Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Wstęp do fabuły / pierwsze wrażenia
Witaj w niezwykłym i świecie, choć jakby się zastanowić, to z grubsza stoi on na podobnym, co nasz fundamencie. Ludzie zawsze będą ludźmi, niezależnie od tego, w jakiekolwiek środowisko by ich nie wrzucono. Podzielili swój świat na biednych i bogatych, i podobnie jak w Metropolis ci ostatni mieszkają wysoko, a biedota tam, gdzie słońce nie dochodzi, o ile w tym niecodziennym uniwersum jest w ogól coś takiego, jak słońce. Nie myślcie jednak, że to banda ograniczonych głupków. Wynaleźli bowiem sposób na oddzielenie duszy od ciała, co doprowadziło do powstania intratnego procederu, jakim stał się handel ludzkimi ciałami. Bogacze z góry dają krocie, za „przeprowadzenie się” w nowe, młodsze ciało. Krótko mówiąc osiągnęli nieśmiertelność, o ile stać ich na nowe ciało, co parędziesiąt lat. Ich „mądrość” doprowadziła jednak świat do stagnacji i w następstwie do degeneracji. Ludzie z dołu żyją w ciągłym strachu, grasują tu bowiem latające potwory, polujące na młode ciała. Po ludziach podziemnych (a raczej podchmurnych) pozostają dusze, które gromadzi się na wypadek odzyskania ciał właścicieli. Pewnego dnia na dole pojawia się chłopiec imieniem Kaiba, z dużą dziurą na wylot w piersi i tajemniczym znamieniem na brzuchu. Na szyi zawieszony ma medalion ze zdjęciem jakiejś dziewczyny – to cały jego dobytek. Niestety kompletnie nic nie pamięta, nie ma nawet pojęcia, jak działa ten świat i jakie niebezpieczeństwa czyhają tu na niego. Niechybnie zginąłby już na samym początku tej przygody, gdyby nie Popo – obrotny chłopak, świetnie orientujący się w panujących tu zasadach – który ratuje Kaibę przed różnymi indywiduami, czyhającymi na niego co i rusz. Komuś wyraźnie zależy na dopadnięciu naszego bohatera, a Popo wie, jak wydostać się z tego świata. Postanawia zorganizować Kaibie ucieczkę...
Masaki Yuasa to postać nietuzinkowa w świecie anime. Jest jednym z niewielu artystów, poszerzających ramy japońskiej animacji, którym pozwala się zaistnieć w telewizji. Tym razem stworzył on serial dla szerszej grupy widzów. Z tego co widać w pierwszym odcinku, powinien on dać obejrzeć się nawet dziecku i sprawić mu radość. Sugeruje to przystępna narracja i bardziej znormalizowany rysunek, niż to zwykle ma miejsce u tego reżysera. Fabuła nie jest skomplikowana, pierwszy odcinek cechuje dosyć dynamiczna akcja. Odcinek trzyma w napięciu i bardzo wciąga. Podejrzewam jednak, że wierzchnia warstwa fabularna może skrywać drugą, ocierającą się o filozofię, a być może nawet pełną przenośni względem naszego świata. Ale nawet jeśli nie zawarto tu drugiego dna, to serial i tak świetnie będzie się oglądać. Jeśli nawet fabuła nie będzie oryginalna, to wielka pomysłowość reżysera, widoczna niemal w każdej scenie pierwszego odcinka, zapewni starym wyjadaczom wielu świeżych wrażeń i sporo przyzwoitej rozrywki. Ostrzegam jednak tych, którzy Masaiego Yuasy nie znają. To nie jest mainstream anime, co zresztą widać poniżej. Wykonanie nie jest tak awangardowe, jak w przypadku „Mind Game”, czy „Kemonozume”. W projekcie postaci dostrzegam elementy charakterystyczne dla początków anime, co sprawia wrażenie, jakby anime powstało kilkadziesiąt lat temu. Widać, że używano tu sporo animacji komputerowej, ale zapewniam, że w rękach Yuasy, komputer jest najzwyklejszym narzędziem – nie zobaczymy tu żadnej renderowanej tandety. Chyba więcej dodawać nie muszę. Jeśli chcecie naprawdę wiedzieć, jaki jest nowy serial Yuasy, musicie przekonać się na własne oczy. Ja wiem jedno, ten reżyser nigdy jeszcze nie zawiódł moich oczekiwań, liczę więc na niego i tym razem.
Zapraszamy do rejestracji i logowania (C) 2004-2008 Azunime.net • Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.