Liderka girls bandu porzuca karierę gwiazdki pop i próbuje swych sił jako aktorka. Przyjmuje propozycje ról, które nadszarpują jej niewinny wizerunek, co bardzo nie podoba się fanom. Jakby tego było mało, ludzie z jej otoczenia zaczynają ginąć. Sama zaczyna mieć wrażenie, że istnieje druga ona.
| odcinki | 1 x 80 min - łącznie 80 min | |
| przypisania | dramat, psychologia | |
| produkcja | Madhouse | |
| animacja | Oniro, Rex Entertainment | |
| ta recenzja | Dark Rael (15.02.2004) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.00 |
Polecono mi ten film jako coś co zostało uznane przez znawców animacji japońskiej za wyjątkowe. Co prawda jego opis był trochę odrzucający – problemy gwiazdki pop, która chce awansować na drabinie show biznesu jakoś nie bardzo mnie interesowały, ale skoro film miał pochlebne opinie postanowiłem go „zaliczyć”.
Jest to pierwsza reżyserska próba Satoshiego Kona, warto więc wspomnieć trochę o jego inspiracjach i dotychczasowej karierze. W dzieciństwie fascynowały go anime takie jak: „Gundam” ('79), czy „Yamato” ('74), później kupował tony mangi, ale sięgał po rzeczy poważniejsze, z których najbardziej utkwiły mu w pamięci tytuły autorstwa Katsuhiro Otomo – „Akira” i „Domu”. Później zaczęły go interesować filmy z żywymi aktorami, jak na przykład dzieła Akiry Kurosawy. Jednak największy wpływ miały na niego filmy Terry'ego Gilliama.
Od początku chciał tworzyć mangi, studiował więc sztukę i rysował. Prawdę powiedziawszy stworzył tylko kilka tytułów, z których jeden nagrodziło nawet wydawnictwo Kodansha, ale w 1991 roku zaczął pracować w przemyśle anime. Zaczynał jako scenograf w serii OAV – „Roujin Z”. Potem towarzyszył przy tworzeniu drugiego filmu z serii „Patlabor”. W 1995 roku, współpracował ze swoim dawnym idolem Otomo, przy krótkim filmie zatytułowanym „Magnetic Rose”, wchodzącym w skład projektu „Memories”. Zaraz potem przyszła pora na debiut reżyserski, którym okazał się właśnie „Perfect Blue”.
Zanim Kon otrzymał propozycję objęcia posady reżysera w tym filmie, projekt ten dość długo czekał na realizację. W 1993 roku Yoshikazu Takeuchi – autor książki, na podstawie której film miał powstać, napisał scenariusz i chciał, aby zrealizowano go w formie nieanimowanej. Razem z producentem Koichi Okamoto przedstawiali scenariusz wytwórni Rex Entertainment, ale realizację musiano odłożyć z powodu trzęsienia ziemi w Kobe. Ostatecznie podjęto decyzję o stworzeniu animowanej adaptacji powieści. Postanowiono, że jeśli ma to być film animowany to powinni się nim zająć najlepsi ludzie w branży. Zwrócono się do studia Madhouse, którego przedstawiciele początkowo kręcili nosem, jednak w końcu ulegli namowom autora scenariusza i producenta. W trakcie poszukiwań reżysera zwrócono się w końcu do Katsuhiro Otomo, który z kolei polecił swego niedawnego współpracownika Satoshiego Kona.
Kon nie czytał wcześniej powieści, a scenariusz zrobił na nim nieciekawe wrażenie. Postawił warunek, że jeśli on ma się tym zająć, to będzie mógł zmienić obszerne fragmenty scenariusza. Zapewne zmęczeni tymi poszukiwaniami, Okamoto i Takeuchi zgodzili się na wszystko, byle tylko był to thriller i żeby występowały w nim postacie idola oraz fana... Reżyser nie czując się dobrze w roli scenarzysty, trafił na Sadayukiego Murai, który zanim został scenarzystą pracował kiedyś w firmie zajmującej się organizacją różnych imprez z udziałem idoli i wydawał się idealnym człowiekiem do tej roli.
Scenariusz uległ więc gruntownym zmianom. Przede wszystkim Kon wpadł na pomysł, aby zrobić z tego coś więcej niż typowy przeciętny thriller i zarazem coś mało spotykanego w anime. Jego idea stworzenia filmu w filmie i zatarciu granic pomiędzy rzeczywistością i fikcją jest czymś zdecydowanie ciekawym, a w oryginalnej powieści nie miało miejsca nic podobnego. Inną sprawą, której nie znaleźlibyśmy w powieści jest wykorzystanie w filmie wątku internetowego. Co ciekawe reżyser, który do tej pory komputera nie posiadał, dzięki filmowi takowy nabył, a po jego ukończeniu zaczął prowadzić własną stronę internetową...
Początkowo planowano przeznaczyć film do sprzedaży prywatnej na video i DVD, postanowiono jednak, że będzie on wyświetlany w kinach i z tego względu autorzy musieli go skrócić. Podobno wycięto około stu scen. Premiera filmu odbyła się na azjatyckim festiwalu filmów Fant-Asia, gdzie został bardzo ciepło przyjęty i otrzymał nagrodę publiczności w kategorii „najlepszy film azjatycki”.
Opowiada on historię Mimy, gwiazdki pop występującej w typowym girls bandzie. Jak wiemy takie zespoły są bardzo popularne, ale za to przez bardzo krótki okres czasu, więc nasza bohaterka za namową swoich agentów decyduje się na rozpoczęcie kariery aktorskiej. Aby szybko wspiąć się po stopniach aktorskiej sławy Mima przyjmuje propozycje ról, które poważnie nadszarpną jej obecny image. Bardzo nie podoba się to fanom, którzy chcieliby aby była nadal ich ukochaną, nieskazitelną idolką. To jednak nie wszystko, ktoś zaczyna mordować ludzi z jej filmowego otoczenia. Co więcej Mimie zaczyna wydawać się, że istnieje druga ona, która wcale nie zrezygnowała ze śpiewania. Stan ten się stopniowo pogłębia, coraz trudniej odróżnić jej prawdę od fikcji. Zaczyna obawiać się o swoje zdrowie psychiczne.
Tak jak zaplanowali, realizatorzy filmu płynnie łączą rzeczywistość z fikcją i trzeba przyznać robią to bardzo umiejętnie. Często nie jesteśmy pewni czy oglądamy w danym momencie prawdziwe życie Mimy, czy jej wyobraźnię, czy też sceny z kręconego przez nią filmu. Wmieszane w akcję filmu są w ten sposób też sceny retrospekcji. Dochodzi do tego, że sami nie jesteśmy pewni co jest fikcją, a co rzeczywistością, ale co ciekawe nie koliduje to z czytelnością filmu i wszystkie z początku niejasne kwestie stają się po jakimś czasie całkowicie zrozumiałe. Natomiast to pozorne zagmatwanie bardzo pomaga wczuć się w rolę głównej bohaterki, która także ma problem z rozróżnieniem fikcji i rzeczywistości. Satoshi Kon po realizacji „Perfect Blue” postanowił jeszcze dogłębniej wykorzystać ten pomysł w swoim następnym filmie zatytułowanym „Millennium Actress”. Odnosi się wrażenie, że twórcy potraktowali materiał jak film aktorski, co jest rzadko spotykane w anime.
Podsumowując, za thrillerami co prawda nie przepadam, ale film obejrzałem z ciekawością. Jest z pewnością bardzo dobry w swoim gatunku i na pewno nie ustępuje swym „żywym” odpowiednikom. Nie ma natomiast porównania do masowo produkowanych obecnie thrillerów zachodnich, których ostatnie „okazy” są tak schematyczne i przeraźliwie przewidywalne, że po dziesięciu minutach oglądania takiej tandety, zna się odpowiedź na pytanie kto jest winny...
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Satoshi Kon |
| Dialogi | Sadayuki Murai |
| Na podstawie powieści | Yoshikazu Takeuchi |
| Projekt postaci | Hisashi Eguchi, Satoshi Kon, Hideki Hamazu |
| Muzyka | Masahiro Ikumi |
| Scenografia | Nobutaka Ike |
| Reżyseria dźwięku | Masafumi Mima |
| Scenografia dźwięku | Shizuo Kurahashi |
| Efekty dźwiękowe | Masafumi Mima |
| Doradca specjalny | Katsuhiro Ōtomo |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Junko Iwao | Mima Kirigoe |
| Rica Matsumoto | Rumi |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Masaaki Ohkura | Uchida (fan) |
| Shiho Niiyama | Rei |
| Shinpachi Tsuji | Tadokoro |