Dwóch detektywów próbuje rozwikłać zagadkę seryjnych ataków chłopca z kijem baseballowym na przypadkowe osoby. Jedynym powiązaniem jakie łączy ofiary jest fakt znalezienia się w sytuacji bez wyjścia. Stróże prawa już po niedługim czasie przekonują się, że ta sprawa przerasta ich możliwości.
| odcinki | 13 x 25 min - łącznie 325 min | |
| przypisania | dramat, komedia, psychologia | |
| produkcja | Madhouse | |
| ta recenzja | Dark Rael (8.09.2004) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.50 |
Satoshi Kon zaskakuje każdą swoją produkcją. Pamiętamy go z krótkiego filmu „Magnetic Rose”, do którego napisał scenariusz na podstawie pomysłu Katsuhiro Otomo, oraz z trzech własnych pełnometrażowych filmów: „Perfect Blue”, „Millennium Actress” oraz „Tokyo Godfathers”. Każda z tych produkcji odznaczała się pewnymi elementami nie spotykanymi na co dzień w anime. Jego technika płynnego łączenia rzeczywistości i fikcji nie ma sobie równych jeśli chodzi o przemysł japońskich filmów animowanych. Tym razem reżyser postanowił nakręcić trzynastoodcinkowy serial, w którym również odchodzi od sztywnych reguł przez lata wypracowanych w setkach produkcji spod znaku anime.
Tak jak w każdym jego filmie, fabuła i tej serii wydaje się początkowo bardzo zwyczajna. Jednak już wkrótce okaże się, że twórcom chodziło o pokazanie czegoś dalece bardziej ciekawego, dającego do myślenia i wciągającego niż można by z początku przypuszczać.
Zgłębiając wątek główny serialu stwierdzimy, że jest to normalna historia kryminalna, w której dwójka detektywów próbuje odnaleźć sprawcę ataków na przypadkowe ofiary. Pierwszą zaatakowaną osobą jest pracująca jako projektantka zabawek Tsukiko. Jest postacią dość znaną, ponieważ jej ostatni projekt – piesek Maromi stał się bardzo popularną zabawką. Jest pod wielką presją, terminy gonią, a musi zrobić coś równie udanego. Nic jej jednak nie wychodzi, jednym słowem znalazła się w sytuacji, z której nie ma łatwego wyjścia. Wracając pewnego wieczora do domu zostaje napadnięta przez chłopca na rolkach z baseballowym kijem.
Kolejni ludzie padają ofiarami tajemniczego napastnika, któremu nadano przydomek „Shounen Bat” (chłopiec z kijem). Początkowo detektywi nie potrafią znaleźć sensownych powiązań między ofiarami, wszelkie tropy prowadzą do nikąd. Jedynym wspólnym elementem jaki dostrzegamy jest fakt, iż większość z ofiar znalazła się w sytuacji bez wyjścia i atak chłopca jest dla nich w pewnym sensie wybawieniem...
W końcu detektywom udaje się schwytać domniemanego sprawcę, jednak wtedy zagadka chłopca z kijem baseballowym staje się jeszcze bardziej zagmatwana niż się im wydawało i znacznie trudniejsza do rozwiązania. Czyżby nasi detektywi również znaleźli się w sytuacji bez wyjścia...?
Twórcy serialu pod pretekstem zwyczajnej historii kryminalnej, pokazują styl życia ludzi w dzisiejszej cywilizacji. Poprzez opisanie kolejnych postaci występujących w serialu, wypowiadają się na temat problemów dzisiejszego człowieka. Pokazują ludzi nie potrafiących odnaleźć się w świecie, w którym wszyscy się gdzieś spieszą, nie mają czasu dla siebie i przyjaciół, gdzie coraz trudniej nadążyć za postępem. Widać to już w pierwszych scenach serialu, dzisiejszy człowiek ogranicza się do kontaktów telefonicznych, porozumiewa się za pomocą e-maila i czatu. Tak jest wygodniej i szybciej, ale czy lepiej? Żyjemy w ciągłym napięciu, mamy coraz więcej na głowie, coraz więcej od nas oczekują i coraz więcej rzeczy nam umyka. Nie jesteśmy na czasie, a informacja nas przytłacza. W końcu nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć takiego natłoku danych.
Właśnie tacy ludzie są bohaterami tego serialu. Ludzie nie mogący się przystosować padają ofiarą chorób cywilizacyjnych, takich jak depresja, czy nerwica. Z tego też powodu obserwuje się wzrost agresji u ludzi młodych. Dla przykładu Tsukiko nie może podołać presji ze strony szefostwa firmy produkującej zabawki, Harumi do tego stopnia nie może się zdecydować, czy żyć spokojnie jako mężatka nauczycielka, czy intensywnie jako prostytutka, że w jej umyśle zamieszkały dwie osobowości. Problem ciągłych ledwie dotrzymywanych terminów pokazano na przykładzie pracownika studia animacyjnego. Nasz statystyczny pracownik odpowiedzialny za terminy oddaje niemal każdy odcinek serialu do studia telewizyjnego na kilka minut przed emisją. Chyba nikt długo nie wytrzyma takiego stresu. Starszy z detektywów prowadzących sprawę napaści także nie bardzo radzi sobie w tym świecie, a wręcz do niego nie pasuje. Kiedy był mały marzył, że zostanie poważanym policjantem i będzie łapał staromodnych złodziei z workami na plecach i czarnymi maskami zasłaniającymi część twarzy. Dla kontrastu poznamy też włamywacza starej daty, który zrezygnował z „zawodu”, bo nie mógł się dostosować... Jeszcze innym przykładem może policjant szantażowany przez lokalną mafię, który musi stać się nieudolnym złodziejaszkiem. Kolejna sytuacja bez wyjścia...
Ciekawe jest to, że twórcy potrafili podejść do tych niewątpliwie poważnych spraw z dystansem. Wiele problemów pokazują w krzywym zwierciadle, śmieją się z cywilizacji, z mediów, śmieją się też z siebie samych. Nie brakuje nawet iście czarnego humoru. W odcinku ósmym trzy osoby: dziecko, młodzieniec i starzec planują wspólnie popełnić samobójstwo. Właściwie nie mają ku temu powodu, ale prowadzą niekończące się dyskusje na temat sposobu zejścia z tego świata. Twórcy przedstawiają nam tę trójkę jakby planowała najzwyklejszą czynność, taką jak wakacje, czy coś w rodzaju nowego sportu ekstremalnego...
Niezmiernie zabawne jest też przedstawianie kolejnych cech charakterystycznych winowajcy całego zamieszania w serialu, kiedy ludzie i media przedstawiając swoje przypuszczenia tworzą jego postać praktycznie z niczego. W pewnym momencie jest to nawet bardzo pomysłowo zobrazowane, kiedy na wizerunku „Shounen Bata” wraz z kolejnymi doniesieniami pojawiają się kolejne cechy charakterystyczne. Dochodzi do tego, że przypisują mu niewiarygodne wręcz wyczyny. Twórcy najbardziej nabijają się z tego w odcinku dziewiątym realizując na ekranie niestworzone historie trzech sąsiadek plotkarek. To naprawdę trudna sztuka, żeby oglądając ten odcinek nie ryknąć kilka razy ze śmiechu.
Kon nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał swoich sztuczek w anime. Sam „Shounen Bat” jest im nieustannie poddawany. Reżyser ożywił także pieska Maromi, dając nam do zrozumienia, że jego samotna właścicielka zaczęła rozmawiać z zabawką. Starszy detektyw ucieka od rzeczywistości do sztucznego świata swojej wyobraźni z nierealnymi tekturowymi scenografiami i postaciami. W odcinku finałowym super bohater (policjant) walczy z potworną ciemną masą symbolizującą zagrożenia cywilizacyjne, które mogą nadejść, jeśli będziemy nadal prowadzić taki tryb życia jaki opisują twórcy. Znajdziemy również nawiązania do jego poprzednich produkcji np. odcinek poświęcony Harumi, kojarzy się z „Perfect Blue”, natomiast w odcinku piątym widzimy technikę, na której był oparty „Millennium Actress”, kiedy chłopiec przesłuchiwany przez detektywów wciąga ich do wnętrza wyimaginowanej gry komputerowej.
Podsumowując „Paranoia Agent” to serial bardzo oryginalny. Widzimy to już od pierwszych sekund oglądania, w samej czołówce, zakończeniu, czy nawet w tajemniczej zapowiedzi kolejnego odcinka. Wykonanie serialu stoi na bardzo wysokim poziomie, dopracowane jest praktycznie wszystko, animacja, muzyka, scenografia, ale szczególnie świetny i niesamowicie różnorodny wygląd kolejnych postaci, wykonany zresztą przez Masashiego Ando – stałego pracownika Studia Ghibli. Fabuła także jest jedną z ciekawszych jakie w ostatnich czasach miałem okazję oglądać. Serialowi towarzyszy pewna aura tajemniczości, jednak wnikliwszy widz od razu zauważy do czego twórcy zmierzają. To ciekawe, że Satoshi Kon i jego współpracownicy potrafili opowiedzieć w tak ciekawy i zajmujący sposób normalny kryminał, dodając do niego tylko kilka niezbędnych elementów i nie potrzebowali w tym celu wymyślać jakiegoś innego świata i nie uciekali się do przekombinowanych wizji przyszłości, aby przyciągnąć widza do ekranu. Opowiedzieli po prostu niesamowitą historię o prawie zupełnie przeciętnych ludziach naszych czasów...
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Satoshi Kon |
| Pomysł | Satoshi Kon |
| Dialogi | Seishi Minakami |
| Projekt postaci | Masashi Ando |
| Muzyka | Susumu Hirasawa |
| Scenografia | Kaoru Inoda, Masako Okada, Naruyo Kiriyama, Nobutaka Ike, Rei Kawano, Shinichi Uehara |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Shozo Iizuka | Detektyw Ikari |
| Toshihiko Seki | Detektyw Maniwa |
| Daisuke Sakaguchi | Shounen Bat |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Kotono Mitsuishi | Harumi Chouno, Maria |
| Makoto Tsumura | Shougo Ushiyama |
| Mayumi Yamaguchi | Yuuichi Taira |
| Mamiko Noto | Tsukiko Sagi |
| Haruko Momoi | Maromi |
| Yasunori Matsumoto | Zebra |
| Kiyonobu Suzuki | Masahiro Hatomura |
| Miina Tominaga | Kamome |
| Akio Touyama | Masashi Kamei |
| Nana Mizuki | Taeko Hirukawa |
| Kenji Utsumi | Kawazu |
| Hisako Kyouda | Stara kobieta |