Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Licealista Renji Hiiragi jest Czarodziejem nocy – tak mówi się o tych, którzy posiadają magiczną moc i walczą z siłami ciemności. Ale Renji wcale nie chce wykonywać zleceń eliminacji kolejnych zgrai różnych bestii, tylko normalnie chodzić do szkoły, w której bywa ostatnio bardzo rzadko.
To się jednak zmienia, kiedy do tej samej szkoły zostaje przeniesiona Elis Shihō. Niewykazująca początkowo żadnych zdolności magicznych dziewczyna, zaprzyjaźnia się z Kurehą Akabane, która wciąga ją do klubu astronomicznego. W nocy okazuje się jednak, że Elis sądzone było zostać Czarodziejką nocy. Wiedziona tajemniczą siłą, w czerwonym blasku księżyca, oznaczającym, że na Ziemi pojawić się mogą potwory, zmierzała do starego drzewa wiśni, znajdującego się w pobliżu szkoły. Zaalarmowana czerwonym blaskiem księżyca Kureha (ona także była Czarodziejką nocy), zauważyła Elis i była świadkiem uzyskania przez nią magicznego kamienia. Niestety w następnej chwili zaatakował ich trzygłowy potwór, ale na placu boju pojawił się także Renji. Jego nowym zadaniem była od tego dnia całodobowa ochrona Elis. A będzie jej przed czym bronić – ciemne siły już szykują się do większej rozgrywki.
„Night Wizard” to fantasy osadzone we współczesnym świecie, stworzone na podstawie gry RPG. Będzie więc dużo pojedynków z magią i innymi formami nadprzyrodzonych mocy. Anime sprawia wrażenie rozrywkowego, jest trochę humoru, a walki nie wyglądają na przesadnie dramatyczne. Pierwszy odcinek sprawia trochę chaotyczne wrażenie. Poznajemy kilka niewyjaśnionych do końca terminów, nie bardzo wiadomo, co łączy świat zleceniodawców misji Renjiego z naszym, skąd biorą się potwory i czego chcą. Jak na jeden odcinek za dużo podstawowych pytań bez odpowiedzi, ale zapewne wszystko się w swoim czasie wyjaśni. Serial nie zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie, nie ma tu ciekawych postaci, ale jest ładnie zrobiony, szczególnie w scenograficznej warstwie, a muzyka w podkładzie jest całkiem niezła. Pojedynki nie są specjalnie widowiskowe, ani też potwory szczególnie oryginalne, ale przynajmniej twórcy lubią sobie czasami pożartować z ich wyglądu. Anime raczej dla fanów cech moe, tu nawet mroczni bosowie są ładnymi dziewczynkami.