Kōta Oyamada, uczeń, który przeniósł się ze wsi do miasta, ma szczęście w nieszczęściu. Jako pierwszoroczny uczeń liceum Kunpū stał się obiektem zainteresowania Chizuru Minamoto, piersiastej uczennicy drugiego roku. Dziewczyna nie przepuści żadnej okazji, aby go uściskać i przycisnąć do swoich niemałych atrybutów, co bardzo zawstydza chłopaka, tym bardziej, że Chizuru robi to w miejscu publicznym. Na nic zdają się prośby i oburzenie otoczenia. Któregoś dnia Chizuru daje Kōcie list, w którym prosi go o spotkanie po lekcjach. Gdy chłopak przychodzi w umówione miejsca, dziewczyna niechcący zdradza mu swoją prawdziwą tożsamość – jest zakochanym duchem lisicy, który chce z Kōtą stanowić jedność.
Pierwszy odcinek „Kanokona” pozwala przypuszczać, że będzie to produkcja dla najbardziej zatwardziałych miłośników ecchi, bowiem już na samym początku mamy pocałunki, a chwilę później Chizuru bez zażenowania podnoszącą spódniczkę, pokazującą Kōcie pantsu i próbującą go „zgwałcić”. Do tego dochodzą kemonomimi, zarówno w wydaniu żeńskim, jak i męskim – w pierwszy odcinku mamy lisie uszy i ogon, wiadomo jednak, że w następnych odcinkach pojawi się również duch wilczycy, która z Chizuru będzie prowadziła bój o Kōtę.
„Kanokon” wykorzystuje typowy dla ecchi humor – od spalsticku, poprzez sprośny humor sytuacyjny, po chibi i super deformed; pod tym względem raczej nie zostaniemy niczym zaskoczeni. Kto lubi ten sposób rozśmieszania, nie będzie zawiedziony.
Wykonanie serialu jest przyzwoite, ale nie oszałamiające. Wszystko utrzymane jest rzecz jasna w jasnej kolorystyce, animacja jest niczego sobie, tła nienajgorsze jak na serial telewizyjny. Trochę nie podoba mi się to, że główny bohater jest trochę zminiaturyzowany względem innych postaci, zwłaszcza piersi Chizuru, ale to szczegół. Poza openingiem i endingiem na muzykę nie zwróciłem uwagi, ale za to seiyū dobrani zostali bardzo przyzwoicie.
„Kanonon”, zdaje się, będzie produkcją dla zatwardziałych miłośników ecchi z elementami kemonomimi, reszta zdecydowanie może sobie ten tytuł odpuścić. Chociaż jak na pierwszy odcinek jest trochę hardcore’owo, na następne „School Days” się nie zanosi.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Atsushi Ootsuki |
| Kompozycja serialu | Masashi Suzuki |
| Muzyka | Tsuyoshi Ito |
| Twórca oryginału | Katsumi Nishino |
| Projekt postaci | Akio Takami |
| Scenografia | Toshihiro Kohama |
| Zdjęcia | Tomoyuki Tanaka |
| Reżyseria dźwięku | Toshihiko Nakajima |
| Wykonanie piosenek | Ui Miyazaki, Yui Sakakibara |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Ayako Kawasumi | Chizuru Minamoto |
| Mamiko Noto | Kōta Oyamada |
| Miyū Takeuchi | Nozomu Ezomori |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Chiwa Saitō | Akane Asahina |
| Kenji Nomura | Ryūsei Kumada |
| Saori Seto | Yūki Sasamori |
| Takashi Kondo | Omi Kiriyama |
| Toshiyuki Toyonaga | Tayura Minamoto |
| Ui Miyazaki | Kiriko Takana |
| Yui Itsuki | Mio Osakabe |
| Yuuto Kazama | Saku Ezomori |
| Mai Kadowaki | Ren Nanao |
| Naomi Shindoh | Tamamo |
| Noriko Shitaya | Iku Sahara |
| Risa Hayamizu | Yukibana |
| Takashi Matsuyama | Takao Tatsuya |
| Tamaki Nakanishi | Ai Nanao |