Drugi sezon przygód załogi Lagoon Company. Mroczniejsze, brutalniejsze, przepełnione cynizmem i duchem autentycznej anarchii, 12 odcinków "Second Barrage", które w trzech, zamkniętych opowieściach, stają się prawdziwym klasykiem. Wstyd nie znać.
| odcinki | 12 x 24 min - łącznie 288 min | |
| przypisania | akcja, przygoda, seinen, dramat | |
| produkcja | Geneon | |
| animacja | Madhouse | |
| związane | Black Lagoon (2006) - prequel |
|
| ta recenzja | el doctore (17.08.2007) | Ocena: ![]() ![]() ![]() ![]() 8.50 |
Po sporym sukcesie, jakim okazał się pierwszy sezon „Black Lagoon”, należało spodziewać się rychłej kontynuacji przygód malowniczej załogi Lagoon Company. Decyzja ta, z marketingowego punktu widzenia, aż nadto oczywista, pociągnęła za sobą rutynowe w kontekście wszelkich kontynuacji pytanie o to w jakim kierunku wyewoluuje seria – zakładając, że jakakolwiek ewolucja w przypadku serii „Black Lagoon” jest potrzebna. W końcu Revy, Dutch, Rock i Benny zdążyli dorobić się sporego grona wielbicieli.
A jednak zmiana formuły w drugim sezonie Black Lagoon nastąpiła i to w dość odczuwalnym stopniu. Należą się za to twórcom duże brawa – jakby nie patrzeć to niemała odwaga, by wystawiać na ryzyko uczciwie wywalczoną reputację. W „Black Lagoon: The Second Barrage” nie śledzimy losów poszczególnych członków kompanii Lagoon w tak dużym stopniu, w jakim odbywało się to w sezonie pierwszym. Gdzieś na dalszym planie, symbolicznie zaznaczona jest obecność Dutcha i Bennego, co dla fanów tych postaci może być sporym rozczarowaniem. Nie jest jednak tak źle – honory pod ich nieobecność pełnią Rock i „Dwuręka” Revy, wywiązując się z tego zadania z nawiązką. Mamy, między innymi, dalszy ciąg arcyciekawego wątku „trudnej przyjaźni” tej malowniczej pary, uczuciowych szachów, wygrywanych na półtonach i pełnych niedomówień półsłówkach. Nie oni jednak są w „Black Lagoon: The Second Barrage” głównorozdającymi karty. Tym razem uwaga twórców skupiła się na bohaterze o wiele bardziej złożonym i wieloznacznym a mianowicie samym mieście Roanapur. I jest to w moim odczuciu „strzał w dziesiątkę”, mocny argument za tym, by jeszcze raz dobić do brzegów tego awanturniczego portu, tym razem jednak pod zupełnie inną banderą.
Jeśli chodzi o wizualną stronę drugiego sezonu, to nie zaszły tu żadne istotne zmiany. W końcu Second Barrage powstał praktycznie zaraz po ukończeniu emisji pierwszego sezonu serii, więc najnormalniej w świecie autorzy „Black Lagoon: The Second Barrage” nie mieli okazji, by jakikolwiek inny projekt wizualny brać pod uwagę. Informacja ta zapewne ucieszy dotychczasowych fanów produkcji. Na dzień dobry mamy więc ten sam, dynamiczny opening w wykonaniu Mell, rzucający nas w środek nieustannego pola bitwy, jakim jest Roanapur. Spotykamy starych, dobrych współtowarzyszy broni: Edę, Pana Changa z Triady i rosyjską mafię z jej charyzmatyczną szefową Balalajką. Ale pojawiają się też „nowi gracze” w stawce, np. japońska Yakuza, plejada najemnych morderców (Shenhua, Torch, niesamowita kobieta z piłą – Sawyer) oraz gracz największego kalibru, wspomniane już przeze mnie, miasto Roanapur, największy ze zbirów, jakiego wykreowała ta seria. W końcu nobilitacja należała się Roanapur ze strony twórców serii bez dwóch zdań. Stopień eskalowanych przez miasto konfliktów, tajemnicza moc przyciągania najdziwniejszych indywiduów, hojnie obdarzanych względami i obietnicą ponurej sławy – pobudza do refleksji i stawiania pytań o samą istotę miejsca, w którym to się dzieje, jego fatalistycznego uroku i siły. Próbę konstruowania tego swoistego hołdu, podjęto w trzech etapach – trzech zamkniętych fabularnych opowieściach, prezentujących różne aspekty i oblicza Roanapur. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy zło przychodzi do miasta z zewnątrz. O tym opowiadają odcinki z demonicznymi Bliźniakami w roli głównej, które tak jak Roberta z pierwszego sezonu, stanowią dla tubylców z Roanapur wyzwanie, nowy wymiar okrucieństwa i zła, któremu trzeba stawić czoła. W drugiej, odrębnej fabule, widzimy niewinną (niewinną, jak na standardy Roanapur) ofiarę, która nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności wpada w zabójcze sidła miasta. Tą ofiarą jest drobna fałszerka pieniędzy Jane, wplątująca się w rozgrywki międzymafijne. Fatalny splot wydarzeń czyni ją obiektem okrutnej zabawy w „kotka i myszkę”, ofiarę polowania, do którego zgłaszają się najdziwaczniejsze indywidua z Roanapur. A nic tak nie mówi o specyfice miejsca, jak jego mieszkańcy. Trzeci etap szkicowania portretu Roanapur, odbywa się poprzez najdłuższą opowieść drugiego sezonu Black Lagoon, w której to Roanapur, symbolizowane przez Rosyjską Mafię, a przede wszystkim Balalajkę, konfrontuje się z nieświadomym zagrożenia światem zewnętrznym (Japonia), w celu poszerzenia terytorium wpływów, kosztem Yakuzy. Zastosowanie tak różnorodnej optyki, w znacznym stopniu wzbogaca naszą wiedzę na temat środowiska naturalnego, w jakim przyszło żyć i działać kompanii Lagoon. Pozwala też głębiej rozpoznać motywy jakimi Revy, Dutch, Rock i Benny kierują się w swoich codziennych wyborach.
Roanapur na przestrzeni tej 12 odcinkowej serii prezentuje się jako świat doszczętnie zdeprawowany. Trudno jednak jednoznacznie udzielić odpowiedzi na pytanie gdzie leży tego przyczyna: czy po stronie ludzi, nadających Roanapur przestępczego charakteru, czy to może miasto samo w sobie, poprzez jakąś niewytłumaczalną aurę (położenie, klimat, itd.) jest nieustannym katalizatorem niegodziwości i upadku?
Drugi sezon Black Lagoon jest zdecydowanie poważniejszą propozycją niż napędzany nieustanną strzelecką kanonadą, sezon pierwszy. Seria ma przede wszystkim tę zaletę, ze posiada „drugie dno”, z jeszcze lepiej zbalansowanymi proporcjami akcji względem tonów serio, przez co dopiero teraz pokazuje swój prawdziwy potencjał. W Second Barrage zaproponowano przewrotną w swoim zamyśle zmianę konwencji, tym razem serię pchając w kierunku makabry i większej obecności kwestii mówionych. Zapewne wielu taki obrót sprawy się nie spodoba, więc śpieszę uspokoić, że nadal jest to Black Lagoon tyle, że o bardziej wyważonych proporcjach. W moim odczuciu, to bardzo uwierzytelnia serię, przestaje być już ona jedynie zbiorkiem efektownych strzelanin, a staje się pełnokrwistą opowieścią o przemocy jako takiej. Każdy z trzech epizodów, składających się na Second Barrage dotyka bezpośrednio właśnie tego zagadnienia, o czym już wspominałem, ale też konstrukcja samego świata i wszelkich kontekstów pozafabularnych wskazuje na przemoc, jako siłę sprawczą fenomenu pod nazwą Roanapur. Kto lubi tego typu zabawy, niech śledzi w kolejnych odsłonach serii jak sprawnie zostało to przeprowadzone na wielu płaszczyznach, poczynając od fabuły, poprzez dobór tematów muzycznych, rysunek charakterologiczny poszczególnych bohaterów, na zabawach w przemyślane nawiązania pozafabularne skończywszy. Ręczę, że wspólnym mianownikiem dla każdego z tych aspektów Second Barrage będzie przemoc – no, bo jak się nazywa Kościół, którego oddaną wyznawczynią jest przyjaciółka Revy, wyuzdana zakonnica Eda? Odpowiedzcie sobie sami.
Cóż, w końcu tak samo jak opening, zmianie nie uległ jeden z najlepszych endingów, jaki dane mi było do tej pory widzieć w anime, zakończenie doskonale puentujące niepokojącą atmosferę i zarazem myśl przewodnią serii. Revy idzie nocną plażą, powoli pozbywając się kolejnych atrybutów symbolizujących szeroko rozumianą przemoc: zdejmuje wojskowe buty, porzuca puste magazynki po nabojach, pas z pistoletami. Wszystko to obmywają fale, czyniąc przedmioty bezużytecznie neutralnymi. Świat na powrót jest czysty i pierwotny. Jednak w ostatnim ujęciu Revy odwraca się w kierunku widza, w ręku trzyma strzelbę, którą mierzy prosto w naszą stronę. Jej twarz wykrzywia grymas nienawiści.
„Black Lagoon: The Second Barrage” to spory krok do przodu w stosunku do swojego poprzednika i znak, że seria ma się dobrze. Spokojnie można więc założyć, że trzecia seria Black Lagoon powstanie, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. W końcu przemoc to źródło niekończącej sie inspiracji, więc Revy jeszcze długo może wędrować nocnymi plażami Roanapur.
| Funkcja | Imię i nazwisko |
| Reżyseria | Sunao Katabuchi |
| Muzyka | Edison |
| Twórca oryginału | Rei Hiroe |
| Projekt postaci | Masanori Shino |
| Wykonanie piosenek | MELL, Minako Obata |
| W rolach głównych | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Daisuke Namikawa | Rock |
| Megumi Toyoguchi | Revy |
| W pozostałych rolach | |
| Imię i nazwisko | Postać |
| Hiroaki Hirata | Benny |
| Tsutomu Isobe | Dutch |
| Jun Karasawa | Eda |
| Mami Koyama | Balalaika |
| Hisao Egawa | Abrego |
| Houko Kuwashima | Yukio Washimine |
| Miki Nagasawa | Jane |
| Omi Minami | Hansel |
| Taiten Kusunoki | Boris |
| Tomoko Kaneda | Gratel |
| Toshiyuki Morikawa | Chang |
| Yoko Sasaki | Shenhoa |