Fanom serialu na pewno sie spodoba
Fanom serialu na pewno sie spodoba, pozostali tez moga smialo atakowac, jesli lubia lzawe historyjki. ;] Wydaje mi sie, ze kreska jest gorsza niz w serialu, twarze sa mniej dokladnie narysowane. Szkoda, ze film zostal zupelnie pozbawiony humoru z pierwszych odcinkow Air Tv, co niektorzy uznaja za zalete. Sama historia jest spojniejsza i opowiedziana nieco inaczej, z kilkoma zmianami, ktore jednak nie wyszly na zle calosci, a wrecz przeciwnie. Nie spodziewajcie sie jednak duzych zmian, a tym bardziej zupelnie innego zakonczenia.
nice
Gdy mam traktować Air move jako osobne dzieło, to chyba nawet bardziej mi się podobał movie niż serial. Jeśli mam to porównywać z serią to muszę powiedzieć, że film jest krótszy od seri (spotrzegawczy jesem co nie

) i przez to pod ostatnie 10 minut upchali dużo mataeriału na siłę. Poza tym film różni się od serii pod wieloma względami (nie będe spoilerował sami zobaczcie). Jedyne co mnie zraziło to był bączek, sorry to nie beyblade i niech tak pozostanie. Momentami miałem wrazenie, że słyszę muzykę z The Legend Of Dragon (jRPG na PSX taka alternatywa dla FF IX)jest ona łudząco podobna i za to u mnie ma plus

. Każy kto oglądał kidyś Air może śmiało sięgnąć po ten tytuł, jednak będzie to bardziej odświeżenie pieknego wspomnienia. Dla tych co nie oglądali serii powiem, że nie jest ona wymagana do ogladania (to osobny tytulik).
Ja daje ocenkę 8/10
sami25 - 17.02.2007 15:58
Bardzo interesujące
Obejrzałam obie wersje AIR- telewizyjną i filmową, i z szacunkiem przyznaję, że obie bardzo mi się spodobały. Porównując film do serialu muszę stwierdzić, że pełnometrażowa wersja jest dojrzalsza i bardziej romantyczna. Misuzu nie jest dziecinną niezdarą (jak to się miało w serialu) ale jest spokojną, dojrzałą i piękną dziewczyną pochłoniętą poznawaniem legendy o skrzydlatej istocie- Kannie. Misuzu jest samotna, nie posiada wielu przyjaciół, ale nie ubolewa nad tym tak bardzo jak robiła to w wersji telewizyjnej. Po prostu, przyjmuje rzeczy takimi jakimi są. Jej stosunki z przybraną matką są o wiele lepsze i tu od samego początku widać uczucie jakim Haruko darzy swą przybraną córkę (dla przypomnienia dodam, że w serialu dopiero w końcowych odcinkach uczucia Haruko zostają w pełni ujawnione). Misuzu potrafi się śmiać i żartować, zaś jej napady płaczu które mieliśmy okazję oglądać w wersji TV zostały zamienione na... wymioty (cóż, możliwe, że twórcy filmu chcieli aby widz odebrał Misuzu pozytywnie a nie jako beksę). Jej uczucia do Yukito również są przedstawione w sposób wyraźny (to samo zresztą dotyczy uczuć Yukito). Zakończenie filmu podobne jest do końcówki serialu, jednak muszę przyznać, że zrobiło na mnie bardziej pozytywne wrażenie gdyż jest bardziej wyraziste i nie aż tak dramatyczne. Podczas trwania filmu możemy ujrzeć duże powdobieństwo między Misuzu a Kanną i nie mamy wątpliwości, że blondwłosa dziewczyna jest reinkarnacją skrzydlatej księżniczki i dziedziczy po niej klątwę. Sama sprawa klątwy ma się inaczej do klątwy serialowej. W wersji telewizyjnej Kanna zostaje przeklęta przez mnichów, zaś w filmie wszystkie skrzydlate istoty objęte są pradawną klątwą polegającą na tym, iż nie wolno im wyznać nikomu miłości. Kanna łamie owe tabu, w krótkiej scenie możemy ujrzeć ją w bólach podobnych do tych które Mitsuzu miała w serialu. Filmowa postać skrzydlatej panny podoba mi się bardziej od jej serialowego pierwowzoru. Obie kobiety różnią się i charakterem i wyglądem. Serialowa księżniczka jest dziecinną, nieco pyskatą nastolatką zaś Kanna z filmu to dojrzała i nieśmiała dama.
Cóż, polecam ten film każdemu kto lubi dobre anime. Tak, jak serial sprawił, iż mój nastrój był depresyjny, tak film wprowadził mnie w smutny ale dojrzały świat starej legendy która krok po kroku była odkrywana przez tajemniczą dziewczynę z nadmorskiej, japońskiej miejscowości.
Michiru - 17.05.2007 20:41
Jestem z wami!
Witam!
Ja narazie obejrzalem serie anime (co omal nie doporowadzilo mnie do depresji ^^ ale ciesze sie ze sa tutaj rowneiz takie osoby jak ja ^^ ). rowniez bylo wiele scen w ktorych sie omal nie poplakalem i tylko czulem jak wszystko sie we mnie gotuje. nie wiem co to anime ma w sobie ale naprawde wywiera duze emocje na czlowieku ^^ jak juz ktos wspomnial te wszystkie zachodznie filmy to jest kompletne dno w porownaniu do tego co sie tutaj dzieje. teraz czekam az zassam sobie film ^^ Mam nadzieje ze bedzie rowniez tak bardzo udany jak serial. Jedyne z czym moge sie zgodzic to ze fabula jest taka niedokonca dorobiona. ja rowniez mialem problem z rozszyfworaniem wielu watkow jak i ich przeslaniem.
Pozdro dla fanow "Air" ^^