Menu

 

Zaprzyjaźnione strony

 

Ocena recenzenta

 

Zespół redakcyjny

 

Reklama

 

Dane podstawowe

 

Kodomo no omocha


» Child's Toy (ANG)

» Kodocha (SKR)

» こどものおもちゃ (JAP)

 
Kodomo no omocha

Sana jest energiczną dwunastolatką, która już zyskała miano gwiazdy telewizyjnej, występując w programie dla dzieci. Ma za to problemy z kolegą z klasy, który buntując innych chłopców, przeszkadza w lekcjach. Sana, próbując zrobić z nim porządek, poznaje jego otoczenie i zaczyna rozumieć jego zachowanie. Postanawia mu pomóc.

 
Produkcja
Serial TV
Premiera
5.04.1996
Ocena redakcji7.75
(dozwolone od lat 12)
dozwolone od lat 12
 
Użytkownicy
ocena
fragmentu
ocena
całości
?.??
?.??
Zaloguj się, aby móc oceniać.
 
odcinki 102 x 25 min - łącznie 2550 min
przypisania komedia, dramat, romans, proza życia, shōjo, dla dzieci
produkcjaStudio Gallop, Pony Canyon, NAS, TV Tokyo
animacjaStudio Gallop
ta recenzja Dark Rael   (23.05.2007) Ocena:   OcenaOcenaOcenaOcenaOcena   8.00
 
ANN AnimeNfo AnimeDB Anime Lyrics Anime Web Turnpike Anime Wallpapers
 

Recenzja

 

Na pierwszy rzut oka niepozorne, zwariowane shōjo dla dziewczynek z podstawówki. Przy bliższym poznaniu okazuje się jednak być anime, które swoich widzów naprawdę może czegoś nauczyć. Nie przez wielkie morały czy na siłę wpychane wartości. Nie za pomocą taniej gry na uczuciach, poprzez stawianie bohaterki w jakimś tragicznym położeniu. W „Kodochy” mamy ludzi nieprzerysowanych, którzy jak wszyscy popełniają błędy i dodatkowo naprawdę się na nich uczą. Tu nikt nie jest doskonały, nawet główna bohaterka, która podług schematu ma być tym wzorem, naprawiającym otaczający ją świat, i robi to, choć często nie bez poważnych błędów po drodze. Dlatego zachęcam do przeczytania recenzji, nawet tych, których anime dla dziewczynek zupełnie nie interesuje – przy tym serialu niejeden dorosły może odpocząć, a wśród nich znaleźliby się i tacy, których mógłby on czegoś nauczyć.

Sana Kurata jest hiperaktywną dwunastolatką, córką równie uznanej co ekscentrycznej pisarki. Mieszkają w dużej posiadłości i stać je na wygodne życie. Sana jest utalentowanym dzieckiem, występuje w reklamówkach oraz programach telewizyjnych dla dzieci. Jest postacią dość znaną, głównie z występów w cyklicznym programie „Kodomo no omocha”, gdzie może dawać upust swojej niespożytej energii. Mimo swych szalonych wybryków jest dobrym dzieckiem, które chciałoby naprawić całe zło wokół siebie, stosując czasami dosyć oryginalne metody. Nie wszystkie jej sposoby są skuteczne, ale wrodzony upór w dążeniu do celu nie pozwala jej przejść obojętnie obok krzywdy ludzkiej. W ten sposób pozyskała dorosłego przyjaciela Reia, który przyjęty do pracy dosłownie z ulicy, stał się oddanym sługą Sany, gotowym na każde zawołanie i pilnującym, aby roztrzepana dziewczynka była zawsze tam gdzie trzeba i o odpowiedniej porze.

Sana, w związku z pracą w telewizji, ma niewiele wolnego czasu, często cierpi na tym jej nauka. Lubi wyzwania i potrafi ciężko pracować, aby coś osiągnąć, bez względu na to, czy chodzi o karierę gwiazdy, czy o pomoc przyjaciołom. Z tego względu jest podziwiana przez dorosłych i lubiana przez rówieśników. Sana mimo swej sławy jest nadal osobą dosyć skromną, potrafi znaleźć wspólny język z każdym i nie żywi w stosunku do nikogo uprzedzeń. Nawet do pewnego delikwenta z klasy...

Owym rozrabiaką był niejaki Akito Hayama, który od jakiegoś czasu kompletnie rujnował każdą lekcję, doprowadzając wychowawczynię do łez. Nasza bohaterka, nie mogąc oczywiście tolerować takiego stanu rzeczy, jak zwykle postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Ale ten konkretny rozrabiaka o przeszywającym, bardzo nieprzyjaznym spojrzeniu, nie był typem podatnym na perswazję słowną. Jego zawziętość w ignorowaniu wszelkich poleceń dorosłych i kompletna samowola zastanawiały naszą bohaterkę. Jego zachowanie musiało wynikać z czegoś poważniejszego, co niepoddającą się nigdy Sanę zmobilizowało do odkrycia prawdy o chłopaku i spowodowania zmiany jego postępowania za wszelką cenę, a mówiąc dokładniej, różnymi, niekiedy bardzo oryginalnymi sposobami. W przypadku Akita nie będzie to jednak rzeczą prostą...

Jak już nadmieniłem, „Kodocha” to zwariowana komedia z dziećmi z podstawówki w rolach głównych, ale także dobre shōjo i rzecz, która w niewymuszony sposób, jakby w tle, uczy. Serial opowiada o typowych problemach związanych z dziećmi w tym wieku, urozmaicając to solidną dawką humoru i niecodziennymi pomysłami Sany. Mimo tego pokazują realny świat, realne problemy i realne na nie rozwiązania. Nie ma tu żadnej magii i nadprzyrodzonych mocy, a jednak serial przyciąga. To duża sztuka zrobić serial dla dzieci bez żadnych niezwykłości, zatrzymać widza przy ekranie i jeszcze przekazać wartościowe nauki. Serial uczy, pokazując konsekwencję działań bohaterów. To ciekawe podejście pozwala zwrócić uwagę na to, że rozwiązując problem, nawet mimo najlepszych intencji, łatwo popełnić błąd. Twórcy „Kodochy” pokazują, jak uczyć się na własnych błędach – pozwalają błądzić bohaterce i podchwytują wszelkie jej wpadki, nie bojąc się pokazania negatywnych tego skutków.

Delikatnie także próbują pokazać, że bycie gwiazdą, tak w Japonii popularne marzenie dziewczynek, wcale nie jest takie wspaniałe. Wielokrotnie spróbują pokazać złe strony show-biznesu – Sana opuszcza szkołę, czepiają się jej media. Twórcy uświadamiają, że można przez to stracić bliskich przyjaciół i normalne dzieciństwo.

Mimo że z problemami mamy w serialu do czynienia na każdym kroku, młodzi widzowie nie odbiorą „Kodochy” jako nudnego serialu o problemach. Cała nauka jest wpleciona w serial umiejętnie – solidny scenariusz opowiada o przeżyciach Sany i jej przyjaciół w sposób ciekawy i zabawny. Często zmienia się tematyka problemów, cały czas dzieje się coś nowego, dochodzą nowe postacie, zmienia się otoczenie. Ma to miejsce częściej w dalszej części serialu. I tu poziom serialu nieznacznie momentami spada. Jest tu więcej tańszego dramatyzmu i chwytów rodem z telenowel, zdarzają się cliffhangery i powtórki elementów fabuły, jak na przykład podczas pobytu Sany w Nowym Jorku, jednak poziom nigdy nie spada poniżej granicy, w której zaczynają się telenowele. W ostatecznym rozrachunku całe sto odcinków ogląda się bez znudzenia. Do samego końca obserwujemy poczynania bohaterów z równym zainteresowaniem i oczywiście ciężko się nam z nimi na koniec rozstać.

Mocnym elementem serialu są naturalne postacie o solidnie zaprojektowanych osobowościach. Szczególnie w przypadku Sany i Akita postarano się o wiarygodne motywy działań i usprawiedliwione zachowania. Poza tym oboje wyraźnie zmieniają się pod swoim wpływem. Wiadomo, że szkielet serialu przewidywał zmianę otoczenia pod wpływem głównej bohaterki, ale kto wie, czy nie ważniejszą rolę odegrał tu właśnie jej początkowy antagonista. Najpierw zdaje się być postacią negatywną, jednak to on wykazuje się często zdrowym rozsądkiem, to on zawsze ratuje Sanę z najgorszych opresji, a każde jego negatywne, często tylko z pozoru, zachowanie jest w jasny sposób wyjaśniane. Jest on idealnym przykładem powiedzenia „nie oceniaj książki po okładce” i sądzę, że właśnie poprzez tę postać twórcom udało się przekazać widzom najwięcej pozytywnych treści.

Zwariowany humor rozbawi nawet dorosłych, choć tu zauważymy uboczne tego efekty. Niektóre żarty, mimo że jest ich dosłownie kilka, będą dla dzieci nie tyle niezrozumiałe, co nieodpowiednie. Amerykanie w swoim wydaniu wycięli np. odniesienia do żartu o alfonsie i muszę się z nimi niestety zgodzić. Nie ma natomiast w serialu przemocy, nawet stróżka krwi pokazana w jednym z odcinków miała w wersji wyemitowanej w Japonii niebieski kolor. W roli komentatora i jednocześnie karykatury typowego w anime gadającego zwierzaka, pojawia się na ekranie pół królik, pół nietoperz Babbit, którego teksty potrafią czasem zwalić z nóg. Biada jednak tym, których będzie on drażnił, bowiem wszędzie go pełno.

Anime wykonane jest w typowym dla Studia Pierrot stylu z tamtego okresu, podobna kolorystyka, typowy projekt postaci, proste tła i scenografie, niezła jakość animacji. Nawet charakterystyczne wchodzenie endingu, jeszcze w czasie trwania ostatniej sceny. Co jednak ciekawe, na liście producentów studio to nie figuruje! Muzyka jest także na niezłym poziomie, usłyszymy tu dosyć przyjemne piosenki (mówiąc szczerze bardzo przypadły mi do gustu). Nie zaszkodziły im nawet skromne aranżacje (wykonawca wykorzystał tu prawdopodobnie jeden prosty syntezator), efekty tego są jednak nadal bardzo dobre. Warto przy okazji zwrócić uwagę na Shizue Odę, osobę zupełnie nieznaną w przemyśle anime, która po mistrzowsku wcieliła się w postać głównej bohaterki.

„Kodocha” to świetny serial dla dzieci w wieku Sany, ale również dobre kino familijne, będące świetnym zastępstwem dla kiczowatych telenowel na niedzielne popołudnie. Szkoda, że kanały dziecięce zamiast takich, bez wątpienia wartościowych anime, kupują coraz dziwaczniejsze bajki amerykańskie. „Kodocha” po drobnych cięciach byłaby naprawdę wartościowym dodatkiem do ramówki którejś z polskich stacji telewizyjnych.

 

Komentarze

  • ;} - mila - 24.05.2007 20:56
 

Przykładowe kadry

 

Odnośniki związane z tematem

 

Twórcy

 

Obsada

W rolach głównych
 
Imię i nazwisko Postać
Shizue Oda Sana Kurata
Tatsuya Nakazaki Akito Hayama
Hana Kino Misako Kurata
Ryo Naitou Rei Sagami
Tomoko Hikita Babbit
W pozostałych rolach
 
Imię i nazwisko Postać
Harumi Ikoma Fūka Matsui
Mayumi Misawa Tsuyoshi Ohki
Ai Satou Sumire Ando
Akemi Okamura Natsumi Hayama
Akiko Kikuchi Aya Sugita
Ayaka Saito Mariko Sakai
Azusa Nakao Asako Kurumi
Omi Minami Naozumi Kamura
Takashi Matsuyama Pan Hayama
Yuri Amano Yuko
Zenjiro Zenjiro
Start
 »
Redakcja
,
FAQ
,
Zaprzyjaźnione strony
,
Wymiana bannerów

Anime
 »
Recenzje
,
Zajawki
,
Tytuły
,
Postacie
,
Seiyū
,
Twórcy
,
Studia
Słowniczek
 »
Katalog
,
Indeks

Artykuły
Forum
Galeria
Kino azjatyckie
 »
Recenzje
,
Tytuły
,
Aktorzy
,
Twórcy

Linkownia
 »
Katalog
,
Lista
,
Kategorie
,
Typy witryn