Podziemne miasto Lux jest rządzone przez gangsterów. Ichise bierze udział w walkach bokserskich na śmierć i życie. Pewnego dnia ucieka; za karę pracodawcy pozbawiają go ręki i nogi. Dzięki texhnolyze otrzymuje sztuczne kończyny. Wkrótce jednak miasto stanie na skraju walki o przetrwanie.
| odcinki | 22 x 24 min - łącznie 528 min | |
| przypisania | sf, dramat, psychologia, cyberpunk | |
| produkcja | TEXHNOLYZE Production Committee, Madhouse, Pioneer LDC, Fuji TV, Rondo Robe | |
| ta recenzja | Dark Rael (5.07.2005) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.50 |
Moje zainteresowanie tym tytułem wzięło się z faktu uczestnictwa w jego produkcji dwóch cenionych przeze mnie ludzi: Yoshitoshiego ABe oraz Chakiego J. Konaki, którzy pracowali przy „Serial Experiments Lain”. Spodziewałem się podobnej historii, ale przede wszystkim specyficznego nastroju, obecnego w wielu tytułach, za które odpowiadali obaj panowie. Rzeczywiście, już od pierwszych scen klimat Texhnolyze przekonywał o niezwykłości tego serialu. Moje pierwsze wrażenia po jego obejrzeniu wskazywały jednak, że poza owym klimatem serial ten dużo więcej nie oferuje. Myliłem się.
Wyobraźmy sobie wielką dziurę w ziemi, do której zejście wymaga czterodniowej wędrówki po schodach. Znajdziemy tam świat zupełnie inny od tego na powierzchni. Sztuczne światło rozjaśnia ciemności, a powietrze tłoczone wentylatorami owiewa ogromną podziemną przestrzeń. Zbudowane w ramach eksperymentu miasto Lux zostało porzucone przez górny świat, ale mieszkający w nim ludzie pozostali...
Światem tym rządzą teraz grupy przestępcze i inne nieciekawe organizacje. W samym mieście największe wpływy ma Organ – zorganizowana grupa mafijna. Jej obecnym nadzorcą jest Kaego Onishi, człowiek bezwzględny, ale także rozważny przywódca o spokojnym usposobieniu, któremu naprawdę zależy na istnieniu miasta. Kolejną grupą jest społeczność wioski Gabe, znajdującej się nieopodal Lux, która niegdyś zaopatrywała miasto w żywność i różne surowce. Od pewnego momentu niezależna – skupia górników i farmerów. Ich przywódcę szanuje nawet Organ. Bardzo ważną osobą dla wioski jest czternastoletnia dziewczyna Ran, której wizje przyszłości kierują decyzjami starszyzny Gabe. Jej, z reguły negatywne, widzenia spowodowały, że poza wyglądem, nie zostało w niej nic z dziecka. Jest małomówna i ma pesymistyczne nastawienie do świata. Często przebywa w Lux, gdzie sprzedaje kwiaty lafia, będące niezastąpionym elementem podczas texhnolizacji. To technologia pozwalająca zastąpić utracone kończyny ludzkie wyspecjalizowanymi urządzeniami, które choć sztuczne, idealnie łączą się z systemem nerwowym człowieka i działają prawie tak, jak prawdziwe kończyny.
Technologii tej sprzeciwia się sekta „Disaster Relief Alliance”, która stoi w opozycji do Organu i ludzi z Gabe. W mieście działa także Lakan – coś w rodzaju gangu motocyklowego, na czele którego stoi Shinji (tu rzadko używa się nazwisk), będący dobrze zapowiadającym się liderem, ze względu na stosowaną politykę rozwiązywania problemów bez użycia siły. Jest w tym bardzo podobny do Onishiego.
Nic pod ziemią nie jest zakazane, mafia zbija fortunę na walkach bokserskich na śmierć i życie. Jednym z tych śmiałków jest Ichise, małomówny młody mężczyzna, który w dzieciństwie stracił rodziców i żeby przeżyć musiał podjąć się tego ryzykownego zawodu. Pewnego dnia, mając dosyć zabijania i swojej perwersyjnej promotorki, ucieka. Niedługo cieszy się wolnością, dopada go rozwścieczona „opiekunka” i jej zbiry. Ichise otrzymał bezlitosny wyrok, odcięto mu rękę i nogę. Bliski śmierci zostaje odnaleziony dzień później. Z śmiercionośnej maszynki do zarabiania pieniędzy stał się królikiem doświadczalnym ekscentrycznej pani naukowiec, Eriko Kanedy, która postanowiła wypróbować na nim texhnolyze najnowszej generacji.
Tak jak Kaneda, z górnego świata przybył Kazuho Yoshii, sprawiający wrażenie turysty, ciekawego jak wygląda życie na dole. Jest jednak wielką zagadką, tym bardziej że w jego plecaku znajdziemy broń, którą umie się doskonale posługiwać. Trafił do podziemnego świata w przeddzień wydarzeń, które mają zdecydować o losie miasta i jego mieszkańców...
Oglądając pierwszy odcinek serialu miałem wrażenie, że trafiłem na kolejną wyjątkową produkcję, w której twórcy pokażą jakąś ciekawą wizję przyszłości, wykorzystując przy okazji niekonwencjonalne środki wyrazu i preparując odpowiednią atmosferę, przenoszącą widza do opisywanego świata. Pokazali świat w szarych odcieniach, widziałem brudne uliczki, kanały, brzydkie pozostałości przemysłu. Szare, jednolite i bezchmurne niebo przypominało o tym, że akcja dzieje się pod ziemią. Udzielało się także ogólne wrażenie pesymizmu wyczytane z twarzy ludzi, którzy zdecydowali się tu mieszkać. Mimo świetnej atmosfery, po kilku odcinkach fabuła wydała mi się jednak niezbyt ciekawa. Niewprawne oko autora tej recenzji dostrzegało w niej jedynie regularną wojnę o władzę na dole i zaniechanie rozwijania samej wizji przyszłości. Wizja ta zresztą wydawała się trochę naciągana, choć nie nielogiczna, bo można sobie wyobrazić istnienie podziemnego miasta, kiedy życie na powierzchni może okazać się niemożliwe. Miałoby to sens również, gdyby chciano wydobywać głęboko ukryte surowce naturalne. Czy jednak wykopanie w ziemi wielokilometrowej przestrzeni byłoby pomysłem efektywnym, o ile w ogóle możliwym do zrealizowania, tego nie potrafię ocenić. Mówiąc o dziurach w scenariuszu, widzów zapewne zastanowić może jakim cudem główny bohater przeżył dobę z odciętą ręką i nogą. Otóż jak się dowiedziałem od specjalisty z dziedziny ratownictwa medycznego, przy odrobinie szczęścia i przy silnym, młodym, zdrowym organizmie, rzecz taka byłaby całkiem możliwa.
Wróćmy jednak do oceny serialu. Wojna gangów trwała przez wiele odcinków, jednak dopiero końcówka tego anime zasiała w moim umyśle niepewność, że być może mylnie zinterpretowałem intencje twórców. Kiedy mamy przed sobą cały obraz, okazuje się, że to wszystko ma głębszy sens. Wiele elementów fabuły, o ile nie cały wątek główny, zdaje się mieć znaczenie symboliczne. Po bliższym poznaniu symboliki wykorzystywanej w serialu okazuje się, że filozofii w tym anime jest znacznie więcej niż początkowo można było założyć. Wizja przyszłości wydała się sprawą drugorzędną, a wojna gangów stała się ważnym tłem do przedstawienia natury ludzkiej i przybliżenia osobowości bohaterów, którzy również okazali się bardzo ważnym, o ile nie najważniejszym elementem „Texhnolyze”.
Kiedy dociera do widza prawdziwy sens tego anime, z ekranu zaczyna wypływać jakiś taki nieokreślony nastrój smutku i przygnębienia. Wizja przyszłości zostaje dokończona i choć przestaje mieć większe znaczenie, trzeba powiedzieć, że jest to wizja dość niespotykanego rodzaju i razem z elementami filozoficznymi tworzy spójną całość. Po jej poznaniu z bohaterami zaczyna nas łączyć silna więź, ich ostatnie decyzje mają dla nas niezwykłe znaczenie, a samo zakończenie, wspomagane przez piękną piosenkę w wykonaniu Yoko Ishidy sprawia, że serial ten nagle staje się widzowi bardzo bliski. Należy go jednak oglądać z uwagą od samego początku i nie można ulegać złudnemu wrażeniu, iż fabuła sprowadza się tu wyłącznie do wojny gangów. „Texhnolyze” to znacznie więcej, dlatego należy zwracać uwagę na każdy, mało istotny z pozoru szczegół. Może się nawet okazać, że powtórne obejrzenie całego serialu nie jest pomysłem pozbawionym rozsądku.
Muzyka jest z pewnością jednym z najmocniejszych punktów tego anime. Tworzyli ją trzej wspaniali muzycy: Keishi Urata, Hajime Mizoguchi oraz Tsuneo Imahori. Efekty tej współpracy są piorunujące i jestem pewien, że nikt inny, nawet Yoko Kanno, nie zrobiłby tego lepiej. To muzyka, która atmosferę serialu niesamowicie wzmacnia i z wrażliwego widza nie raz wyciśnie łzę. To nie jest już komercja, to jedna z najciekawszych ścieżek dźwiękowych kiedykolwiek słyszanych przeze mnie w anime. Pozostałe elementy również wykonano z należną uwagą. Studio Madhouse jak zwykle stanęło na wysokości zadania. Nie znajdziemy tu żadnych niedopracowanych renderingów. Animacja jest ponadprzeciętna, choć jej jakość czasami delikatnie spada. Scenografie są dosyć szczegółowe. Całość bardzo przypomina wykonaniem „Gungrave”, projektem postaci może nawet za bardzo.
Reasumując, nie każdemu spodoba się to anime. Nie każdy też je zrozumie. Jeśli nudzą cię drogi czytelniku wywody filozoficzne, czy zagłębianie się w mroki natury ludzkiej to anime nie przypadnie Ci do gustu. Jeśli lubisz jednak rzeczy ambitne, skłaniające do przemyśleń, nie zwlekaj i obejrzyj ten serial przy najbliższej okazji.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Hirotsugu Hamazaki |
| Scenariusz | Chiaki J. Konaka, Noboru Takagi, Noshi Yoshida, Takeshi Konuta |
| Muzyka | Hajime Mizoguchi, Keishi Urata |
| Projekt postaci | Shigeo Akahori |
| Scenografia | Hidetoshi Kaneko |
| Reżyseria animacji | Shigeo Akahori |
| Projekt obiektów mechanicznych | Morifumi Naka, Toshihiro Nakajima |
| Koncepcyjny projekt postaci | Yoshitoshi ABe |
| Projekty graficzne | Norihiko Nezu |
| Reżyseria dźwięku | Hiroshi Kasamatsu |
| Wykonanie piosenek | Gackt, Juno Reactor, Yōko Ishida |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Akira Haga | Ichise |
| Shizuka Itou | Ran |
| Hiroshi Tsuchida | Kaego Oonishi |
| Masaya Kitade | Shinji |
| Shizumi Niki | Eriko Kaneda |
| Takashi Inoue | Kazuo Yoshii |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Jouji Nakata | Motoharu Kimata |
| Kumi Sakuma | Michiko Kouda |
| Mitsutoshi Okada | Haru |
| Takehiro Koyama | Starszy Gabe |
| Akihiko Tonosaki | Tetsuya Sakimura |
| Daisuke Kirii | Kaku |