| odcinki | 26 x 24 min - łącznie 624 min | |
| przypisania | shōnen | |
| animacja | Madhouse | |
Pierwszy odcinek zawsze jest czymś, co ma w jakiejś mierze pokazywać nam czego możemy spodziewać się po serii. Wiele zależy od pierwszego epizodu, bo jak wiemy pierwsze wrażenie bardzo się liczy. Początek musi być mocny, powinien zaskakiwać i przykuwać uwagę widza. Zwykle przedstawia nam głównych bohaterów oraz wprowadza nas w ich historię, daje zapowiedź tego co przytrafi się w kolejnych odcinkach oraz pozwala nam na wysnucie pierwszej opinii o serialu. Czasem opinia ta może wpływać na nasze zainteresowanie serią i zadecydować o sięgnięciu po następne odcinki. Problem z opisywanym przeze mnie tytułem jest taki, że tak naprawdę nie potrafię powiedzieć o czym będzie ta seria, do kogo będzie skierowana oraz przede wszystkim – co będzie w następnym odcinku.
Poznajemy bowiem Kaijiego Itō – bezrobotnego chłopaka, który nie bardzo wie co zrobić ze swoim życiem. Godzinami przesiaduje w domu bądź błądzi ulicami miasta, okradając drogie samochody. Pewnego dnia odwiedza go tajemniczy mężczyzna, według słów którego bohater ma do spłacenia ogromny dług (ok. 4 miliony jenów) po przyjacielu, który zniknął w tajemniczych okolicznościach. Kaiji jest załamany – nie ma skąd wziąć tak potężnej sumy, a żeby spłacić całość potrzebowałby kilkunastu lat ciężkiej pracy. Na szczęście nieznajomy proponuje mu pewien łatwiejszy sposób na pokrycie długu. Otóż w porcie cumuje statek, na którym rozgrywana jest pewna gra. Jej zwycięzcy nie tylko wychodzą ze wszelkich długów, ale i znacznie się wzbogacają. Natomiast przegrani odpływają statkiem na 2-3 lata, nie wiadomo jednak co przez ten czas się z nimi dzieje. Bohater postanawia jednak zaryzykować i wkracza na pokład statku. Rozpoczyna się gra, której zasad Kaiji do końca jeszcze nie rozumie…
I właśnie tak mniej więcej wygląda pierwszy odcinek. Nic nie zapowiada, co zobaczymy w kolejnym odcinku, co spotka naszego bohatera, czy mamy do czynienia z horrorem, kryminałem czy thrillerem. O ile przy większości serii można snuć jakieś domysły, tutaj nie ma nic. Żadnych sugestii, jedynie piętrzące się tajemnice i pytania bez odpowiedzi. A najlepsze jest to, że… mnie takie postawienie sprawy bardzo się podoba! Brak jakiejkolwiek wiedzy o tytule, bez jakichkolwiek oczekiwań i prognoz dotyczących fabuły. Nie mam pojęcia, czy stan takiej niepewności zachowany będzie przez całą serię, jednak już za samo zastosowanie takiej formuły twórcom należą się brawa.
Na pierwszy rzut oka najbardziej rzuca się bardzo nietypowa kreska, z pogrubionymi konturami oraz bardzo ciekawymi i oryginalnymi projektami postaci. Jestem wielkim zwolennikiem takich graficznych eksperymentów, prób wprowadzenia pewnej świeżości, szczególnie, że w tym wypadku tyczy się to nie tylko sfery wizualnej, ale i konstrukcji fabularnej. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne odcinki tej mrocznej, niepokojącej historii okażą się równie intrygujące jak pierwszy odcinek (który operuje środkami bardzo prostymi – pełne napięcia dialogi, stonowane zdjęcia, z pozoru nieskomplikowany główny bohater wprowadzony w nowy, nieznany świat). Jeśli seria będzie trzymać wyznaczony tu poziom, możemy spodziewać się jednej z najlepszych serii roku. Mam nadzieję, że się nie pomylę i dostaniemy coś bardzo nietuzinkowego, klimatycznego i fabularnie dopracowanego.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Yuzo Satō |
| Kompozycja serialu | Hideo Takayashiki |
| Muzyka | Hideki Taniuchi |
| Twórca oryginału | Nobuyuki Fukumoto |
| Projekt postaci | Haruhito Takada |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Masato Hagiwara | Kaiji |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Masane Tsukayama | Hyōdō Kazutaka |
| Hakuryuu | Tonegawa |
| Hideo Ishikawa | Funai |
| Hiroshi Yanaka | Ishida |
| Kazuki Yao | Kitami |
| Masahiro Komoto | Sahara |
| Naoya Uchida | Endō |
| Toshiharu Sakurai | Andō |
| Yasunori Matsumoto | Furuhata |