W pociągu jadącym do Tokio spotykają się dwie dziewczyny w tym samym wieku, obie noszące imię Nana. Jedna z nich chce być bliżej swego chłopaka, druga zamierza zadebiutować jako wokalistka zespołu punkowego. Dzieli je więcej niż łączy, ale splot wydarzeń spowoduje, iż zamieszkają razem i zostaną przyjaciółkami.
| odcinki | 47 x 23 min - łącznie 1081 min | |
| przypisania | dramat, komedia, romans, proza życia, muzyka | |
| produkcja | Madhouse, Nana Production Team, NTV, Shueisha, VAP | |
| animacja | Madhouse | |
| ta recenzja | Dark Rael (3.01.2009) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.25 |
W mroźną noc do pociągu jadącego do Tokio wsiada dwudziestojednoletnia Nana Komatsu. Przez ostatnie miesiące pracowała dorywczo i ciułała każdy grosz, aby wyrwać się wreszcie z domu rodzinnego i stanąć samodzielnie na nogi, a przede wszystkim po to, by móc widywać się ze swym obecnym chłopakiem, Shōjim, studentem jednej z tokijskich akademii sztuk pięknych. Nana jest naiwna i sentymentalna, nie potrafi rozwiązywać własnych problemów. Jej głównym problemem jest to, że zakochuje się w każdym facecie, który na poważniej się nią zainteresuje. Tym samym pociągiem podróżuje druga bohaterka tej opowieści. Ona również ma na imię Nana (Ōsaki) i liczy sobie dwadzieścia jeden wiosen, ale jest zupełnie inną osobą. Nigdy nie miała prawdziwego domu, jest kobietą niezależną, mającą odwagę stanąć na scenie jako członkini punkowej kapeli. Ona również zamierza rozpocząć nowe życie, ma jednak ambitniejsze plany.
Obie spotykają się w jednym przedziale na sąsiadujących fotelach. Pochodzą z różnych środowisk, mają inny styl bycia, ale już niedługo staną się przyjaciółkami, dzielącymi się szczęściem i troskami.
„Nana” jest dość ciekawym przypadkiem mangi shōjo, opowiadającej historię dwóch równorzędnych protagonistek o zupełnie odmiennych charakterach, które łączy więcej, niż można by przypuszczać. Patrząc na wiek bohaterek, „Nana” nie jest jednak typową przedstawicielką shōjo. Wydaje się, że docelową grupę odbiorców tego tytułu poszerzono o odrobinę starszą widownię, niekoniecznie koncentrując się wyłącznie na płci pięknej. Jeśli przyjrzymy się tytułom takim jak „Honey and Clover” czy „Nodame Cantabile”, również przeznaczonym dla starszych widzów, okazuje się, że postawienie obok nich „Nany” będzie zupełnie naturalne.
Motywem najbardziej wyeksponowanym, wokół którego rozgrywa się akcja serialu, jest świat punk rocka. Pragnieniem Ōsaki jest reaktywacja zespołu, który niedawno się rozpadł i doprowadzenie go na szczyty list przebojów. Komatsu natomiast okaże się fanką innego zespołu, podkochującą się w jednym z jego muzyków. „Nana” w przeważającej części koncentruje się na sprawach obu zespołów, ale Yazawa nie pozwala, aby stały się one główną osią napędową serialu, nie należy więc po „Nanie” spodziewać się anime typu „I wanna be a star”. Zamiast tego zauważalna jest w nim raczej tendencja do ukazywania negatywnych stron bycia trybikiem showbiznesowej machiny. Serial pokazuje problemy artystów, takie jak nieradzenie sobie ze stresującym trybem życia muzyka rockowego, przedmiotowe traktowanie artystów przez przemysł muzyczny, depresja, popadanie w nałogi. Przy okazji zahacza jeszcze o problematykę popularnych w Japonii host clubów i o inne ofiary pozornej sławy. Mimo to „Nana” porusza także wiele innych problemów, a to dzięki temu, że obie protagonistki mają tak różną przeszłość, posiadają inny stosunek do wielu tematów, inaczej patrzą na domowe ciepło, zakładanie rodziny, styl bycia czy pracę.
Twórcy starają się traktować równoważnie główne bohaterki, wyraźnie chcąc pokazać, że mimo ogromnych różnic w charakterach i doświadczeniu życiowym, mają swoje własne problemy i w podobnym stopniu nie potrafią sobie z niektórymi z nich poradzić. Nana Komatsu ma początkowo problemy w wielu sprawach. Nie potrafi utrzymać związków, nie umie gospodarować pieniędzmi, a kiedy próbuje znaleźć stałą pracę, ma nawet kłopoty z samodyscypliną. Nana Ōsaki jest jak najbardziej samodzielna. Wydaje się twarda, ale kiedy chodzi o sprawy emocjonalne, staje się tak samo, a może nawet bardziej nieporadna niż jej przyjaciółka. Ponieważ mają za sobą zupełnie odmienne przeżycia, w chwilach słabości mogą się wzajemnie wspierać. To kolejny ważny temat poruszany w „Nanie”. Autorka, obok miłości przeżywanych przez bohaterki, stara się jednocześnie opowiadać o ich przyjaźni, która być może okaże się w całym serialu najważniejsza. Piszę „być może”, ponieważ fani „Nany” jeszcze nie wiedzą, co czeka obie protagonistki na samym końcu.
Postaci i par występujących serialu jest wiele, co znacznie przewyższa standardy shōjo, gdzie zazwyczaj mamy jedną protagonistkę i mały haremik schematycznych bishōnenów. „Nana” jest pod tym względem znacznie bogatsza i znacznie rzadziej korzysta się w niej z postaciowych gotowców. Wynika to głównie z umieszczenia w scenariuszu dwóch początkowo niezwiązanych ze sobą protagonistek. Nana Komatsu wprowadza do serialu kilka postaci ze swych wielu związków, co jest częstym pretekstem do scen humorystycznych, jako że na wiele z tych związków twórcy patrzą z ironią. Dla Komatsu ważna jest natomiast zaprzyjaźniona para Junko i Kyōsuke, która reprezentuje zdrowe spojrzenie na jej problemy emocjonalne i niejednokrotnie musi je rozwiązywać zamiast bohaterki. Rodzina Komatsu również przedstawiona została humorystycznie, ale odgrywa sporą rolę w wyjaśnieniu przekonań obu protagonistek. Jeżeli Komatsu wprowadza do serialu osoby wywodzące się z przeciętnych społeczności, reprezentujące z grubsza odbiorców „Nany”, to Ōsaki przynosi i sama reprezentuje postacie, które zwykle są podziwiane przez młode czytelniczki Yazawy, takie jak muzycy obu zespołów i przedstawiciele show biznesu.
Podobnie jest z humorem. Bardziej humorystycznie traktowana jest strona Komatsu, z której problemów Yazawa wyraźnie lubi kpić, ale dzieje się tak tylko na początku. Z biegiem czasu i Komatsu zderza się z normalniejszymi problemami, a autorka traktuje ją z odpowiednim dla protagonistki szacunkiem. Jest to humor typowy dla shōjo i josei, ale bez przesadnego zdziecinnienia. Żartów jest naprawdę sporo, ale raczej na poziomie nie powodującym u przeciętnego widza zniechęcenia. Moim zdaniem było to konieczne urozmaicenie serialu, w którym jakieś sceny melodramatyczne musiały się w końcu znaleźć. Jednak wyjaśnijmy też sobie, że Yazawa wydaje się nie przepadać za słodkimi romansidłami i sceny melodramatyczne są u niej rzadkie, a przy tym na tyle skromne i naturalne, na ile się da.
O realizacji graficznej i animacji nie muszę w zasadzie nic pisać. Jeżeli pojawia się tu etykietka Madhouse, to wiadomo, że otrzymujemy towar z najwyższej półki. Można by mieć pretensje o bardzo ograniczone animacje występów koncertowych, których zrealizowanie byłoby przecież dla studia tej klasy pestką. Jest to jednak drobny mankament przy anime o i tak już sporym rozmachu i, przynajmniej dla mnie, nie ma on większego znaczenia, byłby jednak świetnym dopełnieniem całości.
Muzyka bardzo dobrze pasuje do serialu. W tle usłyszymy takie typowe granie do kotleta – miłe, melodyjne i pasujące jak ulał do Nany Komatsu. Piosenki z openingów i endingów są z pewnością bardziej odpowiednie do stylu muzycznego serialowych zespołów, choć punkiem bym tego nie nazwał. Są solidne i wykonane jak trzeba. Zaśpiewały w nich profesjonalne wokalistki, które dobrze mówią po angielsku. Jeśli już jesteśmy przy głosach, to świetnie wypadła Romi Paku w roli Nany Ōsaki. Jej ochrypły niski głos doskonale pasuje do granej przez nią osobowości i łatwo było sobie wyobrazić ją w roli wokalistki.
Największa siła „Nany” tkwi moim zdaniem w równowadze elementów składowych. Nigdzie z niczym nie przesadzono, szczególnie jeśli chodzi o elementy integralne. Nie znajdziemy tu żadnych wypełniaczy, wszystko trzyma się starannego scenariusza. Początkowo może nas trochę zmęczyć przydługa kilkuodcinkowa retrospekcja przeszłości protagonistek, jednak jest ona konieczna do dokładnego ich poznania. Kto ją przetrwa, zatrzyma się przy serialu na dłużej. A oglądają go wszyscy, nawet przedstawiciele płci brzydkiej, i to tacy, którzy za mangą dla dziewcząt nie przepadają...
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Morio Asaka |
| Kompozycja serialu | Tomoko Konparu |
| Scenopis graficzny | Jun'ichi Sakata, Morio Asaka |
| Reżyseria odcinków | Morio Asaka, Ryosuke Nakamura, Tsuyoshi Matsumoto |
| Muzyka | Tomoki Hasegawa |
| Twórca oryginału | Ai Yazawa |
| Projekt postaci | Kunihiko Hamada |
| Scenografia | Hideyuki Ueno, Tomoyuki Shimizu |
| Reżyseria dźwięku | Masafumi Mima |
| Wykonanie piosenek | Anna Tsuchiya, OLIVIA |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Akira Ishida | Shin’ichi Okazaki |
| Anri Katsu | Naoki Fujieda |
| Aya Hirano | Reira Serizawa |
| Fumihiko Tachiki | Ginpei |
| Hidenobu Kiuchi | Ren Honjō |
| Hiroki Takahashi | Shōji Endō |
| Junichi Suwabe | Kyōsuke Takakura |
| Megumi Kōjima | Sachiko Kawamura |
| Mika Kanai | Misato Uehara |
| Takako Honda | Junko Saotome |
| Tomokazu Seki | Nobuo Terashima |
| Toshiyuki Morikawa | Takumi Ichinose |
| Yoshihisa Kawahara | Yasushi Takagi |