Menu

 
 

Zaprzyjaźnione strony

 
Tanuki
Aleja Komiksu
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Ghibli
Banzai!
Okaeri
 
 

Reklama

 
 

Komentowany artykuł

Hyper ostatnio kupuje coraz gorsze serie. Zaczynali dość wysoko, kiedyś mogliśmy trafić na takie tytuły jak Vision of Escaflowne, Cowboy Bebop czy Grobowiec Świetlików. Tym razem po długim męczeniu Gundamem dostaliśmy 12 odcinków „The Candidate For Goddess” plus jeden odcinek określany jako OAV. Gdzieniegdzie seria ta jest opatrzona tytułem „Pilot Candidate”. Strasznie nie lubię określenia space opera (a takim właśnie mianuje się seriale tego typu), ponieważ ono tak naprawdę nic nie mówi. Cóż można się spodziewać po takim anime? Wiadomo, że będzie kosmos i że będzie bardziej fiction niż science, a jak znam życie znowu będziemy podziwiać jakieś super mechy. Niestety nie pomyliłem się.

Zacznijmy jednak od początku. Jedynej zamieszkanej przez ludzi, niebieskiej planecie zwanej Zion grozi poważne niebezpieczeństwo. Obcy nazywani przez mieszkańców „Wiktimami” (victim – ofiara), atakują planetę coraz zacieklej. Broni jej pięć supermechów o ludzkich twarzach – tytułowe Goddess. Ich pilotami są chłopcy posiadający specjalną moc EX, a każda Bogini ma specjalnie dobranego pilota i mechanika. Aby zapewnić stały przypływ pilotów stworzono akademię GOA, która zajmuje się szkoleniem kandydatów na pilotów. Opowieść rozpoczyna się w momencie kiedy kandydat imieniem Zero przylatuje do akademii. Jest to typ człowieka, który wie, że zostanie pilotem i po prostu realizuje swoje zamiary. Jest bardzo otwarty i jak to się mówi entuzjazm rozsadza go od środka. Ma także jedną przypadłość, w stanie nieważkości ma mdłości... Z chłopcem przylatują także inni kandydaci, między innymi zamknięty w sobie, niedostępny Hiead, z którym Zero będzie ostro rywalizował. Każdy z kandydatów otrzymuje do pomocy koleżankę – mechanika, która ma go wspierać zarówno podczas walk, jak i poza nimi. Głównemu bohaterowi pomaga bardzo sympatyczna Kizna (skąd oni biorą pomysły na imiona...), posiadająca śliczne kocie uszęta, która z początku trochę się kłóci z Zerem – ach, jak ja to lubię...

Ja widać pomysł serii taki sobie. Gdyby jeszcze zrealizowano go porządnie, może nie byłoby nic w nim złego, jednak pomysł nie jest najgorszym aspektem tego anime. Niestety sceny walk są renderowane. Panowie z Production I.G, które jest za animację 3D odpowiedzialne, robili je chyba po godzinach za darmo, bo są tak beznadziejne, że wyglądają na kompletną amatorszczyznę. Momenty nierenderowane są natomiast bardzo miłe, co w połączeniu z milutkimi twarzyczkami postaci powoduje, że chętnie się na nie patrzy. Scenariusz za to jest bardzo niedopracowany, właściwie oglądamy codzienne, normalne życie kandydatów – co jest w sumie bardzo miłe i zabawne, z domieszką walk treningowych. W między czasie obserwujemy dosyć nudne zmagania prawdziwych pilotów walczących z tajemniczymi kosmitami. Autorom nie chciało się nawet wyjaśnić skąd się biorą i dlaczego pragną zniszczyć Zion. Oglądając ostatni odcinek serii głównej mamy wrażenie, że anime nie ma żadnego zakończenia! Opowieść urywa się tak jakby czekało nas kolejne 12 odcinków. Pełen nadziei obejrzałem odcinek dodatkowy... Nie dowiedziałem się nic więcej poza tym, że mogłem go sobie darować. Żeby nie było, że się czepiam, napiszę o jednej pozytywnej rzeczy. Podobała mi się muzyka, zarówno optymistyczna orkiestrowa czołówka jak i piosenka kończąca większość odcinków, chyba jedna z lepszych ending theme, jakie ostatnio słyszałem.

 

Napisz komentarz

 
Twój nick lub imię i nazwisko:



Temat komentarza:



Na głowie u diabła?


Musisz odpowiedzieć na pytanie lub uzupełnić zdanie, pomożesz nam w ten sposób walczyć ze spamem.

:smile::kawaii::bgrin::polzart::cool::jezor::readman::ziew::sad::sceptyk::cry::bad::angry::zabije::cross::zmiesz::shock::niewzrusz::niepowiem::uhoh::azu:


 
 

Regulamin

 
Jeśli chcesz napisać komentarz, musisz przestrzegać pewnych zasad:
  • Komentarz musi dotyczyć opisywanego tytułu lub recenzji i musi być w miarę sensownie napisany (nic nie wnoszące jednolinijkowce lecą od razu do kosza).
  • Oceniamy tytuł lub recenzję, a nie recenzenta i komentujących.
  • Nie obrażamy użytkowników, recenzentów, ani twórców.
  • Nie używamy słów powszechnie uznanych za wulgarne lub obraźliwe.
  • Nie nadużywamy emoticon i piszemy czytelnie.
  • Zabronione jest zamieszczanie linków nie związanych z opisywanym tytułem lub recenzją.
  • Zabronione jest podawanie linków p2p umożliwiających ściąganie plików muzycznych, skanlacji lub fansubów.
  • Jeśli zdradzamy w komentarzu zdarzenia psujące oglądanie widzom nie znającym opisywanego tytułu (tzw. spoilery), należy ukryć je korzystając z przycisku "OZNACZ SPOILER".
  • Pamiętajmy, że komentarze mają służyć przede wszystkim jako pomoc w podjęciu decyzji przez ogół użytkowników, czy warto po opisywany tytuł sięgnąć. Dogłębne dyskusje i analizy powinny znaleźć się na forum dyskusyjnym.
  • Redakcja ma prawo poprawić komentarze, w których jedna z powyższych zasad została złamana.
  • Redakcja ma prawo usunąć komentarz, który nie dotyczy opisywanego tytułu, recenzji lub innego komentarza.
  • Moderacja bezdyskusyjnie będzie usuwać komentarze dotyczące kwestii odmiany japońskich nazw własnych.
Dodając komentarz akceptujesz automatycznie powyższe zasady.
Jeśli uznasz, że Twój tekst został potraktowany ostrzej, niż wynika to z wymienionych zasad, prosimy zgłosić ten fakt na forum.
 
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn