Niedaleka przyszłość. Wynaleziono pojazd w kształcie dużego robota, który nazwano Machiną. Prowadzą je specjalnie przystosowani do tego celu piloci, zwani Factorami.
Podczas wchodzenia w atmosferę Machiny o nazwie Linebarrel, należącej do koncernu JUDA, nastąpiła zmiana trajektorii lotu. Podczas gdy obiekt zbliżał się do powierzchni planety, obliczano nowy punkt upadku i szykowano się na awaryjne przejęcie robota. Operację tę planuje zakłócić organizacja opozycyjna Katō, również Machiny wykorzystująca, której bardzo zależało na pozyskaniu Linebarrela.
Nad czternastoletnim Kōichim Hayase od dzieciństwa znęcali się starsi uczniowie. Tego właśnie dnia, wykonując kolejne polecenie kolegów ze starszej klasy, dostał się w okolicę upadku Linebarrela. Ostatnią rzeczą którą pamiętał, był wielki kształt spadający na niego z nieba...
Kiedy odzyskał przytomność, spostrzegł w gruzowisku robota, a obok leżącą nieprzytomną pilotkę. Kiedy odzyskała zmysły, nie pamiętała nic z dotychczasowego życia. Niedługo potem dowiedział się jednak, że uratował go Linebarrel, powodując że Kōichi zyskał nadprzyrodzoną siłę i możliwość pilotowania Linebarrela – mecha mającego zmienić świat.
Typowe mecha na pierwszy rzut oka. Wszystkie wady gatunku wychodzą, jedna po drugiej. Nikt nie stara się nawet udawać, że anime to zaproponuje cokolwiek swojego zamiast wyjmowania pomysłów z innych pozycji gatunku. W zasadzie nikogo to nie powinno dziwić – to anime od razu wykłada karty na stół i są to karty słabe, ale wszyscy zainteresowani wiedzieli, że miało takie być. Jednego asa twórcy mogą mieć jednakże w rękawie, co pozwala mieć nadzieje, że serial trochę zboczy z prostej drogi wytyczonej przez tę dość wąską konwencję. Tą niewiadomą jest główny bohater, który wraz z uzyskaniem mocy superbohatera, przestaje być bohaterem jednoznacznie pozytywnym. Staje się arogancki, odrzuca przyjaciół i zaczyna mieć obsesję na punkcie stania na straży sprawiedliwości. Jednym słowem staje się nieobliczalny, może nawet szalony? Niedawno mieliśmy dwóch bohaterów w anime, którym dano moc swobodnego zabijania i pozwolono wybierać, do czego mocy tej użyją. Jeśli twórcy „Kurogane no Linebarrels” pójdą tą drogą, a kreatywny udział w projekcie Gora Taniguchiego może na to wskazywać, to kto wie, jakie efekty uzyskają. Póki co jadą schematem najzwyklejszego anime mecha, a jakość tego, co serwują jest kiepska. Są więc bardzo małe szanse, że wyjdzie z tego coś ciekawszego, ale pomarzyć zawsze można...
Gonzo czyni postępy względem wizualnej jakości swych seriali. Bardzo się cieszę, że rezygnują z tej swojej mgiełki i dają ostry, wyraźny obraz. Tu dodatkowo podobać się może projekt postaci. Także tła są ładnie wykonane. Widać małe postępy w efektach wybuchów, ale renderowane mechy prezentują się nadal żałośnie. Może nie tyle śmieszą ich kształty, co ruchy oraz postawy i szarże bojowe. W dużym stężeniu będzie to nie do zniesienia. Muzyka także coraz lepiej sprawuje się u Gonzo. W zasadzie to ostatnio najbardziej udany element w anime tego studia. Oczywiście nie mam na myśli tego koszmarnego openingu, stworzonego przez ALI PROJECT, który od lat nagrywa w kółko to samo. W endingu za to Maaya Sakamoto – I tym miłym akcentem zakończmy.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Masamitsu Hidaka |
| Kompozycja serialu | Kiyoko Yoshimura |
| Scenariusz | Kiyoko Yoshimura, Shigeru Morita |
| Muzyka | Conisch |
| Twórca oryginału | Eiichi Shimizu, Tomohiro Shimoguchi |
| Projekt postaci | Hisashi Hirai |
| Projekt obiektów mechanicznych | Tsutomu Suzuki |
| Produkcja kreatywna | Gorō Taniguchi |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Mamiko Noto | Emi Kizaki |
| Tetsuya Kakihara | Kōichi Hayase |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Aya Hirano | Kujou Miu |
| Gô Shinomiya | Hideaki Yajima |
| Jun Fukuyama | Hisataka Katō |
| Kana Ueda | Shizuna Endō |
| Miyuki Sawashiro | Satoru Yamashita |
| Noriko Shitaya | Risako Niiyama |
| Rie Kugimiya | Izuna Endō |
| Yuuichi Nakamura | Reiji Moritsugu |
| Jouji Nakata | Kunio Ishigami |
| Sayaka Ohara | Yui Ogawa |