| Redaktor | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocenione tytuły | Lista |
| Daldow | 6.0 | 7.0 | 9.5 | 9.0 | 8.0 | 7.5 | 7.7 | 104 | Zobacz |
| Pottero | 6.0 | - | 9.0 | 9.0 | 8.0 | 8.0 | 7.0 | 130 | Zobacz |
| XRay | - | - | - | - | - | - | 7.5 | 222 | Zobacz |
| Dark Rael | 6.5 | 7.0 | 8.5 | 9.0 | 8.5 | 8.0 | 7.8 | 238 | Zobacz |
| el doctore | 6.5 | 7.5 | 9.0 | 9.0 | 8.5 | 7.5 | 8.0 | 107 | Zobacz |
| Filippiarz | 7.0 | 7.5 | 9.0 | 9.0 | 8.5 | 7.3 | 8.0 | 164 | Zobacz |
| Średnia | 6.4 | 7.2 | 9.0 | 9.0 | 8.3 | 7.7 | 7.7 | ||
Makoto Shinkai ma już swoją markę i styl. Jest całkowicie rozpoznawalny w swojej fascynacji fotorealistycznością przebogatego świata, poddanego jakiejś emocjonalnej obróbce. Osiągnął tu maksimum pewnego etapu. Zarówno w formie jak i treści. Osiągnął wszystko w dziedzinie realizacji wizji niewinnej, czystej, niekoniecznie świadomej miłości i wizji nieskończoności przestrzeni, czasu i - no właśnie - uczuć.
Sprawność realizacji tej wizji doceniam, jej treść stała się jednak zbyt wtórna. Makoto Shinkai nie szuka nowych dróg analizy swojej fascynacji ani nawet świeżych form ekspresji. Jeśli tak dalej pójdzie, to straci całość kredytu zaufania jaką obdarzyły go tak liczne osoby, a 5cm w skali artystycznego rozwoju stanie się dla niego odległością równie podświadomą i niemożliwą do pokonania co dystans w relacjach międzyludzkich, które na temat tak sobie upodobał.
Tracę nadzieję na to, że Shinkai będzie mógł kiedyś stanąć na równi z wielkimi japońskiej animacji i wyzbyć się młodzieńczej wrażliwości, która najwyraźniej przeszkadza mu w rozwoju.
Kolejny film Shinkaia to ponownie spory zawód, ponieważ wypowiadając się o nim, znów mogę powtórzyć to, co napisałem przy okazji „Kumo no mukō, yakusoku no basho”. Reżyser po raz kolejny uraczył nas anime zachwycającym od strony graficznej, która jednak w żaden sposób nie jest przełomowa dla gatunku – ot, po prostu kolejny bardzo pod tym względem dopracowany tytuł i nic więcej. Niestety, od strony fabularnej „Byōsoku 5 centimeter” nadal nie zachwyca. Na usta aż ciśnie się popularne na Śląsku powiedzenie, że Shinkai „kręci się jak g... w przerębli”. Opowieść podobna jest do poprzednich dokonań tego reżysera, jednak nadal pozostaje niedopracowana. Panie Shinkai, skończ już pan drążyć jeden temat i zajmij się może czymś innym, bo to powoli zaczyna nudzić.
Do trzech razy sztuka – powiadają. Shinkai miał już swoje trzy szanse, jednak żadnej nie wykorzystał tak, jak należało. Czy w jego przypadku czwarta próba przyniesie jakieś odmienne efekty? Czas pokaże. Póki co, jego filmy pozostają arcydziełami jedynie dla bałwochwalców, często chwalących się tym, że widzieli już setki, może nawet tysiące anime, a twórczość Shinkaia jest na ich tle absolutnie wyjątkowa. Prawda jednak w oczy kole – Makotowi-san wiele brakuje do takich twórców jak Tezuka czy chociażby Miyazaki i nieprędko uda mu się ich dogonić. Co prawda z każdym filmem jest lepiej, ale to nadal nie to.
I to by było tyle moich myśli nieuczesanych na temat tego filmu.