| odcinki | 13 x 24 min - łącznie 312 min | |
| przypisania | komedia, romans, wampiry, shōjo | |
| produkcja | NAS | |
| animacja | Studio Deen | |
| związane | Vampire Knight (2008) - prequel |
|
Fani pierwszej serii „Vampire Knight” z pewnością niecierpliwie oczekiwali na jej sequel, a trzeba przyznać, że producenci nie kazali nam długo czekać na „Vampire Knight: Guilty”. Jakim jednak kosztem opłacono to tempo?
Po obejrzeniu pierwszego odcinka można stwierdzić, że nie ucierpiała na tym grafika. Tła wciąż są bardzo efektowne i dopracowane, kolory żywe i współgrające z treścią, bishōnenowie tak samo przystojni. Zdaje się, że przy tworzeniu postaci wykorzystano więcej technik komputerowych, co widać zwłaszcza w ich oczach. Zdaje się też, że bohaterom wyszczuplono twarze trochę aż nadto, jednak myślę, że będzie to przeszkadzać tylko czepialskim.
Fabuła, podobnie jak grafika, nie zmieniła się, jest to po prostu kontynuacja pierwszej serii, z uwzględnieniem tygodnia przerwy na wyzdrowienie Zera. W związku z tym, pierwszy odcinek nie wprowadza nic, czego byśmy nie wiedzieli, a przynajmniej nie domyślali się po obejrzeniu poprzednich trzynastu odcinków. Dotyczy to także bohaterów, ponieważ ani czołówka, ani pilot nie wprowadzają postaci, których wcześniej nie widzieliśmy, choć niektórych pewnie nie spodziewaliśmy się zobaczyć w drugiej serii.
I w końcu taka sama pozostaje ścieżka dźwiękowa. Głos podkładają ci sami seiyū, a co bardziej podniosłym scenom towarzyszą te same (powoli irytujące?) dźwięki rodem z osiemnastowiecznych francuskich salonów. Zmienił się oczywiście opening i ending – na gorsze, przynajmniej jeśli chodzi o muzykę. Osobiście byłam zakochana w openingu pierwszej serii; z tego, co mi wiadomo, inni tym uczuciem darzyli ending. Niby wszyscy powinni być zadowoleni, bo wykonawcy (ON/OFF i Wakeshima Kanon) pozostają ci sami (w przypadku endingu nawet motyw skrzypcowy pozostaje ten sam), niby opening chce się nucić, ale to jednak nie to samo. O rachitycznych próbach wydobycia z siebie końcowego dźwięku nie wspomnę.
Nie sądzę, by ta zajawka zniechęciła tych, którzy ze zniecierpliwieniem oczekiwali na „Vampire Knight: Guilty”. Nie miała zresztą tego na celu, bo ja sama zamierzam dalej śledzić losy bohaterów. Z drugiej strony, nie mogę szczerze powiedzieć, że ci, którzy zniechęcili się do tego anime po pierwszej serii, powinni dać mu kolejną szansę. Nie zmieniło się nic, jakby tej trzymiesięcznej przerwy nie było, więc „antyfani” pewnie też swojego zdania nie zmienią. Tym, którzy oglądali anime z umiarkowanym zainteresowaniem i nie wiedzieli o sequelu, polecam go obejrzeć w wolnych chwilach.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Kiyoko Sayama |
| Kompozycja serialu | Mari Okada |
| Twórca oryginału | Matsuri Hino |
| Projekt postaci | Asako Nishida |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Daisuke Kishio | Kaname Clan |
| Mamoru Miyano | Zero Kiryū |
| Yui Horie | Yūki Cross |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Eri Kitamura | Rima Tōya |
| Fumiko Orikasa | Shizuka Hiō |
| Hiroki Yasumoto | Tōga Yagari |
| Hozumi Gōda | Kaien Cross |
| Jun Fukuyama | Hanabusa Aidō |
| Junichi Suwabe | Akatsuki Kain |
| Junko Minagawa | Luca Sōen |
| Mamoru Miyano | Ichiru Kiryū |
| Souichiro Hoshi | Senri Shiki |
| Susumu Chiba | Takuma Ichijō |
| Mai Nakahara | Maria Kurenai |