Menu

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Ocena recenzenta

 

Zespół redakcyjny

 

Podobne anime

 

Reklama

 

Dane podstawowe

 

Ninja Scroll


» Jūbei ninpūchō (ROM)

» 獣兵衛忍風帖 (JAP)

» Juubei ninpuuchou (ROM)

 
Ninja Scroll

Jubei Kibagami to samotny ninja, wykonujący zlecenia za pieniądze. Podstępem zostaje wciągnięty w śmiertelną rozgrywkę, podczas której, razem z kobietą odporną na trucizny i zwinnym starcem, postara się powstrzymać Shoguna Ciemności i jego ośmiu demonów przed przejęciem władzy nad Japonią.

 
Produkcja
Film
Premiera
5.06.1993
Ocena redakcji7.70
(dozwolone od lat 16)
dozwolone od lat 16
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
8.33 (3)
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 1 x 94 min - łącznie 94 min
przypisania akcja, przygoda, dramat, pojedynki
produkcjaMadhouse, JVC, MOVIC, TOHO
związane Ninja Scroll   (2003)  -  kontynuacja
ta recenzja Dark Rael   (17.11.2004) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   8.00
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Planet Tanuki Anime Web Turnpike
 

Recenzja

 

Canal Plus zakończył niedawno emisję serialu telewizyjnego „Ninja Scroll”, który delikatnie mówiąc był słaby, dlatego też postanowiłem przypomnieć sobie jego pierwowzór, chociażby dla porównania. Był to jeden z pierwszych filmów anime jakie widziałem i wtedy, mimo uprzedzeń względem jego tematyki, uznałem go za całkiem ciekawy. Czy przetrwał próbę czasu? Na to pytanie spróbuję sobie i wam drodzy czytelnicy odpowiedzieć w tej recenzji.

Gatunek filmowy tej produkcji określić można posiłkując się terminem rodem z gier komputerowych – bijatyka, choć jak wyniknie z dalszej części recenzji nie jest to do końca prawdą. Nie lubię tego typu gier, szczególnie tych przesadnie krwawych, takich jak „Mortal Kombat” (którego pierwsza część ukazała się rok przed opisywanym filmem). Nic więc dziwnego, że na fali ogromnej popularności gry, zaczęły powstawać nowe kinowe produkcje z tego gatunku. Jednak filmowi „Ninja Scroll” daleko do filmów takich, jak choćby właśnie bezmyślne ekranizacje gry „Mortal Kombat”.

Co odróżnia więc „Ninja Scroll” od jego słabiutkich konkurentów? Scenariusz, którego wyżej wymienieni nie posiadają w ogóle. Fabuła „Ninja Scrolla” nie jest może przesadnie ambitna, ale na tyle ciekawa, że nawet dla widzów nieprzepadających za krwawymi pojedynkami pomiędzy różnymi „popaprańcami”, film nadal może być interesujący. Należy się więc przybliżenie historii, jaką opowiada „Ninja Scroll”.

Przenosimy się do feudalnej Japonii XVI wieku, w której niedawno objął władzę szogunat Tokugawa. Jubei Kibagami to dawny ninja (ninja to ktoś w rodzaju szpiega, dywersanta, i skrytobójcy w jednym) tułający się po Japonii i wykonujący wszelkie powierzone mu zlecenia za odpowiednie wynagrodzenie. Jest typem antybohatera, którego zupełnie nic nie obchodzi poza własnym prostym życiem. Jubei to mistrz miecza, któremu mało kto dorównuje w posługiwaniu się kataną. Niespodziewany rozwój wydarzeń zmusi go jednak do wtrącenia się w sprawy, które go pozornie nie dotyczą.

Wszystko zaczęło się od wioski, w której wybuchła epidemia jakiejś śmiertelnej choroby, zmuszając ludzi żyjących w najbliższej okolicy do natychmiastowego opuszczenia tego miejsca. Władze tych terenów postanawiają zbadać, czy ta epidemia nie jest przypadkiem spowodowana celowym działaniem. W tym celu posyłają grupę ninja, która ma zbadać sprawę. Razem z nimi wyrusza Kagero, piękna kobieta, która ma pewną ciekawą właściwość. Jest odporna na wszelkie trucizny, ale jej pocałunek może zabić każdego, kto odważy się do niej zbliżyć. Niestety fakt ten spowodował, że nikt nigdy nie spojrzał na nią jak na kobietę...

Cały wysłany odział został jednak szybko wyeliminowany przez potężne, wirujące ostrze należące do demona o kamiennej skórze, a jedynej pozostałej przy życiu Kagero groziło zhańbienie i zapewne również utrata życia. Pech jednak chciał, że poznany przez nas Jubei przypadkiem znalazł się w tym samym miejscu, o tej samej porze i przeszkodził potworowi w jego niecnych zamiarach.

Niedługo potem potwór pragnący zemsty, dopada Jubeia, ale ten dziwnym trafem unika masakry. Walce przyglądał się zwinny staruszek imieniem Dakuan, który jako szpieg pracujący dla obecnej władzy, próbuje dowiedzieć się czegoś o nowym niebezpieczeństwie grożącym klanowi Tokugawów, a mianowicie o Szogunie Ciemności, który przy pomocy swoich ośmiu demonów, chce przejąć władzę nad krajem. Chcąc pozyskać do swych celów opornego Jubeia, Dakuan rani go zatrutym małym ostrzem (shuriken), obiecując następnie wypłatę odpowiedniego wynagrodzenia i dostarczenie odtrutki po wykonaniu misji. Jubei, nie mając wyjścia, przystaje na warunki starca, ale niedługo odkrywa, że cała sprawa dotyczy go bardziej niż się spodziewał. Dowiaduje się bowiem, że osoba, którą posłał niegdyś do piekła odcinając jej głowę, nie tylko nadal chodzi po świecie, ale jest w służbie Szoguna Ciemności...

Wydawać by się mogło, że resztę filmu stanowić będą walki Jubeia i jego nowych przyjaciół z kolejnymi coraz bardziej wymyślnymi demonami. Ku memu zdumieniu scenariusz wcale nie zanika w tym momencie. Intryga staje się coraz bardziej wciągająca, walki z pomysłowo zaprojektowanymi demonami są raczej ciekawe i co ważniejsze ich ilość mieści się w rozsądnych granicach. W filmie znalazło się jeszcze miejsce na drobny wątek miłosny. Właściwie odnosi się wrażenie, że to nie fabuła została tu dorobiona do walk z demonami w ludzkiej skórze, a raczej potwory do fabuły, co jest kompletnym ewenementem w tego typu produkcjach, a niestety nie dotyczy to już chociażby serialu telewizyjnego „Ninja Scroll”.

Pozostaje jeszcze napisać kilka słów o tym jak film prezentuje się wizualnie i dźwiękowo. Animacja jest bardzo dokładna, sceny walk są pod tym względem dopracowane. Scenografia również nie ustępuje im poziomem. Projekt postaci zastosowany w filmie należy do tych poważniejszych, nie znajdziemy tu dziewczyn z wielkimi oczętami. Bestiariusz jest bardzo pomysłowy, choć niestety równie brutalny. Jest tu kilka scen nieprzeciętnie brutalnych. Na przykład scena z początku filmu, kiedy demon Tessai odrywa ręce jednemu z członków oddziału Koga i wypija krew wylewającą się z nich. Co to przypomina? Oczywiście tzw. fatality z „Mortal Kombat”. Wydaje się jednak, że sceny te wprowadzono z powodów komercyjnych, bowiem pojawiają się właściwie tylko na początku. Tak czy inaczej film nie jest przeznaczony dla młodego widza.

Wracając do wykonania, soundtrack to muzyka orkiestrowa, w której wykorzystano także brzmienia charakterystyczne dla dalekowschodniego instrumentarium tradycyjnego. Świetnie oddaje klimat filmu, choć oglądając go prawie nie zwraca się na nią uwagi. To jednak wbrew pozorom nie jest wada, bowiem ogólnie wiadomo, że dobra muzyka filmowa zlewa się z obrazem, tak że się jej nie wyróżnia. Anime „Ninja Scroll” musiałem oglądać w wersji amerykańskiej, z głosami, które jak zwykle były dobrane z bardzo niewielkiego grona tamtejszych aktorów głosowych. Kagero została zdubowana przez nieśmiertelną Wendy Lee, której do japońskich seiyuu sporo jednak brakuje. Pozytywnie jednak muszę wypowiedzieć się na temat głosu Dakuana, który w wersji amerykańskiej brzmi dokładnie tak, jak powinien.

Cóż więcej mógłbym napisać... Film jest bardzo dobry i każdy fan anime powinien go „zaliczyć”. „Ninja Scroll” nie jest na pewno produktem dającym do myślenia, nie jest to dzieło wybitne, ale to dobry film, powiedzmy sensacyjny, jeśli już muszę użyć filmowego określenia. Jeśli ktoś chciałby śledzić dalsze losy Jubeia, może sięgnąć po trzynastoodcinkowy serial telewizyjny, który jednak jest znacznie gorszy od opisywanego filmu, albo poczekać na planowaną drugą część filmu. Wieść również niesie, że producenci filmów „Mortal Kombat” wykupili prawa do „Ninja Scroll” i zamierzają zrobić z niego kolejny „hit”. Znając jednak poziom owych produkcji, nie sądzę żeby było na co czekać...

 

Komentarze

 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 

Twórcy

Funkcja Imię i nazwisko
Reżyseria Yoshiaki Kawajiri
Opowieść oryginalna Yoshiaki Kawajiri
Scenariusz Yoshiaki Kawajiri
Projekt postaci Yutaka Minowa
Muzyka Kaoru Wada
Scenografia Hiromasa Ogura
Reżyseria animacji Yutaka Minowa
Reżyseria dźwięku Yasunori Honda
Efekty dźwiękowe Kenji Shibasaki
Kompozycja piosenki końcowej Ryouhei Yamanashi
Wykonanie piosenki końcowej Ryouhei Yamanashi
 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Kouichi Yamadera Jubei Kibagami
Emi Shinohara Kagero
Takeshi Aono Dakuan
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Tatsusaburo Ohtomo Tessai
Akitoku Ohmori Shijima
Gohri Daisuke Himuro Genma
Katsuji Mori Hansa
Ichirō Nagai Doujin
Norio Wakamoto Utsutsu Mujuurou
Gara Takashima Benisato
Junichi Sugawara Shinkuro
Masako Katsuki Zakuro
Toshihiko Seki Yurimaru
Shuuichirou Moriyama Sakaki Hyobu
Reizo Nomoto Mushizo
Yusaku Yara Genpachi
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn