Aoi przybywa do Tokyo w poszukiwania swojej sympatii z dzieciństwa. Tym kimś jest Kaoru, biedny i samotny student. Dziewczyna wyznaje mu, że chce być jego żoną. Jej rodzice nie chcą się na to zgodzić, ale Aoi nie ustępuje. Zamieszkują w posiadłości, w której pojawią się kolejne ciekawe dziewczyny.
| odcinki | 24 x 25 min - łącznie 600 min | |
| przypisania | komedia, romans, proza życia, harem | |
| produkcja | J.C. Staff | |
| ta recenzja | Dark Rael (1.01.2005) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 6.00 |
Przyznam się szczerze, że coś ciągnie mnie do komedyjek romantycznych, choć wiem, że są to produkcje nieoryginalne, bardzo przewidywalne, a humor w nich zwarty jest tak zużyty, że właściwie nie powinien już śmieszyć. Tak naprawdę nie ma w nich nic ciekawego, a jednak ich oglądanie dostarcza nieskomplikowanej, ale za to bardzo miłej rozrywki. „Ai Yori Aoshi” jest właśnie takim serialem, a ja po raz kolejny poddałem się czarowi anime, które nie wymaga wysilania szarych komórek.
Kaoru i Aoi znają się od dzieciństwa. Należąc do dwóch wielkich rodzin japońskich byli wychowywani bardzo tradycyjnie. Rodziny te bardzo wcześnie zdecydowały o przyszłości swoich pociech, już wtedy planując ich przyszłe małżeństwo. Niestety dzieci, które bardzo się polubiły, zostały rozdzielone, ponieważ Kaoru, jako przybrany członek rodziny Hanabishi, nie mogąc znieść bardzo ostrego traktowania go przez przybranego dziadka, uciekł. Tym samym został odtrącony, a przyszłe zaręczyny zostały odwołane. Chłopak rozpoczął nowe, skromne i samotne życie, natomiast Aoi przyrzekła sobie, że jak dorośnie, wbrew wszystkim, zostanie jego żoną.
Minęło kilka lat i Aoi przyjechała do Tokyo, aby odnaleźć swego wymarzonego wybranka. Spotykają się przypadkiem na stacji metra, nie poznając się. Kaoru jest bardzo miły i uprzejmy. Próbuje pomóc dziewczynie odnaleźć miejsce, w którym mieszkać ma jej przyszły narzeczony. Nie udaje mu się, więc zaprasza nieznajomą do siebie i tam odkrywają, że to właśnie on jest tym, którego szukała Aoi. Początkowo chłopak nie bardzo wie jak się zachować w stosunku do dziewczyny, która go kocha, mimo faktu, iż minęło kilka ładnych lat od ich ostatniego spotkania. A jednak cieszyłby się, gdyby taka ładna i miła dziewczyna jak Aoi mogła z nim zostać.
Nie wszystko jednak układa się po ich myśli. Miyabi Kagaurazawa, która z polecenia rodziców Aoi pilnuje, aby dziewczyna nie popełniła jakiegoś głupstwa, jest daleka od pozwolenia dziewczynie wysoko urodzonej, na spotykanie się z kimś tak nieważnym jak biedny student, którym jest w tej chwili Kaoru. Aoi jest jednak nieustępliwa i w końcu nawet jej matka zgadza się na ich wspólne zamieszkanie, pod pewnymi warunkami. Kaoru i Aoi przenoszą się do wielkiej posiadłości, którą nadzoruje Miyabi. Wkrótce w domu tym zaczną pojawiać się różne ciekawe osobniczki płci pięknej, które naszego bohatera bardzo polubią, może nawet bardziej niż będą to w stanie przyznać, Kaoru i Aoi będą zbliżać się coraz bardziej do siebie, a dom stanie się świadkiem bardzo wielu zabawnych zdarzeń.
Miyabi Kagurazawa opiekuje się Aoi od dzieciństwa i dobrze wie jak ważny dla niej jest Kaoru, ale jest również lojalna w stosunku do jej rodziny. Z początku jest więc bardzo ostra dla chłopca, jednak z czasem jej powierzchowny chłód ustępuje miejsca dobremu sercu. Pierwszą lokatorką nowego domu staje się Amerykanka Tina Foster. Razem z Kaoru należy do uniwersyteckiego klubu fotograficznego. Uwielbia zwierzęta, podróżuje po świecie i skrzętnie uwiecznia swoich ulubieńców na kliszy fotograficznej. Ma bardzo otwarte usposobienie, co jest często kłopotliwe dla jej przyjaciół. Lubi przyjęcia, podczas których dużo pije i w konsekwencji doprowadza do różnych kłopotliwych sytuacji. Zaraz po niej, do domu wprowadza się druga koleżanka Kaoru, wciągnięta do klubu fotograficznego, przez jego szefa, który uwielbia cosplay'e. Taeko Minazuki jest osobą mało rozgarniętą i do tego niezdarną, ale wszystko nadrabia ciężką pracą i nigdy się nie poddaje. Kolejną zakochaną w Kaoru jest młodsza od niego o kilka lat Mayu Miyuki. Zna go od dawna i wiele dla niej znaczy, ponieważ dużo dla niej zrobił w przeszłości. Jest bardzo niecierpliwa i pewna siebie. Za wszelką cenę chce zaimponować Kaoru i początkowo tępi wszelką konkurencję. Często też kłóci się z Tiną, która także ma wiele z jej cech. Ostatnią, najmłodszą osobą, która pojawia się w posiadłości, jest kuzynka Taeko - Chiko Minazuki. Jest wesołą uczennicą gimnazjum, pozytywnie nastawioną do życia i mocno stąpającą po ziemi. Tak jak Taeko ciężko pracuje i właściwie jest bardzo dobra we wszystkim co robi.
Anime to powstało na podstawie mangi Kou Fumizuki, którą wydawano od 1995 roku, najpierw w magazynie "Young Animal", później oddzielnie. Do dziś światło dzienne ujrzało 14 tomów tego wydawnictwa. W 2002 roku, zaprezentowano pierwszy odcinek telewizyjnej serii animowanej.
„Ai Yori Aoshi” to komedia romantyczna o wyraźnym schemacie haremowym. Tym razem jednak w roli głównej postanowiono obsadzić tradycyjną Japonkę. Z punktu widzenia docelowej widowni, czyli młodych facetów pragnących idealnej partnerki życiowej, pomysł jak najbardziej trafiony. Nasza bohaterka sprząta, świetnie gotuje, kocha z całego serca, jest bardzo skromna i wyrozumiała. Zrobi dla swojego mężczyzny wszystko, własne dobro pozostawiając na końcu. Postać ta jest jednak zbyt bezbarwna. Znacznie ciekawsza była wybuchowa osobowość Naru Narusegawy w „Love Hinie”, czy też, jak najbardziej szczera, rozbrajająca dobroć Toru Hondy z „Fruits Basket”. Dla ludzi z fetyszem yamato nadeshiko, będzie to jednak strzał w dziesiątkę.
Za partnera pięknej Aoi dano faceta, który jak zwykle nie posiada wad, przez co jest schematyczny i przewidywalny. Obie postacie są więc niezbyt ciekawe, ale nie można też odmówić im sympatii. Natomiast pozostałe bohaterki serialu, są trochę barwniejsze, choć jeśli porównalibyśmy je do postaci występujących w historiach wymyślonych później, takich jak „Love Hina”, czy „Midori No Hibi”, to postacie z opisywanej serii, wypadają przy nich blado.
Anime to jest bardzo ładnie wykonane, choć nie dopatrzymy się tu oryginalnego projektu postaci, czy świetnej animacji. Wszystko stoi jednak na odpowiednim poziomie, łącznie z muzyką, której nie jest wiele, ale także jest bardzo miła i dobrze oddaje nastrój tej serialu. Nie przesadzono nawet z fanservisem, którego odrobina oczywiście musiała się znaleźć, ale przemycono go w ilości zupełnie przyzwoitej. Jeśli chodzi o odtwórców głosów, to na pewno warto zwrócić uwagę na Satsuki Yukino, która znów jest w swoim żywiole.
„Ai Yori Aoshi” to anime dla widza, który lubi komedie romantyczne, takie jak „Love Hina”, „Midori no Hibi”, „Oh! My Goddess”, czy „Onegai Teacher”. Na pewno nie będzie zawiedziony i miło spędzi czas przy tym serialu. Czego by nie mówić, jest to jedno z lepszych anime tego typu. Jeśli jednak za haremówkami się nie przepada, można się przy tym nim zdrowo wynudzić.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Masami Shimoda |
| Scenariusz | Kenichi Kanemaki |
| Projekt postaci | Kazunori Iwakura |
| Oryginalna manga | Kou Fumizuki |
| Scenografia | Junichi Azuma |
| Reżyseria animacji | Yumi Nakayama |
| Muzyka | Toshio Masuda |
| Wykonanie piosenek | Indigo, Yōko Ishida |
| Reżyseria dźwięku | Tsutomu Kashiwakura, Masafumi Mima |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Ayako Kawasumi | Aoi Sakuraba |
| Souichiro Hoshi | Kaoru Hanabishi |
| Akiko Hiramatsu | Miyabi Kagurazaki |
| Satsuki Yukino | Tina Foster |
| Kaori Mizuhashi | Taeko Minazuki |
| Sayaka Narita | Mayu Miyuki |
| Haruko Momoi | Chika Minazuki |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Yuka Inokuchi | Uzume |
| Kenyuu Horiuchi | Ruka Saionji |
| Makoto Higo | Satou |
| Ryoukichi Takahashi | Ikeda-kun |