Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Trzech młodych, zupełnie nieznanych sobie mężczyzn odpowiada na dziwne listy, zapraszające ich do uczestnictwa w pewnej specyficznej grze, organizowanej potajemnie przez wielkie korporacje, w której to grze można zdobyć ogromne pieniądze. Jednocześnie organizatorzy nie gwarantują uczestnikom, że wyjdą z niej cali i zdrowi.
Zebrawszy się na odwagę trójka bohaterów udaje się na spotkanie, gdzie dowiadują się, że będą tworzyć zespół. Zasady gry są proste. Każda korporacja posiada własny zespół, który walczy z zespołami innych, a stawką każdego starcia jest dysk z tajnymi danymi korporacji, broniącej w konkretnej potyczce „własnego podwórka”.
Kazuo Saitō, Nobuto Nakajō oraz Toki Mishiba są początkowo niechętni do współpracy, ze względu na pochodzenie i różnice charakterów. Zgadzają się jednak utworzyć zespół i wziąć udział w grze. Ich celem jest zdobycie najwyższej nagrody: jednego miliarda yenów...
„Bus Gamer” to ładnie zrobiony shōnen, powstały na podstawie mocno niedokończonej mangi Kazuyi Minekury (pojawiło się zaledwie 11 rozdziałów), w którym, jak można się domyślić, główny nacisk położono na bijatyki. Krótko mówiąc trójka głównych bohaterów – macho, młody gniewny i błazen – będzie lać po mordach przeciwników według zasady: wszystkie chwyty dozwolone. Domyślamy się jednak, że za grą może kryć się jakaś większa tajemnica.
Prawdę mówiąc mam pewne wątpliwości, co do widowni docelowej tego tytułu. Mamy tu sytuację podobną nieco do „Getbackers”, gdzie mimo targetu shōnen, bohaterowie zilustrowani byli w sposób atrakcyjny dla żeńskiej części widowni, występował tam także rodzaj humoru serwowany głównie w tytułach shōjo i shōnen-ai. W „Bus Gamer” co prawda scenek chibi nie zauważyłem, ale kocie uszy się pojawiają.
Mam nadzieję, że serial nie rozwinie się w kierunku regularnej bijatyki, jak sugeruje pierwszy odcinek, i że pojawi się w fabule jakaś bardziej skomplikowana intryga. Jednak w przypadku, kiedy całość składa się z zaledwie trzech odcinków, będzie to trudne.