Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Rozpoczynają się letnie wakacje. Yukari jest siedemnastoletnią dziewczyną uczęszczającą do dość restrykcyjnie prowadzonej szkoły dla młodych dam. Matka zazwyczaj nie ma dla niej czasu - praca pochłania ją bez reszty. Ojca nigdy nie poznała - zniknął bez śladu podczas miesiąca miodowego. Postanawia więc podjąć trop sugerowany przez policję i podjąć jego poszukiwania na własną rękę. Wybiera się samotnie na wyspę Salomona.
Nasuda jest dyrektorem projektu zlokalizowanego na wyspie Salomona, którego celem jest stworzenie taniej rakiety wynoszącej na orbitę załogę, wraz ze sprzętem, mogącą naprawiać cenne satelity. Ma tylko jeden problem - każda, jak dotąd, próba skończyła się fiaskiem, a rakiety wybuchały bez żadnej przyczyny po kilkunastu sekundach lotu. Jedynie lokalna ludność zamieszkująca wyspę, na której znajduje się baza rakietowa, cieszy się z pokazów ogni sztucznych i oczekuje każdej próby jak święta. Na rozwiązanie problemu nieudanych prób mają czas do końca roku. Jednym z rozwiązań może być powrót do prób ze starszą rakietą, trzeba by tylko pozbyć się wszystkich zbędnych rzeczy, by ją maksymalnie odciążyć oraz odchudzić do kości pilota oblatywacza... Kto by nie uciekł? A uciekając Yosukawa spotyka Yukari. Yukari bardzo mało waży. Zgadnijcie, jaka jest pierwsza myśl Nasudy, gdy ją zobaczy?
Humor w Rocket Girls jest naprawdę bardzo przyjemny i niewymuszony choć czasami razi swoją absurdalnością - ni z tego ni z owego, w kierunku wystraszonego i uciekającego pilota oblatywacza oraz podwożonej przez niego (niechętnie) Yukari odpala się rakiety ziemia powietrze... Sama scena jest dość śmieszna, ale straszliwie irracjonalna. Nie zmniejsza to jednak przyjemności płynącej z oglądania tego ładnie narysowanego anime. Nie ma tu przesadnie ślicznych postaci o nienaturalnych kolorach włosów lub ferii jaskrawych barw i efektów specjalnych. Kreska jest dość "stonowana", ale nie oszczędna. Również same postacie od razu wzbudzają pozytywne uczucia. Zapowiada się lekka i sympatyczna seria komediowa bez mechów, tajemnic i nienaturalnych zjawisk.