkiej życzliwości ale nie jakiś "wonderland" to w Clannadzie podbiło moje serce. i jest sporo nawet finezyjnego humoru. oglądając Clanna cały czas czułem jakby ktoś mnie przytulał. strasznie fajne uczucie i moge policzyć na palcach jednej ręki ile razy poczułem sie tak oglądając anime. Do Clannad wracam zawsze gdy czuje sie przygnębiony lub życie codzienne daje mi w kość. no ale by docenić pewne rzeczy potrzeba moich lat życia. zarówno w ilości jak i "treści".
BiałyKot
Irbis - 28.04.2008 17:16