Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
„Lucky Star” opowiada o dziewczynach z pewnego liceum. Główną bohaterką jest Konata Izumi – dziewczyna wysportowana, ale nie należąca do żadnych klubów, ze względu na konieczność brania udziału w zbędnych zajęciach dodatkowych. Jest leniwa i znudzona szkołą, źle się uczy, za to uwielbia gry wideo i anime. Posiada nawet wiedzę o grach dla dorosłych, mimo że nie jest jeszcze pełnoletnia. Tsukasa Hiragii jest typową niezdarą o jasnym usposobieniu. Często popełnia kretyńskie pomyłki, co skutkuje różnymi niedorzecznymi sytuacjami. Bliźniacza siostra Tsukasy – Kagami jest jej przeciwieństwem, ma dobre stopnie, była nawet przewodniczącą klasy. Mimo że jest w równoległej klasie, często przebywa w towarzystwie naszych bohaterek. Lubi gry wideo, ale jest słaba w gotowaniu. Miyuki Takara jest młodą sprytną damą, posiadającą cenną wiedzę w przeróżnych praktycznych dziedzinach. Jest ładna, nosi okulary, lubi czytać i uwielbia spać.
„Lucky Star” to ekranizacja czteropanelowej mangi, wykonana przez Kyoto Animation. Poznać to możemy po dobrej animacji i charakterystycznym tańcu w openingu, przypominającym opening z melancholijnej Haruhi. Na tym jednak koniec. Scenografie są proste, projekt postaci nieskomplikowany, a kolorystyka nie bardzo przypadła mi do gustu. To kolejne anime w stylu „Azumangi” i innych anime tego typu. Jak zwykle nie ma tu wątku głównego, a gagi dotyczą prostych codziennych czynności, jak np. gadanie o sposobach jedzenia ciastek, czy wymiana spostrzeżeń na temat unikalnych cech charakterów bohaterek. Humor jest w miarę normalny, nie ma tu żadnych wariactw, ani chorych scenek, ta charakterystycznych dla „Azumangi”. Pierwszy odcinek nie sugeruje, żeby serial zawierał jakieś nowe elementy, jest on nawet odrobinę nudny. Najprawdopodobniej nie pobije tytułów wcześniejszych. Nie robi wielkiego wrażenia, ale nie można wykluczyć, że trzeba bliżej poznać bohaterki i wczuć się w klimat, aby w pełni serial ten docenić.