BanneryWebmasterFAQRedakcja
Anime i kino azjatyckieAnimeZajawkiKino azjatyckieSłowniczek pojęćLinkownia
GaleriaForumCzat

Menu

Wyszukiwanie

Strefa poszukiwań
Poszukiwana fraza

Przyjaciele

Tanuki
Aleja Komiksu
Perfect Anime
Anime Heaven
Vegepic Anime
Dragon Ball Nao
Kage
VWORLD
GTW
Anime Dream
Rei Official Website
Japonia Dream
bleachHEART
Banzai!

Ocena recenzenta

7.0
Scenariusz
7.0
Pomysł
7.5
Modele/obiekty
7.5
Scenografia
7.5
Animacja
8.5
Muzyka
7.5
Ogółem

Zespół redakcyjny

7.0
Scenariusz
7.0
Pomysł
7.5
Modele/obiekty
7.5
Scenografia
7.5
Animacja
8.5
Muzyka
8.0
Ogółem

Użytkownicy

Ocena końcowa
?
Ocena prowizoryczna
?

Podobne anime

Reklamy Google

BLOOD+

BLOOD+
premiera
8.10.2005
Typ produkcji
SERIAL TV
ANNAnime LyricsAnimeNfoAnime PlanetAnimeDB

Wprowadzenie

Saya Otonashi jest licealistką nie pamiętającą przeszłości. Pamięć wraca, kiedy przypadkowo staje oko w oko z potworem, którego unicestwia z pomocą tajemniczego wiolonczelisty. Czyżby powołaniem dziewczyny było ściganie niemal nieśmiertelnych potworów, o których istnieniu pojęcie ma jedynie garstka wtajemniczonych?

Dane podstawowe

inne tytułyブラッドプラス (japoński)
ograniczenie wiekowedozwolone od lat 12(dozwolone od lat 12)
odcinki50 x 24 min - łącznie 1200 min
przypisaniadramat, horror, nadprzyrodzone, wampiry, pojedynki
produkcjaAniplex, Production I.G, Mainichi Broadcasting
animacjaProduction I.G
związaneBlood: The Last Vampire   (2000)  -  opowieść alternatywna
ta recenzjaDark Rael   (20.03.2008)Ocena  7.5
Dageki

 Tanuki
Recenzja

Historia powstania tego tytułu jest dość prozaiczna. Kilka lat temu twórcy z Production I.G. chcieli zrobić krótki film animowany prezentujący technikę łączącą grafikę komputerową z rysunkiem tradycyjnym. Tak powstał „Blood: The Last Vampire” – bardzo klimatyczny i efektowny, ale niemal klasyczny horrorek; techniczne cudeńko, które otrzymało Grand Prix na Japan Film Arts Festival. Ze względu na sam klimat i treść film zdobył masę wielbicieli. Production I.G. zwęszyło w tym spory potencjał komercyjny i zaczęło zarzucać rynek kolejnymi produktami związanymi z „Blood”; tak powstały gry, mangi i opowiadania. Nawet sam Mamoru Oshii napisał kilka, w których podobno spojrzał na temat potworów od strony filozoficznej... Rynek wciąż był jednak nienasycony, postanowiono więc opowiedzieć tę historyjkę na nowo – z wielkim rozmachem, nie szczędząc środków, a nawet zapraszając do współpracy ludzi zza oceanu. Obok anime znów powstawały mangi opowiadania i gry. Temat rzeka.

Saya Otonashi jest wysportowaną uczennicą liceum, która nie pamięta swej przeszłości. Została adoptowana przez właściciela małej restauracyjki, który ma jeszcze dwóch synów – Kaia i Riku. Tworzą we czwórkę wspaniałą rodzinę, ale pan Miyagusuku zna mroczną tajemnicę dziewczyny i wie, że w jej życiu niedługo nastąpi poważna zmiana. Staje się to w dniu, w którym Saya przypadkowo wplątuje się w pojedynek z potworem jak z sennego koszmaru. Na miejscu jest już jednak tajemniczy wiolonczelista, który cały czas ma na nią baczenie i przywołuje jej prawdziwe „ja”. Dziewczyna unicestwia potwora z łatwością – robi coś, czego nie mógł dokonać żaden człowiek. Tym właśnie zajmować ma się Saya: ściganiem i niszczeniem niemal nieśmiertelnych potwory, o których istnieniu pojęcie ma jedynie garstka wtajemniczonych.

Trudno po takim opisie spodziewać się serialu ciekawego. Studia mniej renomowane zapewne zrobiły by z niego tanie anime z „fajnymi” pojedynkami, humorem i fanserwisem, od Production I.G. spodziewać można się jednak znacznie więcej, tym bardziej, że klimat oryginału i realistyczna postać bohaterki sugerowały, że może z tego wyjść coś przynajmniej na miarę „Witch Hunter Robin”.
Obawiałem się anime z tryskającą krwią i potworami jako głównymi aktorami, ale także serialu dobrze wykonanego. Problem z „BLOOD+” polega jednak na tym, że początkowo nie ma w nim za wiele efektownych walk, a z fabuły wynika, iż ludzie z Production I.G. postanowili do swego produktu przekonać możliwie najszerszą widownię, godząc ze sobą horror, kino familijne i melodramat. Czyżby więc nici z poważniejszego podejścia?
Okazuje się jednak, że serial, choć nastawiony na nieco młodszą widownię, jako całość wcale kiepskim nie jest. Ma solidną fabułę, a jego twórcy garść trzymających się kupy pomysłów. On po prostu długo się zaczyna. Zbyt długo i zbyt nie na temat, ale kiedy się zacznie, wynagrodzi nam cierpliwość i utwierdzi w przekonaniu, że Production I.G. nie jest pierwszym lepszym dostarczycielem strawy dla otaku. Aczkolwiek studio ostatnio bardziej niż kiedyś zdaje się upominać o masowego odbiorcę, adaptując być może filozofię studia Bones: róbmy rzeczy bardziej mainstreamowe, ale solidniej niż pozostali. Czy to dobry kierunek? Możliwe, że konieczny...

„BLOOD+” podzielony został na tzw. story arcs, które rozgrywają się w różnych częściach świata. W każdym z nich bohaterowie będą stawiani w nowych sytuacjach, ale zawsze będą one w dużym stopniu związane z wątkiem głównym. W nim właściwie niczego nie pozostawiono przypadkowi. Przeszłość bohaterki, jej tajemnica i wszystko wokół niej zazębia się w sprawnym mechanizmie fabuły. Twórcy sprytnie zmodyfikowali i rozwinęli oryginalny pomysł tak, aby z prostego horrorku powstała rozbudowana fabuła, która nadal potrafi momentami zaskoczyć pomysłowością. Oczywiście i tu znajdziemy takie stałe elementy jak problem sztucznie tworzonych potworów, wykorzystywanie ich do zaspokajania chorych ambicji człowieka czy przedstawienie człowieka jako najokrutniejszego z potworów.

Jako człowiek uważający, że pojedynków w anime nie musi być wcale, z ulgą przyjąłem fakt, iż nie ma ich tak wiele, jak w typowym shōnenie, a do tego są dość krótkie. Bestiariusz nie jest wielce urozmaicony, jedynie ważniejsze potwory przybierają wymyślniejsze kształty.
Podoba mi się również to, że twórcy nie przesadzali z humorem, a także dość poważny, może nawet z lekka pesymistyczny ton tego anime – jest tu wiele dramatyzmu, a nawet tragizmu. To nie jest anime, w którym superbohaterka Saya zawsze pokona przeciwnika i wszystkich obroni. Wręcz przeciwnie, sama często będzie tej pomocy potrzebowała. Tu giną postacie z jej otoczenia i widz musi być przygotowany na niespodzianki.

Tak jak fabule, sporo uwagi poświęcono również postaciom, których przez serial przewija się wiele. Mamy grupę Sayi, której pomagają członkowie przybranej rodziny i organizacja Czerwona Tarcza walcząca z potworami. Saya ma też tzw. chevaliera – obrońcę-potwora w ludzkiej skórze, który służy jej i często ratuje z opresji. Są też naukowcy badający potwory i oczywiście grupa głównych antagonistów, chcących, aby krwiożercze stwory panowały na Ziemi, których celem jest zgładzenie głównej bohaterki. Jej przeciwnicy mają po swej stronie jeszcze jednego straszliwego sprzymierzeńca, który pojawi się na scenie w dalszej części serialu. To jednak nie wszyscy. Sprawą potworów zainteresuje się pewien reporter z Okinawy, a także dziewczyna Kaia, która będzie szukać nowego miejsca pobytu chłopaka. Pojawi się także grupa zakapturzonych postaci posługujących się wymyślną bronią białą, zainteresowana Sayą i jej chevalierem.

Ze wszystkich postaci najlepiej przedstawiono oczywiście główną bohaterkę. Jej zachowanie, motywy postępowania, wątpliwości i dylematy zostały dobrze przygotowane i realistycznie przedstawione. Fabułę poprowadzono tak, aby pokazać jej powolną drogę od wesołej, żarłocznej licealistki, posiadającej kochającą rodzinę (tu zrozumiała staje się ta początkowa familijność serialu), do osoby, która, świadoma wagi swej egzystencji, straciwszy osoby z otoczenia, wyzbywa się złudzeń i skazuje na samotną walkę z potworami (nie dojdzie jednak do tak realistycznej formy, jak w oryginale). Autorzy bardzo starali się ukazać to, co dzieje się w jej wnętrzu. Widz łatwo dostrzeże, o czym myśli Saya i jak jest jej z tym ciężko. Szczególnie wiele miejsca poświęcono temu w dalszych odcinkach. Tak wiarygodnego protagonisty od dawna nie widziałem w anime z potworami.

Serial jest bardzo dobrze zrealizowany. Animacja trzyma dość wysoki poziom jak na standardy serialu TV. Podobnie jest z tłami i scenografiami – są bardzo różnorodne, ze względu chociażby na częste zmiany miejsca akcji. Projekt postaci jest dosyć znormalizowany, postacie nie mają żadnych wizualnych cech moé. Główna bohaterka zmienia co jakiś czas stroje (ubierana jest bardzo ładnie, dodajmy). Muzykę skomponował znany autor ścieżek dźwiękowych do filmów hollywoodzkich, Mark Mancina, który do „BLOOD+” stworzył ni mniej, ni więcej, tylko prawdziwą muzykę do horroru, co skrzętnie wykorzystali montażyści serialu.

„BLOOD+”, mimo nienajlepszego początku, okazuje się anime wartym polecenia widzowi, który lubi rozbudowane fabuły i sensowne postacie, a nie pogardzi kolejnym serialem o wampirach. Polecam go także wielbicielom pojedynków potworów, choć formuła tego serialu jest nieco odmienna od tego, co można spotkać w typowym shōnenie – nie jest to drugi „Hellsing” i próżno szukać tu takich indywidualności jak Alucard. „BLOOD+” jest nieco inteligentniejszym serialem, ale to oznacza mniej spektakularne walki i mniejszą ich liczbę.

Komentarze

Anime Wallpapers
Przykładowe kadry

Odnośniki

Twórcy

ReżyseriaJun'ichi Fujisaku
Kompozycja serialuJun'ichi Fujisaku
DialogiJun'ichi Fujisaku, Kurasumi Sunayama, Michiko Yokote, Midori Gotou, Reiko Yoshida, Shigeru Morita, Shotaro Suga, Yoshiki Sakurai, Yutaka Oomatsu
MuzykaMark Mancina
ScenografiaJunichi Higashi
Mecha designKenji Teraoka
Reżyseria dźwiękuYoshikazu Iwanami
Efekty dźwiękoweDaisuke Jinbo
Theme Song MusicHidenori Tanaka
Wykonanie piosenekAngela Aki, Chitose Hajime, Hitomi Takahashi, HYDE, Jinn, K, Mika Nakashima, UVERworld

Seiyū

W  ROLACH  GŁÓWNYCH
Eri KitamuraSaya Otonashi
W  POZOSTAŁYCH  ROLACH
Akiko YajimaDiva, Riku Miyagusuku
Hiroyuki YoshinoKai Miyagusuku
Houchu OhtsukaGeorge Miyagusuku
Juurouta KosugiDavid
Katsuyuki KonishiHagi
Takashi NagasakoLewis
Akira IshidaJoel
Ami KoshimizuMao Jahana
Chiwa SaitōLulu
Jouji NakataAmshel
Junichi SuwabeVin Argeno
Kaori NazukaMonique
Keiji FujiwaraNathan
Kouji TsujitaniSolomon
Megumi ToyoguchiIrene
Naoki YanagiMoses
Nozomu SasakiCarl
Rika MorinagaNahabi
Toru OhkawaJames
Yuko KaidaJulia
Zapraszamy do rejestracji i logowania
(C) 2004-2008 Azunime.net  •  Wszelkie prawa zastrzeżone
Teksty zamieszczone w serwisie należą do ich autorów i są chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich, w całości lub we fragmentach, bez zgody właścicieli jest zabronione, o ile regulacje w FAQ nie stanowią inaczej.
Zarejestruj