Lain jest zamkniętą w sobie, zagubioną 14-letnią dziewczyną. Pewnego dnia otrzymuje e-mail od koleżanki, która kilka dni wcześniej popełniła samobójstwo. Informuje w nim Lain o tym, że porzuciła tylko ciało i istnieje nadal w sieci komputerowej Wired. Lain postanawia przyjrzeć się bliżej sieci.
| odcinki | 13 x 25 min - łącznie 325 min | |
| przypisania | sf, dramat, psychologia, na podstawie gry, cyberpunk | |
| produkcja | TV Tokyo, Pioneer LDC | |
| animacja | Triangle Staff | |
| ta recenzja | Dark Rael (2.08.2004) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.00 |
„Lain” oglądałem wyrywkowo, kiedy serial ów był prezentowany na antenie Canal+ kilka lat temu. Wydawał mi się wtedy dziwny, ale zarazem intrygujący. Oczywiście tego anime nie sposób zrozumieć oglądając wyrywkowo, więc obiecałem sobie, że kiedyś obejrzę je z uwagą w całości. Tak się też stało. Spróbuję przedstawić mój punkt widzenia na tę serię, choć przyznam, że „Serial Experiments Lain” nie jest łatwo ocenić.
Świat przedstawiony w serii wygląda zupełnie jak nasz, szalony postęp dokonał się natomiast w dziedzinach informatycznych. Lain Iwakura jest z pozoru normalną uczennicą szkoły średniej. Jest zamknięta w sobie, trochę zagubiona i chyba nie potrafi znaleźć się w świecie, w którym żyje. W jej domu panuje zimna atmosfera, a jedyną osobą, którą obchodzi los Lain jest Alice, koleżanka z klasy, starająca się wyrwać ją z zamknięcia i bardziej otworzyć na świat i innych ludzi.
Jedno wydarzenie spowoduje jednak dość szybką przemianę dziewczyny. Jedna z jej koleżanek z klasy popełnia samobójstwo, kilka dni później Lain otrzymuje email od nieżyjącej dziewczyny mówiący jej, że ciało jest zbędne do egzystencji... Lain, która do tej pory była z komputerem (tutaj nazywanym Navi) na bakier, postanawia bliżej przyjrzeć się światu sieci komputerowej Wired. Szybko dochodzi do perfekcji w użytkowaniu komputera i sieci. Rozbudowuje swój sprzęt do nieprzyzwoitych rozmiarów i zatraca się w świecie wirtualnym. Wkrótce nasza bohaterka odkrywa, że w sieci istnieje jeszcze jedna dziewczyna o jej wyglądzie i imieniu. A niebawem w jej prawdziwym świecie zaczynają się dziać dziwne rzeczy i Lain postanawia odkryć kto lub co za tym stoi. Natrafia na tajną organizację Knights, która wydaje się mieć coś wspólnego z wstrząsającymi wydarzeniami w Wired i normalnym świecie...
Serial nie jest oparty o jakieś nowe pomysły, to wszystko było już wcześniej. Fundamentalne pytanie zadane w tym anime, czy program komputerowy może zyskać świadomość i tożsamość było zadawane choćby w „Ghost in the Shell”. Również pomysł zatarcia się granicy świata wirtualnego i realnego nie jest nowy. Twórcy dorzucili jeszcze inne kwestie związane z sieciami komputerowymi, np. gry sieciowe, które dziś są już chlebem powszednim, oczywiście nie ma w nich możliwości spotkania gracza, który jest prawdziwie inteligentnym programem (choć w niektórych grach sztuczni gracze wydają się całkiem mądrzy).
Kwestia odizolowania fanatycznych użytkowników komputerowych od realnego świata też jest tu podniesiona. Ludzie ci mają w sieci niezliczone ilości kontaktów z innymi użytkownikami, są tam kimś, jednak kiedy wstaną od komputera są zupełnie zagubieni i nieprzystosowani do życia. Dlatego tak ważna jest postać Alice, która jest symbolem prawdziwej przyjaźni. Jest dla Lain kimś prawdziwym, o wiele więcej wartym, niż setki znajomych z sieci, którzy ukrywają się pod ksywkami, a często ich osobowość sieciowa znacznie różni się od tej prawdziwej. Już dzisiaj obserwuje się takie zachowania. Ludzie w sieci zachowują się trochę inaczej niż na co dzień w życiu. Próbują być lepsi, ciekawsi niż w rzeczywistości są, lub wręcz zachowują się zupełnie na odwrót. Lain w normalnym świecie jest nieśmiała i zagubiona, natomiast jej drugie ja w sieci jest bezczelne i aroganckie. Jest jej zupełnym przeciwieństwem – oczywiście w serialu otrzymamy inne wyjaśnienie takiego zachowania, jednak dla mnie jest to kolejny symbol, kolejne ostrzeżenie, które przewiduje, że w przyszłości nikt nie będzie wychodził z domu, mając możliwość porozumienia się z całym światem przy pomocy sieci, w której będzie bardziej prawdziwy niż w realnym świecie. Istnieje piękna piosenka grupy Porcupine Tree zatytułowana „Every Home Is Wired”, która właśnie o tym opowiada. To ciekawe, w serialu widzimy masy kabli, przewodów z charakterystycznym brzęczeniem transformatorów elektrycznych w tle. Czy dziś wiele brakuje żeby każdy dom był podłączony do Internetu...?
Wracając do tematu. Serial ogląda się z zaciekawieniem, ale nie z powodu, dla którego zwykle ogląda się anime. Tu nie jesteśmy szczególnie emocjonalnie związani z główną bohaterką, która jest w gruncie rzeczy nieciekawą postacią z nieskomplikowaną osobowością. Tutaj czekamy na kolejne odcinki, żeby dowiedzieć się o co tu tak naprawdę chodzi, bowiem serial jest bardzo nieprzewidywalny, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Twórcy bawią się w niedopowiedzenia, co ma swoje dobre strony, ale nawet uważne oglądanie serii może doprowadzić do konfuzji. Z drugiej strony mamy mniej ograniczone pole interpretacji i możemy wysilić szare komórki, aby pewne rzeczy wyjaśnić sobie na swój sposób.
Jeśli chodzi o wykonanie, to sprawa nie wygląda zbyt ciekawie, scenografie i animacja są słabe. Postacie, które oryginalnie projektował Yoshitoshi ABe są wykonane niezbyt dobrze i ich wygląd nie cieszy. Scenariusz jest nafaszerowany różnymi pomysłami, które nie łączą się z sobą zbyt przejrzyście. Pewne elementy fabuły są trochę naciągane, a pewne niewiele mają wspólnego z głównym wątkiem serii, choć początkowo oczekujemy, że coś nam one wyjaśnią. Po pewnym czasie robi się mały bałagan. Jeśli chodzi o muzykę to są momenty bardzo współgrające z obrazami. Pamiętam taki moment z dalszej części serii, gdzie obraz i muzyka tworzą iście psychodeliczny nastrój, potęgujący klimat odrealnionego świata, w którym żyje Lain. Tak, ten serial ma swój niepowtarzalny nastrój. Widzimy go w nadmiernej plątaninie kabli na słupach elektrycznych, które wręcz obserwują i śledzą Lain, w nierealnych cieniach, w dziwnych zachowaniach rodziny głównej bohaterki, czy w mrocznym pokoju Lain zawalonym złowrogo wyglądającym sprzętem komputerowym.
Ten serial wydaje się bardzo ciekawy i intrygujący. Wyczekujemy kolejnych odcinków z zaciekawieniem, zastanawiamy się nad tym, co się może jeszcze wydarzyć, fascynują nas możliwe wytłumaczenia i czekamy na dalsze kwestie i wyjaśnienia.. Później okazuje się, że twórcy nie są znowuż tak błyskotliwi, jak się nam zdawało i ostatecznie nie dochodzą do żadnych niesamowitych konkluzji, na które na początku mieliśmy nadzieję. Mimo tych wszystkich wad serial naprawdę warto obejrzeć. Jest trudny i nie każdego widza zaciekawi, ponieważ nie ma tu akcji, humoru i łatwo dających się polubić bohaterów, ale właśnie ta inność może przyciągnąć bardziej wymagających fanów anime. Ten serial zmusza do wysiłku szare komórki i zmusza do zastanowienia się nad tym do czego może dojść w świecie, w którym każdy dom jest podłączony...
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Ryutaro Nakamura |
| Scenariusz | Chiaki J. Konaka |
| Oryginalny projekt postaci | Yoshitoshi ABe |
| Projekt postaci | Takahiro Kishida |
| Scenografia | Masaru Sato |
| Scenopis graficzny | Ryutaro Nakamura |
| Muzyka | Reiichi Nakaido |
| Reżyseria dźwięku | Yota Tsuruoka |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Kaori Shimizu | Lain Iwakura |
| Yōko Asada | Arisu Mizuki |
| Ayako Kawasumi | Mika Iwakura |
| Sho Hayami | Masami Eiri |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Kotomi Muto | Chisa Yomoda |
| Keito Takimoto | Taro |
| Chiharu Tezuka | Reika Yamamoto |
| Yuki Yamamoto | Myu-Myu |
| Rei Igarashi | Miho Iwakura |
| Ryunosuke Ohbayashi | Yasuo Iwakura |
| Takumi Yamazaki | Facet w czerni 1 |
| Jouji Nakata | Facet w czerni 2 |
| Michiko Neya | Keiko Yoshii |
| Manabi Mizuno | Juri Kato |
| Hikaru Miyata | Profesor Hodgson |
| Mikiko Kurihara | S |