Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
W 1995 roku, na wyspie Kamikakushi wydarzyła się tajemnicza katastrofa. W niewyjaśnionych okolicznościach zniknęli wszyscy mieszkańcy, poza małą dziewczynką, imieniem Mari. Wstrząs wywołany tym zdarzeniem, a także utratą rodziców, był na tyle duży, że dziewczyna nie pamiętała, co się wtedy stało... Przez następnych 5 lat wychowywała ją zamożna babcia, która, wiedząc, że sama nie przygotuje wnuczki do samodzielnego życia, postanowiła oddać ją do prywatnej szkoły z internatem. Było to dla Mari pierwsze zetknięcie ze szkołą i nie była z tej sytuacji zadowolona. Jej zdaniem babcia chciała się po prostu pozbyć problemu.
Do akademii jechała w limuzynie, prowadzonej przez szofera babci. Był ponury deszczowy dzień. Znudzona podróżą rozglądała się po nadmorskiej okolicy i nagle spostrzegła długowłosą dziewczynę, wokół której zebrało się mnóstwo ptaków. Mari była oczarowana tym widokiem, ale zniknął jej z pola widzenia tak szybko, jak się pojawił.
Na rozmowie z personelem akademii była na powrót nadąsana, wyraźnie się jej tu nie podobało, choć ludzie byli w miarę sympatyczni. Poznała także miłą koleżankę, ale wciąż jedyne co chciała zrobić, to uciec stąd jak najszybciej. Wtedy spotkała tę samą dziewczynę, którą widziała wcześniej z ptakami. Przedstawiła się jako Hagino Senkōji. To spotkanie było jednak zaskakująco niemiłe, Mari omal nie straciła przy tym życia! Dziewczyna odniosła wrażenie, że Hagino nie jest zwyczajnym człowiekiem. Potwierdziło się to w nocy, kiedy Mari poszła za wymykającą się z akademii Hagino. Odnalazłszy ją nad brzegiem morza, spostrzegła wynurzający się z wody dziwny niebieski obiekt w kształcie dziwacznej łodzi podwodnej, który wyraźnie miał coś wspólnego z Hagino...
Pierwsze wrażenie nie jest złe, ale prywatna szkoła dla dziewcząt i dwie bohaterki może sugerować yuri, co nie jest zbyt oryginalnym połączeniem. W jakim kierunku to jednak pójdzie – niewiadomo. Otoczka science-fiction może oznaczać, że będzie to anime o dziewczynach w mechach i ratowanie świata. W końcu anime jest ekranizacją mangi skierowanej do nastolatków (shōnen). Anime jest przyzwoicie zrobione, nawet renderingi są znośne, co widać w scenie z ptakami. Towarzyszy temu zgrabna muzyka.
Gdyby nie widownia docelowa, pomyślałbym, że będzie to historyjka stawiająca na rozwój relacji międzyludzkich, rozgrywająca się głównie w akademii, ale obawiam się, że akcji będzie tu więcej i nie ominie nas kolejna próba uratowania świata.