Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Wstęp do fabuły / pierwsze wrażenia
Misaki Takahashi od młodych lat wychowywany był przez starszego brata, Takahira, który musiał porzucić studia, aby zarabiać na utrzymanie. Obecnie pragnieniem Misakiego jest dostać się na uczelnię, którą brat zamierzał ukończyć, ażeby poświęcenie Takahira nie poszło na marne i jego marzenie pośrednio się w ten sposób spełniło. Niestety młodszy brat wcale nie ma takich wyników w nauce, które pozwoliłyby mu startować na Uniwersytet Mitsuhashi, a do oficjalnego egzaminu zostało już tylko cztery miesiące. Młodzianowi na gwałt potrzebny jest więc korepetytor, i to taki, który będzie w stanie dokonać niemal cudu. Tak się jednak ładnie składa, że Takahiro przyjaźni się z Akihiko Usamim, znanym pisarzem, absolwentem prestiżowego uniwersytetu, który ukończył z najlepszymi wynikami w grupie. Misaki początkowo ma o swoim nowym korepetytorze nienajlepsze zdanie. Nie dość, że jest on bogatym dziwakiem, mieszkającym w przestronnym apartamencie i jeżdżącym czerwonym wozem sportowym, to jeszcze jego orientacja seksualna budzi w młodym obrzydzenie. Chłopak jeszcze bardziej oburza się, kiedy odkrywa, że Akihiko żywi romantyczne uczucie do jego starszego brata, aczkolwiek ten akurat nie gustuje w mężczyznach i nawet nie dostrzega uczuć przyjaciela. Obaj, nauczyciel i uczeń, niezbyt są zadowoleni z wizji współpracy, ale obu drogi jest Takahiro i chcą dla niego urzeczywistnić plan Misakiego. Oczywiście w międzyczasie narodzi się między nimi uczucie...
Ekspertem od Yaoi nie jestem, ale wydaje mi się, że zapowiada się całkiem miły romans, bez przesadnej infantylizacji i głupawego humoru. Być może zatem będzie poważniejszy niż np. „Gravitation”. Mam nadzieje, że komentujący uzupełnią ten skromny opis. Realizacja graficzna serialu nie jest czymś co przekonywało by mnie do sięgnięcia po dalsze odcinki. Wszystko jest zamglone, niewyraźne. Kolorystyka niekonkretna, a projekt postaci średnio udany. Osobiście skwitowałbym to anime jednym słowem – brzydkie. Ale nie musicie wierzyć facetowi przebranemu za yaoistkę...
Zapraszamy do rejestracji i logowania (C) 2004-2008 Azunime.net • Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.