Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
W niedalekiej przyszłości esperzy nie są zjawiskiem rzadkim. Dysponują wieloma zdolnościami o znacznej mocy. Postanawia wykorzystać to policja, zatrudniając trójkę najzdolniejszych ludzi, obdarzonych mocami nadprzyrodzonymi i tworzy oddział specjalny do akcji przeciwko groźnym przestępcom. Problem w tym, że oddział ten składa się z dziesięcioletnich dziewczynek, które nie grzeszą grzecznością i nie lubią słuchać przełożonych, a każda akcja z ich udziałem kończy się zrujnowaniem części miasta. Mimo to szef policji je ubóstwia, choć niestety jest wielu takich, którzy woleliby nie myśleć o nich jak o ludziach.
Najbardziej nieobliczalna z tej trójki jest Kaoru Akashi, mająca bardzo krótką cierpliwość i używająca swej mocy bez zastanowienia. Dysponuje zdolnością psychokinetyczną. Ma dziwną, jak na dziewczynkę, obsesję na punkcie kobiecych wdzięków. Jej koleżanki są mniej stuknięte, ale także daleko im do stereotypu słodkich niewiniątek. Specjalnością Aoi Nogami jest teleportacja i ona często ratuje koleżanki w ostatniej chwili, nawet przed nimi samymi. Najbardziej rozsądną wydaje się Shiho Sannomiya, posiadająca zdolności psychometryczne.
W pierwszym odcinku zmierzą się wielbicielem umięśnionych mężczyzn, pragnącym wykraść z muzeum wielką złotą figurę, przedstawiającą obiekt jego fantazji. Poznają także nowego opiekuna, który okaże się człowiekiem na właściwym miejscu, widzącym w swych młodocianych agentkach normalne dziewczynki.
„Zettai karen children” zawiera elementy nadprzyrodzone i sprawia wrażenie serialu w konwencji zespołowego mahō shōjo, choć jest wyraźnie przeznaczony dla chłopców i nie ma w nim charakterystycznych transformacji. Nie ma też fanservice, ani wyeksponowanych elementów moe. Humor jest dość dziecinny, z niewielką tendencją do parodiowania.
Zapowiada się, że będzie to serial epizodyczny, w stylu: jeden złoczyńca na odcinek, czyli raczej rozrywka bez jakiegokolwiek komplikowania fabuły.
Serial jest ładnie zrobiony. Wszystko utrzymane jest w dość cukierkowej kolorystyce. Projekt postaci nie powala, ale w scenografie włożono trochę wysiłku. Muzyka w openingu i endingu jest raczej młodzieżowa i starszemu widzowi może się nie podobać, natomiast w podkładzie usłyszymy utwory w różnych stylistykach, nawet o zabarwieniu jazzowym. Dla niektórych widzów ważną informacją może być obsadzenie w roli głównej Ayi Hirano.