Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Ayumi Nonomura rozpoczęła naukę w liceum. Jest trochę niezdarna, a przy tym bardzo nieśmiała. Nie ma przyjaciół i czuje się trochę niepotrzebna. W pierwszy dzień szkoły gubi się podczas przerwy w przepastnych zabudowaniach szkoły. Wędrując korytarzami natrafia na inną uczennicę ze swej klasy, Tatsuki Iizukę, która chodziła do tej szkoły od podstawówki, ale i ona wydaje się mieć problemy ze znalezieniem sali, w której odbywają się następne zajęcia. Tatsuki jest osobą o dość szorstkim usposobieniu, która raczej nie szuka towarzystwa, choć wcale śmiałości jej nie brak. Klucząc między budynkami trafiają na kolejną zagubioną. Wychodziła właśnie ze szkoły oknem na piętrze. Czy muszę dodawać, że należała do tej samej klasy i miała podobny problem? Torako Kageyama, która najwyraźniej była z tych, co czynią zanim pomyślą, „wyszła” ze szkoły w towarzystwie wiernej, aczkolwiek przewlekle milczącej Suzume Saotome. Wszystkie cztery postanawiają rozwiązać problem wspólnymi siłami. Dla takiego grona nie będzie to łatwe zadanie...
„Hyakko” to kolejne anime, opowiadające w dość specyficzny sposób o życiu grupy nastolatek, eksploatujące zwyczajne sytuacje dnia codziennego, w celach komediowych. Co prawda w swej dziedzinie nie zapowiada ewolucji, wykorzystuje bowiem elementy i motywy widziane już gdzieś wcześniej, ale można odczuć, że twórcy włożyli wiele wysiłku, aby nie stało się typowym przeciętniakiem w swej dziedzinie. Jeśli mówimy o podobieństwach, to bardzo przypomina „Sketchbook”, ale bez tej relaksacyjnej otoczki zamyślenia albo, „Ichigo Mashimaro”, ale ze starszymi bohaterkami.
Poziom humoru i jego świeżość jest dość wysoka. Żarty nie są w większości odgrzewane, choć ich tematyka wydaje się czasem trochę zbyt udziwniona. Czy wyda się komuś zabawnym poszukiwanie Sali lekcyjnej przez cały odcinek? Jednak to nie humor wydaje się najbardziej zachęcać do tego anime. Bohaterki są na tyle sympatyczne, że od razu się je zapamiętuje i wspomina bardzo pozytywnie. Moim zdaniem jest na co czekać, takie seriale potrafią zaskakiwać, a jeśli humor pozostanie na poziomie początkowym, to na pewno czasu spędzonego przy tym tytule nie uznamy za zmarnowany. Pamiętajmy jednak, że jest to specyficzny rodzaj komedii i dla kogoś niezorientowanego w temacie może okazać się nudny i zupełnie nieśmieszny.
Zaskakuje bardzo ładne wykonanie serialu. O żadnym elemencie nie mogę powiedzieć złego słowa. Zdziwienie jest tym większe, że tego typu seriale nie są zazwyczaj tak starannie robione. A tu nawet seiyū dobrano znakomitych. To chyba oznacza, że twórcy „Hyakko” są pewni sukcesu, czego im życzę czekając z niecierpliwością na kolejny odcinek.