Uwaga! Ten opis wykonano na podstawie pierwszego odcinka. Recenzja serialu może brzmieć zupełnie inaczej!
Akcja serialu rozgrywa się w dzisiejszym świecie, gdzie w pewnym rejonie istnieją resztki wiedzy o tajemnych praktykach magicznych i ludzie posługujący się nimi. Rejonu tego pilnuje klan Kamiazuma, którego członkowie wydają się skrywać niejedną mroczną tajemnicę z przeszłości. Po dłuższej nieobecności przybywa tu dziewczyna imieniem Touka, cierpiąca po stracie najbliższej przyjaciółki. Dziwnym trafem spotyka dziewczynę o tym samym imieniu, która bardzo ją przypomina...
Według źródeł internetowych jest to side story hentaia z 2001 roku, zatytułowanego „Kao no nai Tsuki”, ale opisywane anime nie wygląda na hentai, a raczej na romans yuri z mroczną intrygą. W pierwszym odcinku panuje chaos. Pojawia się wiele postaci, wiele wątków i trudno to wszystko ogarnąć. Należy mieć nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione w kolejnych odcinkach. Brakuje tu jednak jakichś elementów nowych, bo wygląda to na zbieraninę pomysłów z kilku anime i ogólnie nie sprawia specjalnie pozytywnego wrażenia. Klimat wychodzi średnio, ale cała tajemniczość domu Kamiazuma jest dosyć dobrze wyczuwalna i trochę intryguje – zapowiada się na dramat. Trudno na podstawie jednego odcinka ocenić jak będzie dalej, ale hitem sezonu raczej nie zostanie. Grafika średniej klasy, scenografie i tła ujdą, ale projekt postaci jest bardzo standardowy, a kolorystyka taka sobie. Za to muzyka jest całkiem niezła.