| przypisania | akcja, przygoda, proza życia | |
| animacja | Brains Base | |
Nastoletni Shintaro Kurenai nie jest zwykłym chłopakiem. W związku z tym, że żyje samotnie, aby móc się utrzymać, zarabia na życie jako "mediator" - rozwiązuje zatargi pomiędzy ludźmi, co wiąże się niestety czasem z przemocą, choć ogólnie raczej nie robi on niczego bardzo złego i po prostu zazwyczaj działa na granicy prawa. Na co dzień jest cichym, miłym i spokojnym uczniem oraz kolegą. Wydaje się, że część jego ciała nie jest oryginalna i choć nie wiadomo jeszcze czym zastąpiono niektóre części jego organizmu, to wygląda no to, że te części czasem szwankują.
Pewnego dnia do Shintaro przychodzi bardzo ważna i bogata klientka, której styl bycia i aura wskazują na to, że jest raczej niebezpieczną kobietą. Przyprowadza ona ze sobą sześcioletnią dziewczynkę, a nasz bohater, bez otrzymania jakichkolwiek wyjaśnień, zostaje poproszony o ochronę małej panienki. Po chwili wahania, ujęty bezradnością i strachem dziewczynki, Shintaro przyjmuje zlecenie. Nie zdaje on sobie jeszcze sprawy, że dziewczynka należy do świata niezbyt sympatycznych ludzi o niewyobrażalnych wpływach i bogactwie. Następnego dnia nasz bohater udaje się do szkoły, a po powrocie do domu, ku swojemu przerażeniu, stwierdza fakt zaginięcia jego podopiecznej. Rozpoczynają się poszukiwania...
Początek fabuły nie brzmi może zbyt oryginalnie czy mądrze, jednak pierwszy epizod „Kurenai” zapowiada nam bardzo ciekawą serię, bowiem realizacja i forma stoją tu na wysokim poziomie. Ładnie i naturalistyczne narysowane postacie zostały dobrze zanimowane wśród pięknych teł, a całość pozamykano w estetyczne kadry i ujęcia oraz przyprawiono nastrojowymi podkładami muzycznymi opartymi głównie o duet fortepianu ze smyczkami. Jednak największa magia została tu zaklęta w postacie - zostały one świetnie ożywione. Niemal każda pojawiająca się na ekranie osoba posiada natychmiast widoczną i w miarę naturalną osobowość. Rysownicy włożyli wiele pracy w dokładne ukazanie uczuć i myśli wypływających z mimiki i mowy ciała, dających nam cały czas pojęcie o tym, co przeżywają bohaterowie - w każdej scenie widoczne są uczucia lub czuć ciśnienie napięcia, niepewności i hamowanych emocji. Także ludzkie zachowania i wzajemne relacje zostały pokazane w miarę ciekawie i naturalnie. Humoru sytuacyjnego i slapsticku tu nie uświadczymy, ale delikatny humor jest jak najbardziej obecny - w warstwie obyczajowej i relacji międzyludzkich. Bryluje tu oczywiście nasza mała bohaterka, będąca po części rozkosznym, niezdarnym i zagubionym dzieckiem potrzebującym opieki i ochrony, a po części diabelnie inteligentną, już nadpsutą przez bogactwo małą, rezolutną kobietką o władczo przerośniętym ego. O dziwo, przynajmniej moim zdaniem, tę eklektyczność udało się utrzymać w rozsądnych granicach naturalności - powyższe w połączeniu ze świetnie podłożonym, lekko sepleniącym i po dziecięcemu leciutko mamroczącym głosem należącym do nieznanej Aoi Yūki, dzięki dobrej pracy rysowników oraz dzięki rozdźwiękowi pomiędzy osobowościami i statusem społecznym ochroniarza i dziewczynki, pozwoliło uzyskać sytuacje i rozmowy skrzące się humorem, witalnością, klimatem i uczuciami. Inne postacie, choć nie tak barwne, szybko wzbudzają naszą wiarę w to, że widzimy na ekranie prawdziwą osobę, a nie animowane kreski i plamy kolorów. Ciężar opowieści oparto na razie na głównych i pobocznych bohaterach i zderzeniu ich osobowości - pomimo niezbyt dużej ilości akcji z ekranu nie wieje nudą, bo każda rozmowa ma swój klimat i już samo obserwowanie interakcji pomiędzy rozmówcami sprawia przyjemność - jest to w dużej mierze zasługą dobrej reżyserii, dzięki której nawet statycznym scenom nadano wyraz i wymowę.
Nie jestem w stanie zdefiniować gatunku i odbiorcy tej serii - jest tu lekko mroczny i psychologiczny klimat, obecna jest tu przemoc, czasem dosyć przykra, bo np. wobec bezbronnej kobiety, mamy także całkiem nieźle zrealizowane sceny walki, a z drugiej strony jest tu sporo obyczajowości i mamy nastoletniego, męskiego bohatera mającego żyć z dziewczynką w jednym pokoju, zadającego się głównie z koleżankami i klientkami oraz mieszkającego w kamienicy gdzie są same kobiety - trochę to nietypowym haremem pachnie. O fabule za wiele nie mogę powiedzieć, bo na razie mamy same pytania i tajemnice, ale tajemniczo jest tu w pozytywnym słowa tego znaczeniu, a całość pomimo obyczajowego charakteru nie jest jednak zbyt ciężka w odbiorze.
Seria pozbawiona jest zupełnie fanserwisu, ikonograficznych wstawek animacyjnych, chibi i SD, zawiera trochę bardziej niż zazwyczaj poważne podejście do osobowości bohaterów, zachowano tu także rozrywkowe walory kina akcji, a klimat nie jest zbyt ciężki - polecam to anime wszystkim, choć ze szczególnym wskazaniem na osoby ceniące mniej schematyczne i wtórne pozycje.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Kou Matsuo |
| Kompozycja serialu | Kou Matsuo |
| Muzyka | Ken Muramatsu |
| Twórca oryginału | Kentarō Katayama |
| Projekt postaci | Kumi Ishii |
| Scenografia | Kazuhiro Arai |
| Efekty dźwiękowe | Minoru Yamada |
| Reżyseria dźwięku | Toru Nakano |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Aoi Yūki | Murasaki Kuhōin |
| Miyuki Sawashiro | Shinkurō Kurenai |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Aiko Ōkubo | Yayoi Inuzuka |
| Asami Sanada | Tamaki Mutō |
| Haruka Kimura | Yamie |
| Nozomi Masu | Ginko Murakami |
| Ryoko Shintani | Yūno Hōzuki |
| Sawa Ishige | Benika Jūzawa |
| Takaya Kuroda | Renjō Kuhōin |