Każdy szanujący się otaku chociaż raz zagrał w japońska grę cRPG, na komputerze lub co bardziej prawdopodobne na konsoli do gier. „Baka to test to shōkanjū” stanowi ciekawy pomysł na zaadoptowanie w anime mechanizmu pojedynków według którego rozgrywane są walki w japońskich grach strategicznych i cRPG.
Akcja serialu toczy się w pewnej szkole, która tym różni się od każdej innej placówki edukacyjnej na świecie, że o warunkach w jakich uczniowie pobierają naukę decydują wyniki egzaminu końcowego. Prymusi mogą rozkoszować się warunkami porównywalnymi z prywatnym, angielskim klubem, gdzie wśród głębokich skórzanych foteli można raczyć się kawą i korzystać z udostępnionych im laptopów. Średniakom przysługują typowe klasy, jakie spotkać można w każdej szkole. Natomiast ci, którzy nie poradzili sobie na egzaminie lądują w grupie „F”, która ma do dyspozycji... Słowo skansen jest zbyt dobre na określenie rudery do której trafia Akihisa Yoshii. Pozorną przyczyną takiego obrotu wypadków jest pomoc jakiej udzielił w czasie ostatnich egzaminów chorej koleżance, co uniemożliwiło mu dokończenie testu. Jednak tylko pozornie, bo w istocie słynie z tego, że zaliczył największą liczbę zajęć dodatkowych i kursów wyrównawczych w całej historii szkoły. Skazani na przebywanie przez kolejny rok w tych niezwykle trudnych warunkach uczniowie, w oparciu o regulamin szkoły wyzywają na pojedynek klasę „E”. Jeżeli zwyciężą w potyczce, nastąpi zamiana pomieszczeń w których aktualnie się uczą. Starcia toczone są za pośrednictwem przywoływanych chowańców, które posiadają moc adekwatną do wyników osiągniętych na ostatnim egzaminie przez ich właściciela. Czym jest „Baka to Test to Shōkanjū” ? Trochę tu haremówki, trochę parodii innych tytułów anime, prześmiewczy numer na temat krwotoku z nosa, ciekawy pomysł na pokazanie walki między przywódcami „wrogich” klas szkolnych.
Nie powinna nikogo zdziwić wizualna przeciętność projektu postaci i oszczędność w projektach teł. Mimo to animacja jest poprawna i technicznie nie można autorom niczego zarzucić w tym względzie. Kolory trochę zbyt mało intensywne, tła o znikomej liczbie szczegółów. Za to już okienka pojedynków są ładne, dopracowane, przywodząc wspomnienia nie przespanych nocy przed telewizorem. Muzyka skomplikowana także nie jest, ale nie przeszkadza w oglądaniu. Trafia się wśród prostych kompozycji elektronicznych będących odpowiednikiem utworów jakie można usłyszeć w czasie gry w „Vandal Hearts” lub „FF” rodzynek w postaci marszu podczas odprawy „wojennej”. Miło zaskakuje ending w wykonaniu milktub, gitarowe riffy to naprawdę przyjemna odmiana wśród wszechobecnego j-popu.
Komu można polecić ten serial? Z uwagi na świeży pomysł i zapowiadający się dobry scenariusz oparty o serię light novel, będzie to zapewne komedia szkolna na dobrym poziomie. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że jest to produkcja wybitnie rozrywkowa i nieskomplikowana.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Shin Oonuma |
| Kompozycja serialu | Katsuhiko Takayama |
| Twórca oryginału | Kenji Inoue |
| Oryginalny projekt postaci | Yui Haga |
| Projekt postaci | Miwa Oshima |
| Scenografia | Kohji Azuma |
| Zdjęcia | Kousuke Nakanishi |
| Wykonanie piosenek | milktub, Natsuko Aso |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Hiro Shimono | Akihisa Yoshii |
| Hitomi Harada | Mizuki Himeji |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Akio Ohtsuka | Sōichi Nishimura |
| Ayana Taketatsu | Miharu Shimizu |
| Emiri Katou | Hideyoshi Kinoshita, Yūko Kinoshita |
| Kaori Mizuhashi | Minami Shimada |
| Kenjiro Tsuda | Shin Fukuhara |
| Kouki Miyata | Kōta Tsuchiya |
| Mana Hirata | Hazuki Shimada |
| Takuma Terashima | Toshimitsu Kubo |
| Tatsuhisa Suzuki | Yūji Sakamoto |
| Tomomi Isomura | Shōko Kirishima |
| Yoshino Nanjou | Aiko Kudō |
| Akio Ohtsuka | Narrator |
| Daisuke Kageura | Hasegawa |
| Kaori Nakamura | Kaoru Tōdō |
| Keiko Manaka | Yoshiko Mikami |
| Yūko Takayama | Hiromi Nakabayashi |
| Yumi Kakazu | Yōko Takahashi |