Shizuku jest w ostatniej klasie gimnazjum. Bardzo lubi czytać, ale nie ma jeszcze planów na dorosłe życie. Dzięki kartom bibliotecznym poznaje kolegę, który marzy o tym, aby zostać lutnikiem i dąży do celu ciężką pracą. Idąc za jego przykładem, dziewczyna postanawia spróbować zrealizować swoje marzenia.
| odcinki | 1 x 110 min - łącznie 110 min | |
| przypisania | shōjo, romans, proza życia | |
| produkcja | Studio Ghibli, Tokuma Shoten | |
| ta recenzja | roof_flies_off (29.05.2009) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 7.80 |
Właśnie kończą się wakacje. Shizuku Tsukishima to młoda dziewczyna, której czas beztrosko upływa na lekturze książek. Nie ma żadnych planów na przyszłość, a rodzice nie wywierają nań nawet najmniejszej presji w kwestii nauki. Żyje w świecie własnej wyobraźni, z dala od banału codzienności. Poszukuje wszystkiego co piękne, umowne bądź tajemnicze. Pewnego dnia w pośpiechu zapomina zabrać jednej z książek wypożyczonych z biblioteki. Gdy wraca, zastaje chłopaka pogrążonego w lekturze. Tak wygląda początek zmian w życiu Shizuku.
„Szept serca” to pełna nadziei opowieść o realizacji marzeń. Życie może być piękne, jeżeli odrzucimy strach i sięgniemy po nasze sny. Ale niestety niewiele ma ono wspólnego z sielanką – by odnieść sukces, konieczna jest konsekwencja i wytężona praca. Nawet jeśli odnajdziemy klejnot ukryty w kamieniu, którym jesteśmy, potrzebne będą lata, by go wydobyć i uczynić pięknym. „Szept serca” to także opowieść o prawdziwej, czystej miłości. Takiej, która niczego nie chce dla siebie, która inspiruje, dla której największym szczęściem jest możliwość wspierania drugiej osoby.
Sama historia nie byłaby jednak tak interesująca, gdyby nie tło, które wybrali twórcy. Shizuku jest w wieku, w którym dochodzi do pierwszej „właściwej” konfrontacji z rzeczywistością. Nadchodzi czas pierwszych ważnych decyzji w jej życiu, które być może określą jej przyszłość. Widzi, że świat nie jest ani tak prosty, ani tak niewinny jak w jej dziecięcych wyobrażeniach. Mimo to dziewczyna nie godzi się z tym. Ciągle odkłada konfrontację z rzeczywistością, uciekając w świat baśni. Wie jednak, że dalsze oszukiwanie samej siebie jest drogą donikąd i powoli zabija jej marzenia. Świadomość tego, połączona z bezczynnością, utrudnia Shizuku czerpanie radości z kolejnych podróży do pięknego i niewinnego uniwersum wyobraźni. Trwa to jednak do czasu. W „Szepcie serca” nasza protagonistka pokona te przeciwności i sprawi, że staną się odległe jak zły sen.
Patrząc na biografię Yoshifumiego Kondō, reżysera filmu, można śmiało powiedzieć, że trudno o osobę, która lepiej nadawałaby się do opowiedzenia tej historii. Na przestrzeni wielu lat, współpracując z takimi tytanami jak Hayao Miyazaki czy Isao Takahata, Kondō był uznawany za jednego z najlepszych animatorów w Japonii. Zdaniem wielu Kon-chan, jak zwali go znajomi, był również jednym z najlepiej zapowiadających się reżyserów anime. W tej roli zadebiutował jednak dopiero mając blisko 45 lat. Nie był zatem żółtodziobem, a swój sukces osiągnął właśnie między innymi dzięki głoszonemu w filmie etosowi wytrwałej pracy podczas dążenia do realizacji marzeń. Szansę dostał za sprawą Hayao Miyazakiego, który był wielkim fanem jego talentu, a także przyjacielem. „Szept serca” to również realizacja obietnicy o wspólnym stworzeniu filmu zawartej przed laty przez obu panów. Tak więc na reżyserskim stołku zasiadł Kondō, zaś za scenariusz, scenopis i produkcję filmu odpowiadał Miyazaki. Jednak już w styczniu 1998 roku nastąpił koniec reżyserskiej kariery Kona-chan, której bilans zamknął się na zaledwie jednym filmie. Mając 47 lat zmarł na tętniaka. Diagnoza lekarska jako powód choroby podaje przepracowanie.
Co do wykonania filmu – jest naprawdę dobre i staranne. Scenografie prezentują się bardzo dobrze, natomiast animacja, chociaż niezbyt efektowna, jest pełna ekspresji. Widać, że reżyserowi język animacji nie jest obcy, a wyrażanie się za jego pomocą nie sprawia mu najmniejszych problemów. Muzyka natomiast nie jest niczym zjawiskowym, co nie zmienia faktu, że bardzo dobrze pasuje do opowiadanej historii i wykonuje lwią część pracy współtworząc klimat filmu. Na ten przykład wystarczy wspomnieć motyw przewodni – piosenkę „Take Me Home, Country Roads” skomponowaną przez Johna Denvera, a w openingu wykonywaną przez Olivię Newton-John.
„Szept serca” to film prosty i bezpośredni, a zarazem piękny. Chwilami sentymentalny, ciągle pełen nadziei. Opowiada magiczną historię ukrytą pod pozorami normalności, zabierając widza na blisko dwie godziny do świata, za którym każdy z nas mniej lub bardziej tęskni.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Yoshifumi Kondo |
| Scenariusz | Hayao Miyazaki |
| Scenopis graficzny | Hayao Miyazaki |
| Oryginalna manga | Aoi Hiiragi |
| Projekt postaci | Kitaro Kousaka |
| Scenografia | Satoshi Kuroda |
| Muzyka | Yuuji Nomi |
| Nadzór produkcji | Shōji Takashi |
| Projekt planu produkcyjnego | Kitaro Kosaka |
| Wykonanie piosenki | Olivia Newton-John |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Youko Honna | Shizuku Tsukishima |
| Kazuo Takahashi | Seiji Amasawa |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Shigeru Tsuyuguchi | Baron |
| Minami Takayama | Kousaka-sensei |
| Takashi Tachibana | Yasunari Tsukishima |
| Yoshizane Nakajima | Sugimura |
| Shigeru Muroi | Asako Tsukishima |
| Keiju Kobayashi | Shirou Nishi |
| Maiko Kayama | Yuko Harada |
| Mayumi Iizuka | Kinuyo |
| Yorie Yamashita | Shiho Tsukishima |