Tajemnicza dziewczyna z samurajskim mieczem i jej starszy partner przybywają do bazy wojskowej, aby wyjaśnić zagadkowe samobójstwa. Agentka podając się za uczennicę bada sprawę. Agenci podejrzewają, że nie były to samobójstwa. Obawiają się także, że sprawcami nie są ludzie, tylko ktoś dobrze im znany
| odcinki | 1 x 48 min - łącznie 48 min | |
| przypisania | horror, wampiry, krótki metraż | |
| produkcja | Production I.G | |
| związane | BLOOD+ (2005) - opowieść alternatywna |
|
| ta recenzja | Dark Rael (14.02.2004) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 6.50 |
Kolejny film stworzony przez Production I.G, tym razem nie tak ciekawy jak inne produkcje studia („Ghost in the Shell”, „Jin-Roh”). Jednak fakt, iż Mamoru Oshii maczał w tym palce powoduje, że tego krótkiego horroru być może nie powinniśmy tak po prostu pominąć.
Faktycznie anime to robi wrażenie, szczególnie kiedy oglądamy je w kompletnych ciemnościach, z delikatnie podkręconym dźwiękiem. Potrafi wgnieść w ziemie efektami dźwiękowymi, przy równie dopracowanych efektach specjalnych i animacji. Wykorzystano tu sporo ujęć renderowanych, które trzeba to przyznać, są wykonane bardzo dokładnie i dość dobrze łączą się z postaciami narysowanymi metodami tradycyjnymi. Blood, który po raz pierwszy został pokazany w Montrealu na festiwalu filmowym Fantasia w lipcu 2000 roku, jest pierwszym całkowicie cyfrowym filmem studia. Przez całkowicie cyfrowy autorzy mają na myśli ręczne rysowanie konturów, a kolorowanie, cieniowanie i całą resztę robioną na komputerach. Film projektowano i realizowano trzy lata, a jego budżet to cztery i pół miliona dolarów. Projekt był dotowany przez państwo, które było zainteresowane wykorzystaniem technik używanych przy produkcji tego anime. Jego reżyserem został Hiroyuki Kitakubo, który miał już wcześniej do czynienia z animacją komputerową przy produkcji konsolowej wersji „Ghost in the Shell”, gdzie reżyserował wstawki renderowane. Film jest częścią projektu w skład, którego weszła jeszcze manga autorstwa Oshii oraz gra komputerowa na Playstation 2.
Rzecz dzieje się w latach 60-tych, Amerykanie walczą w Wietnamie, a ich baza wojskowa znajdująca się na terenie Japonii wspomaga działania wojenne. Przybywają do niej specjalni tajni agenci, którzy mają wyjaśnić zagadkowe samobójstwa mające miejsce na terenie tego wojskowego kompleksu. Jednym z agentów jest, wyglądająca na nastolatkę, Saya – tajemnicza i nieprzyjazna dziewczyna określana jako „ostatni oryginał”. Jej zachowanie wydaje się być zrozumiałe, biorąc pod uwagę to czym się na co dzień zajmuje. W wyrazie jej twarzy widać niechęć zmieszaną z lekkim obrzydzeniem. Wygląda to tak, jakby w swoim życiu unieszkodliwiła już zbyt wiele stworzeń nie z tego świata. Agenci domyślają się, że nie chodzi o samobójstwa, tylko o działanie chiropteranów – potworów ukrywających się pod ludzkimi postaciami. Udając uczennicę, uzbrojona w samurajski miecz Saya ma odnaleźć i zlikwidować monstra.
Scenariusz nie jest jak widać wyjątkowy, powiem więcej, z pewnością jest najsłabszym składnikiem filmu. Mamoru Oshii tym razem się nie popisał. Wymyślił historyjkę tak amerykańską, że jedyną japońską w niej rzeczą jest miecz. Mamy więc kolejny tandetny, niskobudżetowy horror, których Amerykanie nakręcili u siebie setki, jeśli nie więcej. Scenariusz ten poza kompletnym brakiem oryginalności, wydaje się być niedokończony. W zasadzie wygląda to jak wyjęty ze środka, jeden odcinek jakiejś serii, co jest w sumie prawdą jeśli wspomnimy o uzupełniającej mandze i grze video, ale nie jestem przekonany, czy pozostałe części tej dziwnej trylogii uzupełnią tę lukę w sposób wystarczający.
Być może film ten był po prostu pretekstem, aby twórcy mogli pobawić się świeżo zakupionymi programami komputerowymi i wręcz na kolanie napisali scenariusz. I tu trzeba przyznać im wyróżnienie. Pod względem efektów wizualnych i dźwiękowych film jest bardzo dobrze zrealizowany. Doskonale oddano tu mroczny nastrój, są momenty, podczas których w sprzyjających warunkach można się przestraszyć. Jak przystało na rasowy horror, twórcy umieścili w nimi kilka dość krwawych i brutalnych scen. W 2003 roku niejaki Ronny Yu, który na swoim koncie ma już kilka horrorów, postanowił nakręcić film akcji na podstawie opisywanego anime. Nie wiadomo co z tego wynikło. Obawiam się jednak, że efekty tego mogłyby być ciężkostrawne...
„Blood: The Last Vampire” nie ma praktycznie żadnej wartości artystycznej. Jeśli już to warto go obejrzeć tylko ze względu na techniki w nim użyte, oraz na dobrze oddany mroczny klimat, dorównujący dobrym horrorom zachodnim.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Hiroyuki Kitakubo |
| Scenariusz | Kenji Kamiyama |
| Pomysł oryginalny | Mamoru Oshii |
| Projekt postaci | Katsuya Terada |
| Scenopis graficzny | Hiroyuki Kitakubo |
| Scenografia | Yusuke Takeda |
| Muzyka | Yoshihiro Ike |
| Kierownctwo animacji | Shinji Takagi |
| Kierownictwo animacji 3D | Tokumitsu Kifune |
| Reżyseria dźwięku | Keiichi Momose |
| Nadzór techniczny | Shinji Takagi |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Youki Kudou | Saya |
| Saemi Nakamura | Nurse |
| Joe Romersa | David |
| Rebecca Forstadt | Sharon |